Jump to content
Dogomania

basiapron

Members
  • Posts

    2548
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basiapron

  1. zajebiaszcze zdjątka,po prostu suuuuuper:multi:
  2. wpłata z bazarku apaszkowego-44 zł zaraz przelewam.
  3. zaraz przeleję na konto z pierwszego postu kwotę 124 zł z bazarku "prosto z azji-dla Czucza" gdyż wszystkie wpłaty już do mnie wpłynęły-podpisze "za bazarki basipron".
  4. [quote name='BajkaB']Tu nie ma co namawiać.Eda była i jest od początku pod opieką Emir,która płaciła za jej leczenie.Od początku było wiadomo,ze albo robi się coś w kierunku adopcji,albo psiak trafia do Emir.Juz chyba ze 2 miesiące temu Emir kazała psiaka odebrac i przywieźdź do niej,ale nikt mnie nie słuchał.Teraz to po prostu nieuniknione chyba ze w ciagu kilku dni znajdzie sie DT lub DS[/quote] w kierunku adopcji na pewno Aga dużo robiła,a teraz kiedy sie okazuje ze musi wyjechać to rzeczywiście nie ma wyjścia.Jak się odezwie dam znać.
  5. podobno pod koniec września,namówię Agę zeby Edę wam rzeczywiście wam przekazała bo ma to sens,jej chyba po prostu smutno z powodu rozłaki z tym psem.Spróbuje ją złapac na gg.
  6. czekam na wpłaty za apaszki,teraz wyjeżdzam wiec pieniądze wpłace albo przed wyjazdem albo po-zalezy ile wpłynie do tej pory.
  7. jeśli do soboty nie otrzymam brakującej wpłaty z bazarku to przeleję to co jest bo wyjeżdżam i chce mieć sprawy uregulowane.
  8. jesli do soboty nie otrzymam tej jednej wpłaty to wam przeleje to co mam i odłoże na raz następny-zrobie jakiś dodatkowy bazareczek we wrześniu żeby było pare złotych wiecej.Bo ja teraz wyjeżdżam a chce mieć wszystko uregulowane.
  9. wieści o Edzi: Eda z wystraszonej psineczki stała się łobuzem jakich mało, razem ze szczeniaczkami wariują ile wlezie. Jednak jest bardzo grzeczna, słucha się najbardziej mnie, do mężczyzn nie ma zaufania, tzn do mojego tz zaczeła mieć po długich oporach, ale i tak jakoś tak nie do konca. Najbardziej słucha sie mnie. Uwielbia gryzc roznego rodzaju skarpetki, dlatego trza jej pilnowac w tej kwestii ]:-> Były dwie panie chętne do adopcji jej i obu zaufałam niepotrzebnie, bo najpierw prosiły żeby poczekać i nie ogłaszać jej dalej, bo one się decydują itd itp, a potem ostatecznie nic z tego nie wynikło, i jedna i druga kobieta- zrezygnowaly. Bardzo chciałabym Edusie móc zatrzymać, bo bardzo ją pokochałam, jest naprawdę przewspaniała psinka, ajuż jak przyjdzie, przednimi łapami wskoczy na kolana i się tuli- to już wogole serce pęka, musiałabyś zobaczyć to, jest przekochana! :) Nie wyobrazam sobie oddac ich do schroniska, a gdyby nawet Eda zostala umieszczona w fundacyjnym schronie- wtedy mysle ze caly moj wysilek wlozony w wyciagniecie jej ze stanu w jakim byla, zostalby zaprzepaszczony. Ona musi byc z ludzmi, wsrod ludzi, w domu, [CENTER][SIZE=3][COLOR=Red][B]WIELKA PROśBA O POMOC-AGA Z POWODóW OSOBISTYCH MUSI WYJECHAC NA DłUżSZY OKRES,POSZUKUJE DT LUB DS DLA TYCH ZWIERZAKóW (Edzia i szczeniaki)!!![/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER]
  10. brakuje mi tylko jednej wpłaty z bazarku na czucza,jak się doczekam to przeleje całą sumę-około 120 zł z tego co pamietam:)
  11. misieek,możemy się ugadać na drewno,tylko daj mi znać kiedy przyjedziesz (teraz jestem do soboty,a później dopiero 6.09 ale jak coś to rzucę kogoś na zastępstwo do otwierania,tyle ze potrzeba Ci chłopa do pomocy na pewno).Zapraszam bo wczoraj dałam ogłoszenie na necie i juz 4 osoby sie zgłosiły a Tobie obiecałam też.Mozesz nawet tirem przyjechać to i tak go zapełnimy jeśli tylko ma kto to wyjmować bo uwaga-tam nie ma prądu więc nie da sie pociąć.
  12. jak sie nazywa ta miejscowośc w której jest teraz Aron u Agnieszki??bo sobie na zumi obczaję ile to ode mnie.
  13. bo to poniedziałek,w poniedziałek ludzie zawsze mają dużo roboty:/
  14. hmmm to zanim tam się wprowadzę musze TŻ-towi prace znaleźć w okolicy:evil_lol: spoko,ja jestem osobą bardzo zorganizowaną umiejąca zarządzać zarówno ludźmi jak i finansami wiec mozemy otworzyc kawiarenke "Pod psim aniołem" i mieć dodatkowy biznes:cool3:dobra,zostajemy póki co w kontakcie,jak będzie zobaczymy za rok.
  15. on jest przekochany,i te uszka ma takie fajne:)pewnie codziennie go czesac trzeba,moja ma troszke krótszą sierść i staramy sie minimum 2 razy w tygodniu.
  16. ja czekam na ostatnia wpłate z bazarku i przeleję jakieś 40 zł które się uzbierało.
  17. no ja własny mieć będę,nawet miejscówkę mam i wiem jak to sobie wyobrażam,ale najpierw musze sie u kogoś przetestować co nie i zobaczyć czy to rzeczywiście na moje siły.
  18. dobra,daj mi rok-się szybko obronie i jak dalej obie zostaniemy w psich sprawach to się przeprowadzam do Ciebie,a jeszcze pytanie finansowe-pracujesz poza tym czy tylko z hoteliku żyjesz.Ja tam predyspozycje mam,musze tylko TŻ-ta namówić na wyprowadzkę:evil_lol:
  19. mam pytanie: mogę się po studiach przeprowadzic gdzies tam do Ciebie (chyba są gdzies lokale do wynajęcia) i zatrudnić w Twoim hoteliku??
  20. [quote name='weronika1']Przepraszam, że na tym forum ,ale się juz pogubiłam. Proszę napiszcie mi czy te korki plastikowe są aktualne bo znowu pudełeczko uzbierałam i na dodatek zgubiłam adres.[/quote] to do mnie??kliknij w banerek w moim podpisie,aktualne aktualne,na wieki wieków,jak sie jedna akcja skończy to będzie następna-adres na wątku w pierwszym poście.
  21. ja chwilowo bazarków robic wiecej nie mogę bo wyjeżdżam i chce zakończyć wszystko przed wrześniem.
  22. z bazarku mam na razie około 30 zł,za pare dni przeleje Angeli,zawsze pare kilo za to bedzie
  23. a ja czekam na wpłate za bazarek-po 3.09 będzie to wtedy jak wróce z kazimierza przeleję troche żabce,grosik do grosika:)
  24. bardzo się cieszę że masz takie podejście do zwierząt,to wspaniałe jak o tym piszesz.Zawsze jak czytam takie historie zastanawiam się skąd ja się tu wzięłam i co robie-wszystko przez Kudłatą,psa który wciąż zmieniał włascicieli,za którego czułam sie odpowiedzialna i przez 2 miesiące nie mogłam nic zrobić wiedząc o jej cierpieniu.Zasypiałam z płaczem na ustach przypominając sobie jej spojrzenie i jej zaufanie w stosunku do mnie.Porobiło się ze mną coś bardzo dziwnego-nie umiałam rozmawiać z lludźmi i cały czas brałam tabletki uspokajające,przeczytałam artykuł w polityce o krzyczkach,tam było o dogomanii.Zmobilizowała mnie do działania-w kwietniu udało mi sie psa wydostac,psa wdzięcznego i nie wiedzącego ze to już koniec cierpień,psa który teraz co noc zasypia przy moim łóżku żeby wiedzieć że jestem bezpieczna sorry za offa,ale dzięki niej zaczęla sie moja przygoda z dogo,i z bazarkami na Aronka też:)
×
×
  • Create New...