Gdzieś było napisane, że pies który jest w Fundacji jest Fundacji a datki są dobrowolne, ja psa tam dałam i nie wyobrażam sobie teraz "olać" go, ale zdjęcia raz na pół roku i brak jakichkolwiek informacji sprawia że pies faktycznie tam utknie. Jeśli nadal jest dziki i ma kontakt z jedną osoba to za mało w jego przypadku. Jedynym rozwiązaniem jest praca ze specjalistą ale to potrójne koszty. Teraz Maksio jest za ok 200zł a hoteliku ze specjalistą to nawet 500-600zł.