-
Posts
4184 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onomato-Peja
-
[quote name='Kama & Diana']Myślisz, że ja jej wogule nie nagradałam? Za każdy metr który dobrze przeszła dostawała smakołyka. Raczej bym sobie nie kupowała psa gdy bym się na nich nie znała, chyba że ty tak robisz?[/QUOTE] Ludzie próbują ci pomóc a ty atakujesz? nie no suuper... Kolce NIC ci nie dadzą :) uwierz
-
[quote name='Marta_Ares']okej dzieki za linki :) ale nigdzie nie widze tych odblaskowych :([/QUOTE] te z nitką? są na amberhouse i jeszcze gdzieś, ale nie pamiętam
-
[quote name='gops']ja nie tweirdze ze dzieje sie mu krzywda mowie ze wyglada poprostu brzydko ja lubie jak moj pies wyglada ladnie, i po to mam tyle roznych obrozy aby zakladac je stosownie do sytuacji i sapceru :) po co byloby mi 15 brudnych obrozy ja piore kazda obroze osobno mneijwiecej co 2 spacery bo mam alergie na psia siersc , ale nawet jakbym nie miala to nie wyobrazam sobie majac iles tam obrozy aby wszystkie byly brudne ;D[/QUOTE] Moja suka ma 2 wiecznie brudne obroże :P i 2 pary równie brudnych szelek. Jak zaczną się kleić to je wypiorę xD Katie - czyżbym widziała yorka z długim włosem? Super wygląda :)
-
Pies to nie człowiek, nie musi mieć zawsze czystej i pachnącej obroży ;) Ja akcesoria psie piorę jak mi się przypomni, na co dzień są brudne i śmierdzą i ani mi ani psu to specjalnie nie przeszkadza. :cool3: Szelki z EzyDoga są już zmechacone, straciły kolor, nie da się ich doprać i nie zamierzam ich wyrzucać, bo są świetne, chociaż nie wyglądają już tak ładnie jak kiedyś. Więc nie przesadzajcie, bo psu w jednej, brudnej obroży nie dzieje się krzywda :p
-
To nawet nie pójście na skróty, bo kolce założone od tak nic nie dają :P
-
Tego pierwszego z moją szpanerską miną mogłaś sobie oszczędzić xd
-
szelki z których psiak nie ma szans się uwolnić?
Onomato-Peja replied to Mysia_'s topic in Obroże i smycze
Nie mam problemu, ale moze ktoś kto uważa kolce za świetną obroże spacerową to czyta i przejrzy na oczy. Tez miałam psa ciągnącego i miał kolce przez pewien czas, bo ja wolałam uzbierać na porządną obrożę, i wyobraź sobie, ze te kolce źle używane gówno dają. Bez nich ciągnął tak samo jak w nich. Poza tym nie wychodzi się na spacery z psem nad którym się nie panuje. To tyle ode mnie ;) Pozdrawiam. -
szelki z których psiak nie ma szans się uwolnić?
Onomato-Peja replied to Mysia_'s topic in Obroże i smycze
Teraz to ja nie wiem. Śmiać się czy płakać... No nie dziwię się, że rozerwał, skoro był przyzwyczajony. Dobrze założona kolczatka to zapięta ciasno ( opierająca się na łańcuszku, żeby kolce nie wbijały się ciągle w gardło) zaraz za uszami. Dobrze używana kolczatka to kolczatka używana pod okiem i instrukcją dobrego trenera, szkoleniowca. W ŻADNYM INNYM WYPADKU kolczatki się nie używa a już tym bardziej, jeżeli pies ciągnie. Pies noszący kolce NIE MOŻE ciągnąć. -
szelki z których psiak nie ma szans się uwolnić?
Onomato-Peja replied to Mysia_'s topic in Obroże i smycze
Jak według ciebie leży prawidłowo założona kolczatka? -
[quote name='gops']tego na lancuszku ? niezle ;D mozesz zrobic foto? chodzi mi o to foto miejsca w ktirym zerwala trza kupic wiekszy rozmair jej ;D[/QUOTE] No już nie za bardzo, bo obroża wylądowała u babci, bo babcia ma maszynę do szycia i jutro albo po jutrze już będzie pozszywane. Nie ma większej niż XLka na łańcuszku :P [quote name='KONICZYNKA 47']A mnie się wydaje, że jakość sprzętu w ciągu ostatnich lat po prostu spada. I nie tyczy się to tylko Rogza. Dingo na przykład kilka lat temu miał lepsze wyroby niż dziś.[/QUOTE] Niestety, ja w przyszłości zainwestuję w ManMata i myślę, że potrzyma i parę lat.
-
A mi się bardziej podoba, przynajmniej psa nie dusi :) Augie też ładnie w tej szerokości ;) to 2 czy 2.5 cm? Rasta zerwała rogza, puścił szew ; o Chodzi teraz w hiltonie i łańcuszku dopóki mama tej obroży nie zszyje.
-
szelki z których psiak nie ma szans się uwolnić?
Onomato-Peja replied to Mysia_'s topic in Obroże i smycze
Jak pies może zdjąć kolczatkę? Nie ma szans... Jeżeli oczywiście jest prawidłowo założona. Po co mu była w takim razie kolczatka? -
Vini, po co się tak emocjonujesz?
-
Witamy wszystkich, dziękujemy za życzonka :) Wczoraj naszło mnie na całonocne wspominanie Atoska, Rudolfa, Pulpeta :( ( Grubasa nie ma od 2 tygodni a ja pękam z nerwów i już czasami nie wytrzymuję, ogłoszenia wywieszone, pytam ludzi, czy gdzieś go nie widzieli i nic...) Dostałam od cioci kubek ze zdjęciami Atosa i Rudego w chmurkach oraz Rasty w serduchu i Pulpeta w takim zygzaku. Potem wstawię zdjęcie. No i doszłam do wniosku, że Atos miał naprawdę spaprane to swoje psie życie... Fakt, miał kochającego właściciela a potem mnie, ale to nie zmienia faktu, że do 7 roku życia nie wiedział o istnieniu świata poza działkowego ( no może wiedział, bo do weterynarza jeździł, ale to by było na tyle) no i według weterynarzy od 4 roku życia miał guza rakowego... Tak wierzyłam, ze dożyje i nawet 13 lat, już planowałam z nim tą zimę... Miało być tak super, a wyszło na to, że on dołączył do swojego prawdziwego pana a ja pomimo, ze mam moją kochaną paskudę i tak wy;ewam nocami morze łez wspominając mojego staruszka i myśląc co byśmy robili tej zimy... Po Rudym również rozpaczam, ale on jednak smakował prawdziwego życia od maleństwa. Jeździł z nami na działkę, czasem na plażę, cały dzień biegał po domu, bawiłam się z nim całe dnie. Jego wspominam z uśmiechem na twarzy, choć często poleci mi łza lub dwie, ale co się dziwić, kochane stworzenie, które odeszło i nie wróci... Takiego drugiego prośka jak on nigdy nie będzie, on był wspaniały :) Pulpeta nie chcę wspominać, bo wierzę ( a raczej chcę wierzyć) w to, że wróci, że go znajdę... :( No to życzę wszystkim wesołych, radosnych i udanych świąt, moje takie są, bo wszystkie zwierze są ze mną duchem :) Pozdrawiamy i potem wstawimy zdjęcia :)
-
[quote name='Talia']Moja też teraz chodzi tylko w zaciskach...bo niestety dzieciaki już strzelają . Normalnie chodzi też w zatrzaskach tylko dość ciasno założonych. Jednak przewaga i tak jest zacisków ;)[/QUOTE] Miałas się pochwalić kompletem Lorda :diabloti:
-
[quote name='Marta_Ares']Nie boisz sie ze ucieknie??? ....[/QUOTE] Atos(*) nosił obroże na maxa rozciągnięte (ok. 60 - 65 cm) a zgodnie z obwodem szyi powinno to być 49 cm ;) I nigdy nie wyjął głowy z obroży - raz tylko mu spadła jak coś niuchał a ja poszłam do przodu ;) Więc to zależy od psa. Rasty np. naradzie w luźnej obroży nie prowadzam :eviltong:
-
no to wejdź na moje nk, tam tez dodałam :P
-
Benek z taką sierścią wygląda cudownie, nie ścinaj do końca zimy :) Niedźwiadek :D No i Saba ładnie zarosła ;)
-
Na dowód, że żyjemy ;) [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/17526022/125/other/std/3798ddb629.jpeg[/IMG]
-
Chappi i pedigree mają składniki uzależniające więc się nie dziwię, że pies nie chce jeść innych... A ty tez całe życie jedziesz na najtańszych konserwach i zupkach chińskich, które nie wiadomo jak długo leżą na półkach sklepowych? Jeśli nie, to czemu fundujesz to swojemu psu... Marketówy są też porównywalne z fast food'ami tzn. raz kiedyś ok, ale na dłuższa metę nic dobrego z tego nie wyniknie...
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
Onomato-Peja replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
Bardzo fajnie ta smycz wyszła;) miękka jest, wygodna? :P -
Ale nam śniegu napadało :O i wciąż pada, zostałam 2 razy zmyta :P Zdjęć nie będzie, bo ktoś gdzieś pizgnął ładowarkę do baterii od aparatu... Ale Rasta ma się dobrze ;D