Na spacery jeszcze za wcześnie :shake: Narazie musi oswoić się do końca z człowiekiem w boksie, chcę, żeby wyszedł kiedyś sam na własnych nóżkach, bez noszenia na rękach... wczoraj było takie zamieszanie, że przebiegł się tylko raz po boksie, zobaczył co się dzieje i już później nie chciał wyjść.
Atosku, troszkę jeszcze śmiałości... :roll: