-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lolka
-
Kasiuchna jak możesz to sprawdź czy czegoś tradycyjnie nie pomyliłam 1. FRANEK nr 60 chip 516295 w schroo od 20.08.2008 5 lat uwielbia drapanie doopki, łagodne psisko 2. boks Joanna chip 340550 w schroo od 10.01.2010 tradycyjnie niby ma 8 lat !?!? duży, bardzo łagodny a jednocześnie boidudek...nieśmiały zarówno do ludzi jak i psiaków 3. prawdopodobnie mama i syn , obydwoje trafili 05.03.2010 chłopak to ten ciemniejszy ...niby 6 letni, ma stare złamanie z przemieszczeniem kości udowej...wymaga operacji, ma problemy ze sprawnym poruszaniem jego nr to 287 chip 342479 sunia ta jaśniejsza i mniejsza to 14-16 letnia psinka z obustronną zaćmą jej nr 288 chip 337797 4. biała MISIA taka mikro sarenka - zdrowa ma 3 lata, trafiła 01.03.2010 jej nr 178 chip 809813
-
Furciaczku ja Cię proszę w żadnym wypadku nie możesz się załamywać.....przecież teraz aby mieć 100% pewność że pies do końca swych dni będzie miał dobrze, musimy na spotkanie przedadopcyjne psychologa wysyłać, sprawdzać stan psychiczny rodziny do piątego pokolenia wstecz i akt notarialny podpisywać...ale to i tak nie da nam żadnej gwarancji......mimo naszych najszczerszych chęci sunie maja niewyobrażalnego wręcz pecha
-
Magda teraz to modły pozostają aby to jednak była ECIA, bo jeśli to nie ona to w takim razie gdzie jest ?!?! a z krawatem to Beata znów wyczarowała że może zafarbowany.....biorąc pod uwagę stan umysłowy ostatnio napotkanych ludzi to wszystko jest możliwe jest tu watek bytomskiego schroniska ale link nie działa
-
dziewczyny musimy koniecznie znaleźć kogoś z bytomia kto ze zdjęciami w dłoni podjedzie do schroniska i sprawdzi czy to Ecia....jeśli tak trzeba rezerwować,odczekać kwarantanne i zabierać ....nie wiem jak to zrobimy ale nie możemy jej tam samej zostawić....niech przyjedzie do matki.... a my już od dzisiaj pod latarnie na zarobek...wiem durne żarty się mnie trzymają ale już wysiadam nerwowo........a taka dzisiaj od rana chodzilam wsciekła, nie wiedziałam z jakiej przyczyny...a tu masz, cholera sobie wyczarowałam, tzn nam tym razem nie powinnyśmy tego pościć płazem, przy Bryzie bylysmy grzeczne i zbyt akuratne i spłynęlo po pannie , tym razem nie ma litości, niech pannica jeśli nie poniesie żadnych konsekwencji to niech czuje nasz oddech na karku........zaczynam być wredną babą ale to mnie przerasta już wszystko najważniejsze aby teraz sprawdzić czy to na pewno nasz ECia....biore się za szukanie kogoś z tego miasta do pomocy jesoo jesli to Ecia to jaki z niej szkieletor....matko co to psisko znowu przeżyło
-
[quote name='GameBoy']cholera wie, moze swiatlo zle pada? dobrze, ze zaraz to sprawdza dziewczyny glupi moment ale pomozcie podnosic - bazarek na lorda i te dziewczyny [url]http://www.dogomania.pl/threads/181451-Chanel-Armanii-Lancome-same-zapachy-kalsycznie-na-CC-do-14-03-g-20[/url][/QUOTE] kurcze GameBoy w dobie kryzysu nie ukazuj takich kuszących bazarków ;)
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Ramzesa na pewno nam wydadzą, jednak nie w tej chwili....może za tydzień lub dwa jak wet przeprowadzi dwa kolejne zabiegi ....wtedy juz nie będzie ptzrebna klinika a porządny hotel gdzie mógłby dojśc do siebie i gdzie można by było go całkowicie wyleczyć jak i przygotować do adopcji na dzień dzisiejszy zostały wyczerpane chyba już wszelkie możliwości jego wyciągnięcia, jednak polegam na słowie kierownika , który obiecal go wydać jak najszybciej....... -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
nie udało nam się zabrać ze schroniska Ramzesa ale dzięki tej całej walce i naciskom weterynarz ratując swoją twarz(czyt.tyłek) stanął na wysokości zadania i w końcu się nim porządnie zajął, Ramzes czuje się o niebo lepiej......Kasia właśnie była u niego, zdrowy to on nie jest ale już wstaje i w końcu nie ma żywych ran na wierzchu, wszystko ładnie pozszywane i połatane....... nie zmienia jednak faktu, że psa zabrać nadal nie można, jedynie wtedy jak już będzie gotowy do adopcji mam jego fotki w telefonie, nie mam możliwości aby je wstawić.....jesli ktoś ma taką możliwość to prześlę mms -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
chwilowo nie chcę się wypowiadać o tej decyzji, .......mogłabym przesadzić nieco zapytam tylko o konto dla osób chcących wesprzeć Ramzesa z zagranicy, można takiego przelewu dokonać? .....pewna Pani chciałaby wesprzeć Ramzesa ale nie ma odpowiedniego konta dla jej wpłat z niemiec :sadCyber: -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Beata właśnie rozmawiała z wetem......powiedział, że GO NIE WYDA , nie ma takiej opcji :angryy: zasłania się tym, że ma wielki ropien na szyi i nie można go ruszac przez najbliższy tydzień a dodatkowo, że on jakiś agresywny się zrobił i nie ma sensu......poza tym nie potrzebnie robimy zamieszanie bo wszytko jest ok ręce mi opadły ......zaprzeczają sami sobie ..... ja dzisiaj praktycznie będę nieuchwytna , Beata bedzie dalej molestowała aby móc go zabrać, jak coś się wyklaruje będzie dzwoniła do Obraczus......ja bedę wieczorem -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
dzisiaj będę niestety nieuchwytna do wieczora.............,ale Beata będzie wydzwaniała i naciskała aby przyspieszyć przyjazd do schroo weta .....jak tylko będzie można go zabrać to jej mąż wyrusza po psa Beata ma tez tel do Obraczus i jak coś konkretnego się wydarzy to będzie dzwoniła -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
dziękuję z całego serca za pomoc .........słów mi brakuje ze wzruszenia teraz tylko pozostaje czekać na sygnał kiedy go zabieramy i kciuki trzymamy aby było kogo ratować -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Hotelik to może być za mało w jego przypadku- dużo zalezy od tego jak się będzie goić, ale niestety pogryzienia mają tendencję do ohydnego paprania..... Na moje doswiadczenie, to pies będzie potrzebował codziennego, w miarę fachowego oczyszczania ran (usuwanie martwicy, płukanie itd), a to robota paskudna i.... śmierdząca. Czy w hoteliku ktoś sie tego podejmie? Na bank musi miec też podawany antybiotyk, więc zastrzyki. Żeby nie to, że ten tydzień pracuje non-stop to może bym pomyślała o DT, ale za długo mnie w domu nie ma.[/QUOTE] wiem że hotel jest niewystarczający, jednak innej opcji nie mamy.....właściciel hotelu wie w jakim stanie jest pies i będzie się nim zajmował, będzie też weterynarz na telefon jakby się coś działo i na zabiegi oczyszczające będzie przyjeżdżał pod ręką jest Beata i Sławek ja mam 40 minut do hotelu to też w razie draki mogę dojechać po południu a zastrzyki to Marek/ wł hotelu będzie musiał robić co by nie było w schronisku opieka jest dużo gorsza niż w hotelu , nikt tam się specjamnie nad nim nie rozczula, nie ma na to czasu zresztą cały czas będe szukała DT -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Lolka czy brałas pod uwage zwrócenie sie o pomoc do jakiejś Fundacji??[/QUOTE] Obraczus to byłoby najlepsze wyjście, jakby fundacja wzięła go pod swoje skrzydła....szczyt marzeń ale co mam zrobić skoro psa nie chcą nam na dzień dzisiejszy wydać .......musimy grzecznie czekać, aby nie pogorszyć sprawy :( -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Doczytałem o hoteliku. Mogę w domu wrzucić Go na nk i zrobić banerki. Macie już jakieś pomysły co do konta?[/QUOTE] Cajus byłoby cudownie, :).............póki co trzymaj kciuki abyśmy jak najszybciej mogły go zabrać, dopóki jest w schroo jesteśmy bezsilne -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania i Kajber']A co to z aśliczny owczarek/owczarka na 1-szym planie, czy też nie potrzebuje pomocy?[/QUOTE] to taki raczej owczarkowaty niuniek......też poszarpany:(, jak tylko odbierzemy pierwszego to zajmę się tym niuńkiem -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
bardzo ale to bardzo dziękuję za odzew w tej chwili pies nadal przebywa w schronisku i nie możemy go zabrać dopóki schroniskowy wet go nie połata na nowo......dlaczego tak się dzieje? odpowiedz nasuwa się sama, niestety :( z przykrością to przyjmuję tym bardziej, że to w tym schronisku dosłownie wzorowo układała się współpraca, głowę dawałam że krzywda żadnemu psu się tam nie stanie......nigdy nie było zamierzonych uchybień, .....nie wiem co się stało mamy dla niego zaklepane miejsce leżące w hotelu w bogatyni gdzie sa nasze już 4 psiaki, nie jest to idealne miejsce dla psa w takim stanie lecz nic innego nie mamy do dyspozycji teraz jak na szpilach dosłownie czekam na info że już możemy go zabrać.....ale kiedy to nastapi to zalezy od wolnego terminu weta który przyjedzie do schro i się niem zajmie............:( nic nie wiem o tym psie, same okoliczności pogryzienia równiez są owiane tajemnicą, ten na pierwszym planie tez jest pogryziony, uszy i głowa.....ale sam wstaje i jakoś daje radę temu psu potrzeba natychmiastowa pomoc, chociażby po to aby tam z głodu nie podupadł.......nie jest przeciez w stanie się ruszyć a tym bardziej gryźć , z tego co wiem miał od chwili pogryzienia kilka razy drenowaną szyję......on ma dosłownie poszatkowane podgardle i zbiera się tam bezustannie psakudztwo, ...............gdzieniegdzie brakuje mu skóry aby móc porządnie pozszywać...... na tych zdjęciach które widac miał zszytą głowe ale skóry było tak mało i tak była naciągnieta, że prawdopodobnie przedwczoraj pękło mu niezej na karku .............wet przyjechac nie miał kiedy więc tak sobie sam musi radzić -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']ale juz pozszywany jest biedak na tych zdjeciach. Skad one sa, w schronie takie macie izolatki czy to juz hotel?[/QUOTE] no niby pozszywany ale ponieważ skóra była zbyt naciągnięta to teraz ma na karku pęknięcie, żywą ranę......nie widziałam tego , zdjęcia robiłam w poniedziałek dwa dni po pogryzieniu a to zdjęcie zrobione w izolatce w schronisku -
[CENTER][B]RAMZES W NOWYM WYDANIU :)[/B] [B]W TEJ CHWILI JEDYNIE DOMKU MU BRAK[/B] tekst do ogłoszeń: [COLOR=Red]Jest to pies, który paradoksalnie w swojej tragedii i bólu odnalazł nadzieję na lepsze życie. RAMZES już od jakiegoś czasu przebywał w schronisku .....był niewidzialny, jeden z 200 bezimiennych psów nigdy nie wzbudzał zainteresowania wśród odwiedzających, i pewnie spędziłby tam resztę swojego życia gdyby nie ..........tragedia Został on straszliwie pogryziony przez inne psy, był w bardzo ciężkim stanie. Trzeba było zaangażowania wielu osób aby mógł żyć, dzięki bezinteresownej pomocy ludzi udało się,w tej chwili po tej ponurej historii pozostały jedynie blizny i jeszcze nieodrośnięta sierść. Ramzes już dochodzi do siebie w hotelu , gdzie w końcu uwaga człowieka jest na nim skupiona., początkowo właśnie to było dla niego największym szokiem....przecież przed schroniskiem jego życie również nie było usłane różami.... a tu raptownie jest głaskany, przytulany, mówi się do niego ...Psiak jest w siódmym niebie :smile: Oj miał chłopak szczęście, szczęście w nieszczęściu. Okazało się, że Ramzes to pies o wielkim sercu, kocha ludzi, uwielbia pieszczoty, jest bardzo łagodny i nad wyraz wdzięczny. Ponieważ on prawdopodobnie nigdy wcześniej nie przebywał na stałe w domu/mieszkaniu i nie umie się tam zbytnio odnaleźć, dlatego szukamy mu domu z możliwością przebywania na dworze – w kojcu/budynku, gdzie miałby swobodę wybiegów i oczywiście miałby stały kontakt z człowiekiem. Szukamy dla niego wspaniałych ludzi :smile: Ramzes nie toleruje wszystkich psów, z kolei z sukami dogaduje się bez problemu. Nie wiadomo jak reaguje na koty, niestety nie mamy możliwości tego sprawdzenia. Psiak przebywa w woj.dolnośląskim niedaleko Zgorzelca Jeśli jesteś zainteresowany adopcją Ramzesa zadzwoń Agnieszka Olejnik 601 079 807 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/COLOR] [IMG]http://images8.fotosik.pl/276/cfefd2846e76484cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/276/87713ec6ad313803med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/276/3c710abb7adedf41med.jpg[/IMG] [/CENTER] [B] ten nieszczęśnik został straszliwie pogryziony przez inne psy ze swojego boksu :-( ma podziurawione całe gardło, na całej głowie rany, w większości miejscach dosłownie skóry mu brakuje, nie jest w stanie się podnieść aby podejść do miski, cierpi przeokrutnie i niestety w takim stanie siedzi w schronisku a właściwie leży......na domiar złego pękła mu skóra na karku, ma tam żywą ranę której wet nie ma czasu zaszyć ani oczyścić:angryy: nikt się nim specjalnie nie zajmuje, .............mimo totalnego braku pieniędzy na kolejne psy postanowiłyśmy go zabrać do hotelu, do budynku gdzie miałby jakąkolwiek opiekę i weta na każde zawołanie............jakie było nasze zdziwienie kiedy w schronisku nam odmówiono jego zabrania:crazyeye:, wg zaskakującej filozofii decydentów lepiej aby pies cierpiał w schronie aniżeli miałby być pod stałą opieką weta w hotelu wiadomo hotel to też zbyt mało na jego stan, ale przynajmniej miałby ciepło, dobre jedzenie, a ponieważ pies nie wstaje więc byłby karmiony z ręki kilka razy w ciągu dnia.....no i wet właściwie w każdej kryzysowej sytuacji byłby wzywany mimo wczorajszej kategorycznej odmowy już dzisiaj dostałyśmy zielone światełko na jego zabranie......ale niestety nie wiadomo kiedy dokłanie :roll:, dopiero jak schroniskowy wet znajdzie czas aby przyjechać i go połatać.....kiedy? może jutro może pojutrze, może po niedzieli...... jeśli już uda nam się go zabrać do hoteliku to będziemy baaardzo ale to baardzo potrzebowały pomocy :oops: jesteśmy zaledwie trzy a już 5 psów w hoteliku .......na dwa z nich mamy wsparcie dogo ciotek ale to i tak dla nas karkołomne zadanie - uzbierać na ich utrzymanie jak dojdzie ten bidul to już kaplica........jednak wyjścia nie ma - on żyć musi !!!! może jakimś cudem DT uda się wyczarować ?:roll: [/B][CENTER][B][COLOR=Red]od 29.03 2010 do 12.07 .2010 Ramzes był pod opieką fundacji "Serca Serc"czyli był opłacany jego hotel w Opolnie Zdrój[/COLOR][/B] [SIZE=4][B][SIZE=6][U][COLOR=Red][SIZE=3]OD 12 lipca ZNAJDUJE SIĘ W HOTELIKU U ZUZIM:) [/SIZE] [/COLOR][/U][COLOR=Red] [SIZE=3]stałę deklaracje będą bezposrednio kierowane do hoteliku: [/SIZE][/COLOR][U][COLOR=Red][SIZE=3] [/SIZE][/COLOR][/U][/SIZE][/B][/SIZE][B]NR KONTA : [U]>> DLA RAMZESA <<[/U][/B] [B]Hotel dla Zwierzat[/B] [B]Siekierczyn 358[/B] [B]59-818 Siekierczyn[/B] [B]26 2030 0045 1110 0000 0177 0760[/B] [/CENTER] w razie "W" moje namiary agnieszka olejnik 601 079 807 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [IMG]http://images8.fotosik.pl/227/52d8054d806d763c.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/227/479f21d89f968aa6.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/227/bcece223812673cbmed.jpg[/IMG] 03.11 - 280 zl od magdy z. z bazarkow 12.11 - 50 zl Agnieszka K ( to chyba po Staszku ) 16.11 - 40 zl od Vasco [B]Oplacone do 07.12.2010[/B] 22.11.10 doszlo 131,- zl od lolki [B]Oplacone do 20.12.2010. Zaplacone do 26 grudnia 2010.[/B] 11.01.11 - [B]50 zl[/B] od lolki - za okres [B][U]27.12.10 - 31.21.10[/U][/B] 24.01.11 - [B]100 zl[/B] od Magdy - za okres [B][U]01.01.11 - 10.01.11[/U][/B] Nie sprawdzalam jeszcze konta, ale te [B]20 zl[/B] od Magdy beda wiec za okres [B][U]11.01.11 - 12.01.11 [/U][/B]bazarek MagdaZ - 100zł - [B]14.02[/B] bazarek MagdaZ - 77 - [B]14.02[/B] Vasco - 40 zl - [B]17.02[/B] bazarek MagdyZ - 73,50 - [B]24.02[/B] bazarek MagdyZ - 40zł - [B]24.02[/B] bazarek Lolka - 276 zł - [B]01.03[/B] Kasia - 10 zł - [B]01.03[/B] [U][SIZE=2][B]Oplacone do 11.03.2011 [/B][/SIZE][/U]