jak ja wracałam z psem z plaży to jak takie dwa rozwydrzone dzieciaki zobaczyły atosa to odrazu zaczęły się drzeć na całe podwórko a , że atos się boi krzyku to zaczął na nie warczeć a wtedy jakiś dziad wychodzi z bloku i mówi , ze takiego agresywnego psa to tylko na łańcuch zapiąc albo odrazu łopatą zatłuc bo dzieci pies morderca pozabija
albo jak szłam sobie spokojnie z piesem on ładnie przy nodze i na nic uwagi nie zwraca i mijaliśmy taką babkę z wózkiem (przechodziła jakieś 5 m obok nas)
atos się tylko spojrzał aona odrazu
- taki pies to powinien mieć kaganiec (i zakrywa wózek)
-ta niech pani zakrywa , bo razem z wózkiem pożre( i zaczęłam się śmiać)
i ciągle słysze od sąsiadki , że TAKI pies to powinien nosić kaganiec a jak się pytam czemu jej pies nie ma kagańca (mały kundelek rozszczekany) to słysze
on nie jest taki groźny
jak jej mówie , że jakby miał na sobie kaganiec to by sie nimógl bronić a pozatym jest łaodny to co słysze?
- TAKI pies nie może się bronić , bo zrobi krzywdę