Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23009
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. No właśnie, co z Łezką? Co powiedział lekarz?
  2. Ty też śpij spokojnie. Wszystkie schroniskowe staruszki patrzą na Ciebie i uśmiechają się.
  3. Warto żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. Matko jedyna... nie mogę uwierzyć, że się udało :multi: :multi: :multi:
  5. Sądzę, że jest to do załatwienia. Adopcjami zajmuje się pani Ania, podała wcześniej swój telefon, więc skopiuję: 503-557-378 Zadzwoń do Niej, z pewnością pomoże jak tylko się da, jeśli chcesz wziąć Łezkę. Bo chcesz, prawda? :loveu:
  6. [B]sporti[/B] popatrz na zdjęcie na pierwszej stronie, ona podchodzi do wyciągniętej ręki, nie boi się ludzi. Jest malutka.
  7. Ja to już się boję odezwać... :roll:
  8. [B]sporti[/B] czy jest choćby malutka nadzieja, że Łezka zostałaby u Ciebie??????? Jeśli tak, to warto przewieźć ją na dwa tygodnie, zobaczyłabyś jaka jest, możeby została... A jeśli nie, to trudno, ale jednak wykorzystane by były wszelkie szanse.
  9. To dobra wiadomość. Ja tu w Warszawie poruszyłam niebo i ziemię, ale nikt ze znajomych nie może jej wziąć. Pani Aniu, bardzo dziękuję. Ja wiem, że macie tam mrowie sierotek, które zasługują na zmianę losu.
  10. Może ktoś, kto ma podobny problem, zajrzy tutaj, więc opowiem co było dalej. Otóż dostałam zalecenia (enigmatyczne) od tresera. Zalecenia te mówiły, że mam spowodować zdegradowanie Ola do najniższej pozycji w moim stadzie. Wytycznych nie było, toteż działałam, na ile się dało, to znaczy przy wychodzeniu na spacer brałam najpierw smycz moich suk i przypinałąm kolejno i mówiłam: "teraz Mins, a teraz Buba"... Olo czekał i patrzył. Potem brałam smycz Ola i mówiłam: " A teraz Oluś". To samo, konsekwentnie, stosowałam podczas przechodzenia przez drzwi, podczas spuszczania ze smyczy, choć Olo nie jest spuszczany, ale mówię i robię to w tej kolejności, spuszczam Mins, potem Bubę i dopiero idziemy i Olo może wejść na trawnik. W domu wystarczył mój ostry ton, żeby Olek zatrzymał się, zamiast pędzić za kotem, wtedy głaskałam go i dostawał buziaczka. Jestem dla niego bardzo ważną osobą, wobec tego uznał chyba, że bardziej opłaca się NIE gonić kota, niż gonić. Ale trzeba stać się tą ważną osobą, czyli zarządzać stadem. Tak sądzę.
  11. Puma, piękne ogłoszenia. Buziaki od Ola.
  12. Ja wiem, ale nie znam tej suni, widziałam ją tylko na tych zdjęciach, które Ci przesłałam. Nie wiem też, jaki podać kontakt do adopcji.
  13. [U][URL]http://img229.imageshack.us/my.php?image=636006bz5.jpg[/URL][/U][IMG]http://img408.imageshack.us/my.php?image=636006mx6.jpg[/IMG][IMG]http://img408.imageshack.us/my.php?image=636006mx6.jpg[/IMG]
  14. Bardzo dziękujemy. Przesłałam to, co ja mam, reszta w rękach Pań z Łodzi.
  15. Oluś bardzo chce być grzeczny, słucha się, jak zabraniam mu startować do kota, i teraz już go tylko straszy, pogonił dzisiaj raz, ale tak tylko pogonił i wrócił, już wie, że nie wolno. A na spacerze dorwał jakąś kostkę, ale pozwolił sobie odebrać, na mnie nie warknął nigdy. Złoto, nie pies.
  16. Dobrze, ja poprosżę Tiger, która pomaga tam zwierzętom, żeby zrobiła parę zdjęć, i prześle Ci, jeśli podasz swój email. Wtedy będziesz mogła założyć na Forum wątek dla tego pieska, albo dawać ogłoszenia na innych stronach psich, czy na Allegro. Pomożesz mu sama. Podaj swój adres mailowy.
  17. Powiedz gdzie go widziałeś. W którym boksie.
  18. Wspaniałych chwil jest wiele, niestety walczę z mordercą kotów. Ale wierzę w jego mądrość i jego życzliwość dla mnie.
  19. Podnoszę. Prosimy o ogłoszenia :-(
×
×
  • Create New...