Uff wreszcie jestem i nie wiem, w co ręce wsadzić....Wczorajsza wizyta Romy u lekarza z Weroniką niestety nie nastraja optymistycznie....Powiedzieli,że szpital niezbędny ale Roma odmówiła....Nic wiecej tu napisac nie mogę,w końcu ma prawo do prywatności....ale boję się,że czas dla romciowych psin niebezpiecznie się skraca...Zeby tak ktos z Przemyśla chciał pomóc Weronice i Zabie przy tych zdjęciach do ogłoszeń, może choć Lejdi znalazła by dom...Ta sunia w schronie zginie....
Co do Providenta - mam nieodparte wrażenie,że nie powinniśmy się nim przejmować , bo nikt tym idiotom nie kazał dawać pani Romie pożyczki, zwłaszcza,że ani ona ani pan Franio nie spełniali żadnych kryteriów (komornik itp).Wg mnie powinniśmy się skupić na tym, co ważne, czyli na wydatkach na prąd, telefon, jedzenie dla Romy i psów,leki...Tylko jak ochronić ich oboje przed zastraszaniem, bo dla mnie to jest jedyny problem zwiazany z Providentem - domu zabrać im nie mogą, bo nie jest wyłącznie ich. A ja już widzę, jak pani Romaz panem Franiem staja prze sądem,haha i za co? jeśli będą co miesiąc spłacać jakąś niewielką sumę do raty, to niczego nie da się im zarzucić, wszak wykazują dobrą wolę...