Cieszę się, że psiaki się dogadują, po tym co czytałam to już będzie tylko lepiej :loveu:
[B]Jaszo[/B] - ja cię doskonale rozumiem, mój Koks (schroniskowy staruszek) też nie toleruje innych psów, suk ani szczeniaków. Robiliśmy różne próby włącznie z chodzeniem w parcianym kagańcu - nawet w kagańcu potrafi stratować inne zwierzę. Podchodzi praktycznie bez ostrzeżenia i chwyta sa kark. Odciąganie polega na tym, że ja psa w górę a on gryzionego w górę. Problem w tym,że on starawy, głuchawy, ślepawy ale atakuje jak wprawiony agresor -
pudel-morderca :oops:
Po dwóch latach kombinowania nie zaryzykuję już żadnej konfrontacji.