Jump to content
Dogomania

Neczka

Deleted
  • Posts

    10580
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neczka

  1. Dobranoc Łapeńku :sleeping:
  2. Dobranoc Dżekusiu terierku... :sleeping:
  3. Dobranoc Bubu :sleeping:
  4. Dobranoc Digerku mój najukochańszy... :sleeping:
  5. Wątek Koki -> [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10509682[/url] Seterek nie będzie dłużej musiał siedzieć w schronisku:loveu::multi:
  6. [B]KOKA TO MIX OWCZARKA NIEMIECKIEGO. JEST TRIKOLOROWA, MA PIĘKNY DŁUGI OGON Z BIAŁĄ KOŃCÓWECZKĄ, POWOLI STAJĄ JEJ USZKA. SUNIA JEST BARDZO POSŁUSZNA, UMIE ŁADNIE CHODZIĆ BEZ SMYCZKI – PILNUJE SIĘ, REAGUJE NA IMIĘ, NIE JEST AGRESYWNA DO INNYCH PSÓW I WRĘCZ KOCHA DZIECI. MA ZA SOBĄ 3 MIESIĄCE ŻYCIA, A ZA RAZEM 3 ETAPY W SWOIM ŻYCIU.[/B] Urodziła się w Orzechowskim schronisku, w małym betonowym boksie. Miała dziesiątkę rodzeństwa. Nie wszystkie były na tyle silne i część z nich nie przeżyła. Resztkami pokarmu, karmiła ich przeraźliwie wychudzona matka. Kiedy przy okazji przyjazdu wolontariuszy psiaki dostały jedzenie, nawet nie zdążyły dobiec do miski, a już ich matka – Heba kończyła jeść swoje i odganiała ich. ([URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112119"][COLOR=#0000ff][I][U]wątek Heby – klik[/U][/I] [/COLOR][/URL]) Jako 1,5-miesięczny szczeniak, Koka, została zabrana do nowego domku – do Ani. Już od 1 dnia bardzo się do nowej Pańci przywiązała, chodziła za nią krok w krok. Na początku bała się wszystkiego – nawet trawy, którą z resztą widziała pierwszy raz w życiu. Nie minęło wiele dni, a Kokuś z ciekawością małego psiego odkrywcy zaczął poznawać nowy świat. Chodziła na spacerki, wreszcie mogła się najeść i wesoło skakać za kolorową piłeczką. Została zaszczepiona, odrobaczona. Całe to psie szczęście trwałoby tak już przez długie, długie lata, gdyby jedna rzecz Ani nie zaniepokoiła. Koka ciągle sikała w mieszkaniu ( mieszka w bloku), natomiast, kiedy chciała koope, zawsze to sygnalizowała. Co najdziwniejsze, robiła to jakby bezwiednie, np. zaraz kiedy się przebudziła i nawet nie zdążyła jeszcze wstać. Później ze zdziwieniem patrzyła na mokre posłanko, jakby nie rozumiała, dlaczego nie jest suche. Kiedy szła na spacer, nie mogła utrzymać moczu, tak, że na klatce schodowej również z wielkim zdziwieniem przyglądała się mokrym plamom i Pani biegającej za nią ciągle z mopem. W związku z tym dziwnym zachowaniem malutkiej, Ania postanowiła iść z nią do weterynarza. Po przeanalizowaniu wszystkich objawów, wet stwierdził, iż Koka ma wrodzoną wadę, która polega na tym, że mała nie potrafi kontrolować wydalania moczu i dodał, że w bloku będzie się tylko męczyła i przydałby się dla niej domek z ogródkiem. Aby potwierdzić diagnozę, Ania udała się do jeszcze innego weta i ten powiedział dokładnie to samo. Z łamiącym się sercem, zmuszeni więc jesteśmy szukać Kokusi nowego, kochającego domku, który zapewniłby jej wybieg, kiedy tylko będzie chciała. Koka przebywając na działce, czy też w domu z ogrodem, kiedy chce sikać, instynktownie biegnie na podwórko. Jest tak cudownym, młodym psiakiem, którego już zdążył skrzywdzić los… Właśnie zaczyna się 3 etap w życiu małej. Szukamy dla niej pełnego miłości miejsca, które będzie dla niej tym jednym jedynym domkiem, gdzie wszyscy będą ją kochać i zapewnią jej odpowiednie warunki. Domku ! Gdzie jesteś ? … [B][U]kontakt: [/U][/B] e-mail: [EMAIL="[email protected]"][COLOR=#0000ff][email protected][/COLOR][/EMAIL] tel. 601 571 166 [IMG]http://www.orzechowce.ovh.org/duze/koka5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.orzechowce.ovh.org/duze/koka3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.orzechowce.ovh.org/duze/koka.jpg[/IMG] [IMG]http://www.orzechowce.ovh.org/duze/koka2.jpg[/IMG] [CENTER][IMG]http://www.orzechowce.ovh.org/duze/koka4.jpg[/IMG][/CENTER]
  7. Szpilka, zrób jeszcze allegro Digerkowi ;)
  8. Ja napiszę w imieniu Weroniki, bo ona ostatnimi czasy nie ma kiedy się odezwać ;) Pani była u Rudziutkiego, bardzo się spodobał. W najbliższym czasie ma dać odpowiedź. Jest już właściwie zdecydowana, tylko zostaje kwestia tego, czy jej mama zgodzi się zostać z bullkiem czasami sam na sam, kiedy Pani będzie musiała wyjechać na delegację :roll: trzymać kciuki ! :) :kciuki:
  9. Pewnie by się cieszył, że wydostał się z klatki... przynajmniej przez chwilę :D
  10. [quote name='agnieszkal2']Słuchajcie,czy Tania nie przebywała w schronie z psimi chłopakami?Zobaczcie,jak ona robi siusiu...:eviltong: [/quote] Lusia też tak robi, a z chłopakami nie przebywała :) Aga, kup jej takiego papużka ! Popatrz się, z jaką miłością ona na niego patrzy[SIZE=1][COLOR=SandyBrown][COLOR=Pink].[/COLOR][/COLOR][/SIZE]:loveu:[SIZE=1][COLOR=SandyBrown]..aż jej ślinka cieknie, żeby go schrupać z tej miłości [/COLOR][/SIZE]:diabloti:
  11. [quote name='Kudłata']czy będzie ktoś tam, aby nam pomóc? [COLOR=Red]na zmianie jest zawsze conajmniej jeden 'męski' pracownik + p. Artur:eviltong: [/COLOR]bardzo tam jest rozkopana droga? [COLOR=Red]zależy, z której strony, ale raczej nie[/COLOR] Czy jakieś psiaki czekają na transport? [/quote] [COLOR=Red]z tego co wiem, to nie[/COLOR]:shake:
  12. Chyba zawsze było kopiowane to z 1 postu. Ale zawsze możesz napisać coś nowego :evil_lol:
  13. Przepraszam, ale nie dam rady tego wątku dzisiaj napisać... tzn. napiszę sobie, jak już będę szła spać, tak mi się lepiej pisze:eviltong: i wkleję jutro koło południa :)
  14. No szczerze mówiąc, to za mną chodzi ciągle i do mnie ciągnie, jak jest na smyczy. To pewnie dlatego, że pamięta, że to ja ją wzięłam ze schroniska...
×
×
  • Create New...