Czy to zdjecie z wczoraj jeszcze? Mnie brak slow na to wszytko, gdybym wiedziala o tym ze go dzis nie bedzie juz, to bym na piechote poszla wczoraj do tego Konstancina, ale moze po prostu lepiej ze go zapamietam takiego smigajacego na wozeczku. Tak sie ciesze ze go poznalam.
Biedny Niko, jest tak piekny, że może ktos go przygarnął, dziwne, że znając w sumei dosć dobrze te tereny nie wrocil, chyba ze stres zrobil swoje:(.
A ta historia Leona - przerazajaca!