Moją poprzednią sunie i tą mi przywieziono, obie z wielkopolski, z różnych schronisk, zrobiono wszystko by je dowieźć bo to dwie staruszki, więc w schronisku wyszli z założenia że nikt inny ich nie weźmie :evil_lol:, nie weźmie ani starszej suni w depresji ani starszej suni kaleki, ale za transport było oddawane, i było o tym mowione otwarcie, a nas to nie dziwilo i ja (ale dzialam na dogo i sama dokladam;)) nie wyobrazalam sobie inaczej, wolalam by ta kasa poszla np na sterylki w schronisku. Ale my to my, a ludzie ktorzy tak nie dzialaja to co innego.