-
Posts
502 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lovefigaro
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagYa^^']a moze chcesz ta kruszyne na tymczas?-psiak nie jest w zadnym schronisku, ale zyje w nedznych warunkach u goscia, ktory ma zaklad klejenia gum. Sunia czesto wchodzi na droge (bardzo ruchiwa, gdzie 60% pojazdow do 'tiry')-ratowalismy juz stamtad jedna polamana sunie, a tej nie ma kto.. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9194363&postcount=10278[/URL][/quote] Właśnie zaproponowałam domek innemu.. Szkoda, zę wcześniej nie wiedziałam o tej suni.. Ale tam to jeszcze nic nie wiadomo, bo nie dostałam jeszcze odpowiedzi, więc dam znać..;) -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Ja się chyba żadnego psiaka na tymczas nie doczekam..:roll: Foksik umarł w szpitalu, Lusia jedzie do domciu, Daisy cały czas w Krzyczkach.. Lusia, szczęściara! Pewnie, że się cieszę.. Oby wszystko się udało.. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
o matko! Ale suuuuper!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi: Tak się cieszę! Ale czy to juz pewne??? -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='maja7']Poznań - Warszawa i Poznań - Końskie to mniej więcej ta sama odległość. Byłoby super, gdyby np.z Warszawy można było odebrać i Lusię i Daisy. Wtedy byłby jeden koszt transportu z Warszawy. Naprawdę nie da się wyciągnąć Daisy wcześniej? Obawiam się, że specjalnie opóźniają wydanie, jak Daisy coś się stanie będą mieli problem z głowy:angryy: Jutro wysyłam 30zł. Nie będzie mnie na dogo przez tydzień, proszę zróbcie wszystko abym mogła przeczytać po powrocie, że obie są już bezpieczne w DT.[/quote] Wiesz, ja cały czas o tym mysle.. Tez bardzo mi zalezy, aby obie zabrać jednocześnie.. Po pierwsze zaoszczędziłybyśmy sporo na paliwie a po drugie obie byłyby juz bezpieczne.. Żal mi Lusi, ale nad nią przynajmniej się nikt nie znęca.. A Daisy ponoć jest w takiej depresji, ze w ogóle noska z budy nie wychyla.. Uwieżcie, że ja spać nie mogę od kilku dni, w ogóle tak zmizerniałam przez to wszystko.. Sama jestem kłębkiem nerwów.. Zaraz będe dzwonic do dziewczyny, która pilotuje sprawe Daisy.. Obiecała coś zdziałać, zeby szybciej nam ją wydali.. -
[quote name='Selenga']1010 wejść na allegro... czy to możliwe żeby NIKT sie w niej nie zakochał????????[/quote] zastanawiam się, po co ci ludzie wchodzą na takie aukcje..? czyżby ze zwykłej ciekawości..?
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Witajcie kochane! Kobix, cieszę się strasznie, ze zaoferowałaś pomoc.. Byłoby super, gdybyś zabrała ją z tych Końskich.. Ja mogę odebrać ją z Warszawy.. Muszę przyznać, że mój kierowca nie jest bardzo bystry i ma kłopoty z dotarciem gdziekolwiek.. Ostatnio jak jechaliśmy do Krzyczek, wydaliśmy dużo więcej na paliwo, bo błądziliśmy... Z samej Warszawy wyjeżdzaliśmy 2,5 godziny..:oops: i to nie z powodu korków bynajmniej... W sumie tak myślę, że mogłabym jechać juz jutro, ale muszę sie najpierw dowiedzieć, czy moja teściowa ma jutro wolne, żeby zajęła się moim synkiem, bo to jednak wyprawa na cały dzień.. Zaraz zresztą zadzownie i dam znać. Dziewczyny, bo ja tak się zastanawiam nad czymś.. Gdzie sa te Końskie? Skoro z Poznania do Warszawy jest około 300km i do Końskich z Poznania tyle samo to gdzie one są..? Bo w sumie na mapie jest kilka miejscowości o tej nazwie.. W jakim to województwie? -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Daisy niestety będzie tam jeszcze przez tydzień... Nie wiem, czy jest sens czekać tak długo na Lusie, czy lepiej jechać po nią od razu.. Tylko dziewczyny, nie mam żadnych wieści od p.Kariny.. Nie odpowiada na moje smsy, choc prosiła, zebym w razie czego tak się z nia kontaktowała.. -
:-(Bieduleńka.. Hopaj na górę!
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Ja moge dołozyć też 50zł do transportu.. Dziewczyny, tylko Mrówa liczy te 300zł do Warszawy, ale te Końskie z tego, co wiem, to sa dalej, tak? Czy moze nie, bo ja juz sama nie wiem...:oops: -
Nie mam narazie zadnego psiaka na tymczasie.. Czekam na Daisy z Krzyczek, ale ma przyjechać dopiero za tydzień.. Na ten czas mały mógłby przyjechać do mnie.. Potrzebny mu na pewno lekarz, fryzjer i pełna miseczka.. Po doprowadzeniu go do porządku łatwiej będzie poszukać mu nowego domciu.. Co wy na to?
-
:-( Co za bidulek.. Dziewczyny, ja czekam na Daisy z Krzyczek, ma być u mnie na tymczasie, ale będzie można ją zabrać z Krzyczek dopiero za tydzień.. W tym czasie nie mam żadnej biedy u siebie.. Może warto byłoby go zabrać choćby na ten tydzień do mnie.. Poszedłby do lekarza, fryzjera no i przybrałby troszkę na wadze.. Jeżeli nie ma chętnych, to u mnie dom otwarty..
-
Dziewczyny, ja jestem z Poznania. Do Gostynia nie mam daleko. Jeśli potrzeba to dysponuję samochodem, moge podjechać po małego choćby jutro.. Pisałyście, ze jest ktoś z NIemiec zainteresowany.. Tak sie sklada, ze jezdze do Danii przez NIemcy z mężem po towar raz na dwa tygodnie, więc nie byłoby żadnego problemu.. Dajcie mi prosze znac, czy sie przydam na coś.. Jutro mam wolne, więc z samego rana mogłabym jechac. To moj numer 0505 838 749
-
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
lovefigaro replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kurczę, tyle jest tych bidulek w potrzebie.. Jutro bierzemy dwie na tymczas.. Następna w kolejce to Bułeczka z Mielca.. Ale nie możemy się poddawać.. RAzem damy rade! Oto mój email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Poprosze o plakacik.. Porozklejam gdzie sie da! -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Niestety nie mam żadnych wieści.. Trochę skomplikowało się z Daisy.. Nie chcą jej ponoć wydać ze schroniska, ponieważ jest w złym stanie i odbywa "leczenie"...:mad: Powiedzieli, ze moga ja wydac dopiero za tydzień.. Oznacza to, że nasza wyprawa znowu się opóźnia.. Jutro około godziny 12 będę mieć dopiero jakieś informacje, czy udało się dziewczynom ją zabrać.. Pani Karina się dziś nie odzywała, tak więc o Lusi żadnych wieści nie mam.. Jutro rano do niej zadzwonie.. Bardzo mi zależy, żeby obie zabrać jednocześnie, bo jest to naprawdę kosztowna i długa podróż.. Mimo to uważam, zebysmy śledziły wątek transportowy, bo może akurat znajdzie się ktoś, kto jedzie z tych Końskich i mógłby Lusie zabrać...