Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by kikou

  1. [quote name='Mruczka']Biorę to do siebie i muszę się wytłumaczyć. To nie jest tak, że tu nikogo nie obchodzi los chorych psów-wiem do bólu, że potrzebujących jest moc, co więcej - że każdy to osobna, czująca istota - Balbinka, Rozi, Burek - ale po prostu nie da rady pomóc wszystkim. I dlatego pomaga się tym "upatrzonym" - nie wiem, czy to kwestia marketingu, historii, wyglądu psa czy innego impulsu. Dla psa nie ma to znaczenia. Ale świadomość ogromu nieszczęścia jest i łatwo sie z tym nie żyje. Czy jest jakiś "ludzki" odpowiednik leku potrzebnego Balbince ? Czasem łatwiej go zorganizować przy pomocy znajomych lekarzy.[/QUOTE] to wielki paradoks.... zabawne?, smutne? szokujące? że akurat Ty bierzesz do siebie moje słowa..... Ty ktora [B]bardzo, bardzo mocno wspierasz [/B]wroclawskie (pewnie nie tylko ale ja znam Cie akurat z wroclawskich wątków) zapomniane stare sieroty... to nawet w minimalnym stopniu nie dotyczyło Ciebie... dziekuje Ci z całego serca za Twoją pomoc!!!! a tamto.... ...to takie pewnie moje osobiste żale i frustracje, że ja ani nie mam czasu ani nie potrafie dobrze sama wypromować tych "moich" biedaczków....
  2. [quote name='fiorsteinbock']Dzisiaj widzialam Panią na spacerze z piekna/ym DONką. Pomyslalam o Saszy, o jej mlodosci, jaki miala dom, wlasciciela... Domyslam sie, ze ludek mial serce z kamienia skoro wyrzucil chorego i starego psa. Lecz łudzę sie, ze kilka jej lat nalezalo do szczesliwych :([/QUOTE] mam wielką nadzieje, że i teraz Saszunia nie jest nieszczęśliwa..... mimo choroby jest niezwykle pogodna, jest z niej tez psinka, ktora bardzo dobrze odnajduje sie w stadku.... czasem trafiają do mnie pieski w bardzo już złym stanie.. i zawsze tak na nie patrze i zastanawiam żie dlaczego jeśli ktos ma psiaka te 10 lat nagle nie może już wytrzymać tych ostatnich 2 dni, 2 tygodni, czy 2 miesięcy.... dlaczego ta psina nie może spokojnie umrzeć w domu, który zna całe życie.... szkoda słów...
  3. [quote name='diuna_wro']czy ktoś z Was ma opakowanie i może odczytać substancję czynną? Jeśli Polfilin to ja mogę załatwić i przesłać.[/QUOTE] ja mam opakowanie karsivanu (tabletki po 50mg propentofiliny)
  4. [quote name='Reksiu21']coprawda niemam mozliwosci deklarowania miesiecznego, ale chcialabym zaplacic ta ilosc deklaracji do konca grudnia, to co placila madcat. Kikou, mam jeszcze taka mozliwosc wyslania ci na konto niemieckie jakies? Jak tak, to ile to bedzie do konca roku, to przesle poprostu jednarazowo.[/QUOTE] deklaracja Madcat wynosla 20,- to konto niemieckie , ktore masz jest jak najbardziej aktualne
  5. [quote name='Bambino']Jezu, Kikou mam nadzieję, że nie masz mnie na myśli. :oops:[/QUOTE] pokładam wielką nadzieje, że nie musze mieć Ciebie na myśli..... :)
  6. Mojżuś chwilowo tak sie ożywił, że dzisiaj otwieram lodówke, a tu nagle jakiś kosmaty kosmita zębiskami wyszarpuje karton mleka.... byłam w szoku, mam tak duzo piesiów i nawet te najłakomsze i najsprawniejsze nie zrobiły nigdy zamachu na karton mleka..... a Mojsiu i owszem... teraz bez przerwy by jadł.... ;)
  7. Rozi podpuchły ząbki, znowu musi brać antybiotyk.... niech to cholera, co jeszce sie przyczepi do tej biednej psiny....
  8. tu poniżej wpłaty, ktore zaksięgowały się na moim koncie od ostatniego podsumowania: 30-08-2010 POKER 20,00 PLN 30-08-2010 MRUCZKA 50,00 PLN 30-08-2010 SBD 10,00 PLN 31-08-2010 XMARTIX 10,00 PLN brakuje ponad polowe, kilku Cioteczkom Rudzik sie najwyraźniej znudził...... z drugiej strony, [B]mimo usilnych próśb,[/B] od bardzo dawna nie wiemy co słychać u małego
  9. [quote name='Poker']jest ludzki odpowiednik Petofilin i jest bardzo tani tylko trzeba dawkę policzyć .[/QUOTE] nie umiem znaleźć tego leku, w aptekach internetowych w ogole nie ma takiego czegoś... czy ktos moglby go dla Majki zdobyc????
  10. [quote name='Korenia']Bosko! W końcu nie będzie takiego wielkiego usypiania![/QUOTE] bardzo mnie dziwi ten wielki entuzjazm związany z nowym schroniskiem... wcale nie bedzie tak bosko: po pierwsze te 500 miejs zapełni sie w tempie błyskawicy, już teraz było koszmarne przepełnienie, a przecież jeszcze pełno letnich "wyrzutków" pozbierają we wrześniu, paxdzierniku... po drugie schronisko jest na totalnym odludziu, mało kto o nim wie, adopcje te tzw "z ulicy" niemal ustaną..., po trzeciecie schronisko nadal nie docenia coraz ważniejszej funkcji internetu, strona schroniska jest nieaktualna i zawiera okruch procentowy psów, ktore tam faktycznie przebywają..... (nie mówiąc już o tym, że pieski "szczęśliwie uśpione bywają tam umieszczane w dziale "poszły do adopcji" itp...) po czwarte wolontariat zajmujący sie ogłoszeniami niemal nie istnieje..., i po piąte, może najważniejsze, miejsce sie zmieniło ale ludzie są dokładnie ci sami, a zatem sposoby radzenia sobie z "problemem" pozostają bez zmian..
  11. [quote name='eski']Jak tam sunieczka się czuje ?[/QUOTE] wczoraj przyszedł wynik testu i potwierdził że Balbinka ma zespół Kushinga.... a Balbinka jak Balbinka, taki psi smuteczek... wcześniej nawet nie zdawałam sobie sprawy jakie ona ma zaniki mięśni, myślałam że jest taka tłuściutka... teraz dopiero widze... coraz gorzej chodzi, potyka sie dosłownie o źdźbło trawy... spada nawet jak na jeden stopień schodów próbuje wejść, skóra martwieje, Balbinka ma takie zdrewniałe placki skóry, z których odpada płatami sierść... rozpacz... mamy na miesiąc tego leku, dostaliśmy przeterminowany ze schroniska.... a potem? chyba przestanę sie porywać na ratowanie chorych staruszków... pomoc na dogo uzyskują tylko pieski które sobie ktoś upatrzył i mają dobry, profesjonalny marketing... reszta nie ma szans, każdy udaje ze nie wie że każdego tygodnia miesiąca trafia do schroniska taka chora, stara taka Balbinka, Rozi... czy inny szpetny, niechciany Burek.... niestety sama niewiele mogę, coś tam moge, dwoje sie i troje i kilka istnień przedłużyło swoje życie o kilka miesięcy, lat.... są watki na dogo gdzie oprócz opłat hotelowych zbiera sie pieniądze na ręczniczki papierowe, szamponiki, odświerzacze powietrza i pełno innych bzdur.... a tu nawet mało kto zajrzy w sprawie leku ratującego życie... ech... mam dosyć...
  12. z sierpnia pozostało 27,00 zł to daje ogólną sumę 137,00 złotych z potrzebnych 175,00 [B]czyli na wrzesień brakuje 38,00 zł[/B]
  13. STAN FINANSÓW oLAFKA NA DZIEŃ DZISIEJSZY - wpłaty jakie dotarły od ostatniego księgowania 09-08-2010 MALICJA 10,00 PLN 30-08-2010 POKER 20,00 PLN 31-08-2010 NERIS 50,00 PLN 31-08-2010 KIKOU 30,00 PLN
  14. [quote name='Ra_dunia']co u Leosia?[/QUOTE] Leośko troche daje mi w kość.....to piesio taki poczciwy, słodki..... jak jestem.... ale jak wyjde na sekunde szczeka, jęczy, biega w obłędzie z kąta w kąt... bardzo sie wtedy boją i pobudzają inne psy, które normalnie nawet nie zwróciłyby uwagi, że ja tam na podwórku coś sobie robie.... niestety Leoś w stadzie nie jest "lubiany", co i raz dochodzi do jakiejś utarczki z jego udziałem... już nic groźnego..ale stale trzeba na niego uważać... jak wychodze i Mama zostaje z psami to czasem chodzi z Leosiem już po domu na smyczy bo jeszcze jak jest blisko niej to jest spokojny...a tak to biega od drzwi do drzwi i szczeka tak przeraźliwie że cała wiocha słyszy, inne psy w panice też zaczynają się bać i szczekać...
  15. Mojżesik na szczęście zaczął jeść... wieczorne jedzonko wylizał ze smakiem tak szybciutko, szybciej niż inne pieski.... ale z tymi kudełkami to jeszcze sie nie uporałam, kołtun na kołtunie, aż nie wiem jak sie za to zabrać...
  16. [quote name='Brysio'] [SIZE=4][COLOR=red][B]i tu przyda się opis charakteru, prosze niech ktos napisze jaki on teraz jest[/B][/COLOR][/SIZE] [/QUOTE] Lisio to niezwykle bystry piesio i dzięki temu, mimo przeżytej traumy, szybko otrząsnął się, lubi kontakt z człowiekiem, chce mu zaufać i wdzięcznie reaguje na każdy gest... (Niestety nadal bardzo boi sie mężczyzn) Jest wielkim pieszczoszkiem, mógłby cały czas nadstawiać główke do głaskania...mimo niewesołego życia jest bardzo radosny, lubi biegać i skakać ale nie nachalny kiedy jest koniec zabawy i trzeba wrócić do kojca wystarczy powiedzieć: "Lisiu idź do siebie" i Lisio grzecznie wraca do kojca. Szukamy raczej domu gdzie byłby jedynym psiakiem lub jako towarzyszke miałby dużą sunie, ponieważ nie z każdym innym samcem sie dogaduje... A w ogóle to dzisiaj w końcu byliśmy na badaniach....i generalnie Lisio jest w świetnej formie, wszystkie wskaźniki w granicach normy oprócz trzustki. Trzustka troszeczke szwankuje...ale nie jakoś tragicznie... niemniej te podniesione wartości trzustkowe mogą odpowiadać za te nawracające "niewzorcowe kupki"... I takie pytanie: czy chcemy kastrować Liska?
  17. zgadzam sie, ....po prostu jak coś sie uda nazbierać, "po kawałku" mi podeślesz...
  18. ale Chojruś nie ma podejrzenia kardiomegalii czy kardiomiopatii.... tylko "bloki I i II", które są rodzajem arytmii, ma wprawdzie powiększony mięsień sercowy ale nie aż tak żeby podejrzewać kardiomegalię... reasumując: na okoliczność powiększenia mięśnia sercowego Profesor chce zrobić usg, które kosztuje 107,- złotych, na okoliczność arytmii to badanie 24godzinne, które kosztuje też ok. 110,- złotych... to jest to co na pewno wyjdzie na podstawie tych wyników ktore mamy, plus nie wiadomo co jeszcze bedzie potrzebne to okaże sie na miejscu.... jeśli chodzi o benzyne to ja też mam taki samochód, który żre z 10 litrów na 100km ale za obie trasy wezme tylko 200,- reszte zapłace sama czyli zakładając że nic dodatkowego nie wyskoczy koszt tych badań wyniesie ok. 420- 500 razem z dojazdem jeśli chodzi o przekładanie to nie do końca chciałabym zmieniać te terminy.... ta "wycieczka" oznacza dla mnie też zorganizowanie na dwie doby zastępstwa u mnie na miejscu, muszę pojechać po Mamę, przywieźć Ją i odwieźć... i zgrać z innymi umówionymi terminami....
  19. [quote name='danka1234']jaki kontakt wpisac do jamnisi na watku jamników? dajcie znac jak bedzie pora robic Pli ogłoszenia,pomoge.[/QUOTE] myślę, że zasadniczo Pole można już ogłaszać, brzuszek jest zagojony (niestety na drugiej listwie też jest mały guzek, który nie wiadomo jak sie zachowa w przyszłości, a którego nie można było wyciąć podczas pierwszej operacji bo zawsze robi sie tylko po jednej listwie mlecznej, inaczej cięcie jest zbyt rozległe....poza tym Pola ma troche szmery w sercu i w ogóle narkoza była troche ryzykowna) Jeśli chodzi skóre, to w tych miejscach gdzie są ubytki, to raczej nic już nie wyrośnie ale reszta skórki ma sie lepiej, Pola prawie przestała sie drapać wiec nie trzeba kontynuować kuracji, jedynie dbać na bieżąco i podawać jej witaminki...
  20. może zastanówmy sie jeszcze na spokojnie, szkoda tracić ten termin, wydzwaniałam do Pani Profesor przez Jej cały urlop aż mnie miała dosyć, a teraz po dwóch miesiącach molestowania bede odwoływać wizyte? ja coś tam kawałek mogłabym założyć na to badanie i poczekać spokojnie...może jakby pojawiła sie zapowiedź jakiegoś bazarku, może jednak dałybyśmy rade, za benzyne tez nie bede jakoś wariować(chociaż mam niestety nieekonomiczne auto), jeśli by sie ze dwie stówki nazbierały to ja reszte dołoże
  21. hmn... dzisiaj dzwoniłam w sprawie terminu badań..i mamy wizyte ustaloną na 6 września... Ale to bardzo skomplikowana operacja, dokladne badanie tego typu arytmi odbywa sie tak że montują pieskowi aparat na 24 godziny i potem sprawdzają odczyt z całej doby plus do tego usg serca.... to oznacza ok. 300,- złotych samo badanie plus droga dwa dni pod rząd ode mnie do klinik we wroclawiu jest ok. 170km w jedą strone a zatem mamy w sumie ok 680 km do przejechania..... jak mamy mu zrobić takie badania jak na koncie Chojruni jest -1 złoty???
  22. ostatni wpis o Olafku jest z 30 maja.... Olu a czy może zauważyłaś czy Olafek w ogóle jeszcze żyje? przeczytałam ostatnio wątek o Twoich pieskach...wiele stron, wiele zdięć grupowych z bardzo ciepłymi opisami psów, wątek prowadzony od 2008 roku, a wiec roku kiedy trafił do Ciebie Olaf.... niestety, nie ma go na żadnym grupowym zdięciu, jest wstawione jedno jego zdięcie w 2009 roku bez najmniejszego komentarza.... o czym świadczy jego brak na zdięciach grupowych? ani jednego ujęcia, ani z bokserami ani z kundlami ani z ludźmi ani z samcami, ani z suczkami....nic??? o czym świadczy brak jakiejkolwiek wzmianki, komentarza?
  23. [quote name='holly101']Też bardzo czekam na zdjęcia ......![/QUOTE] cierpliwości coś wyprodukujemy....
  24. Rodzyneczka pełna werwy.... taka słodziutka i mądra malenka, podaje łapeczki na zawołanie i tak rozczulająco turla sie na pleckach, zwłaszcza po jedzonku.... niestety oczko znowu troche ją zaczyna swędzieć... ( a juz i tak ma podniesione dawki leków o polowe....)
  25. Majeczka dzisiaj troszke sie ośmieliła....i dwa razy zeszła sama do wszystkich, raz na jedzonko...a raz ptem tak po prostu dla towarzystwa... chociaż dalej nie czuła sie zbyt pewnie i po 5 minutkach poszła spowrotem "do siebie" na pięterko.... ale zawsze... słodziuteńka...
×
×
  • Create New...