No cóż, bywam w Sztokholmie bardzo często,chadzam tam z czarnym nieprzywoływalnym labradorem na dłuuugie spacery i stwierdzam,że komfort psich spacerów tam a tutaj jest niestety nieporównywalny...Pewnie,że wszędzie są jakieś mankamenty, ale tam przynajmniej próbują coś z tym zrobić...Ribersborg Malmo jest miejscem,gdzie psy mogą się wylatać, reszta zależy od kultury użytkowników..Jeśli wolisz unikać psich bójek, to możesz pójść na spacer gdzie indziej,a w polskich miastach takiej opcji nie masz. bo wszędzie, na każdym skwerku, na ulicy czy parku masz takie sytuacje jakie opisujesz...I nie masz wyboru...