Dorotko, tak ładnie opisałaś przeżycia jednego dnia. Jest tu i radość i smutek, tak jak w życiu. Twoja Pacjentka [*] przypominała Ci Mamę. Dwa lata temu zmarł mój Klient, który zawsze przypominał mi mojego Tatę. Nawet na jego pogrzeb się wybrałam.
Cieszę się, że Kubuś, Gabi I Melvinek są już szczęśliwe we własnych domkach.
Jeśli możesz wspomóc Polcię, to bardzo Cię proszę, bo Polcia już jest pod kreską, a musimy zrobić jeszcze kolejne badania i na bieżące opłaty za hotelik nie ma pełnych deklaracji. A z tych zadeklarowanych też nie wszyscy wpłacają :(