Rufi juz po zabiegu. Gałkę oczną trzeba było usunąć. Gdyby nie ingerencja weta schroniskowego, oko byłoby do utatowania. Poprzez zaszycie gałki doszło do owrzodzenia rogówki. Wet powiedział ,że to chore oko musiało starsznie boleć. Było w nim bardzo wysokie ciśnienie. Pies cierpiał niesamowite katusze. Biedny Ruficzek juz bezpiecznu, nic nieboli( albo duzo, duzo mniej niz do tej pory)