Isadorko, dziękuję za Twoje opinie, które są bardzo cenne ze względu na dużą ilość adopcji i ogromne doświadczenie.
Niestety zwroty z adopcji są częste i całe szczęście w nieszczęściu, jak ludzie dzwonią i chcą oddać psa, bo.......tu następują różne tłumaczenia, mniej lub bardziej prawdopodobne. Gorzej jednak jeśli pies trafia do schroniska lub na ulicę i tylko przez przypadek dowiadujemy się, że ludzie go wywalili.
Właśnie wczoraj dowiedziałam się, że Znajdki muszą odebrać psa ze Śląska po półtora roku od chwili adopcji..... :(
Terro, dziękuję za bazarek. Lecę zajrzeć :)