-
Posts
14698 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by EVA2406
-
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Niezawodna Majqa napisała cudny[SIZE=3][COLOR=#ff0000] [B]tekst do ogłoszeń[/B] [B]POLI[/B] [/COLOR]:[/SIZE] [B][FONT=Georgia][SIZE=2][U]Sama nie poprosi o pomoc..., niestety. Po prostu - [SIZE=2]POLA[/SIZE]... [/U][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Georgia][SIZE=2]Najpierw nie miała niczego poza... tym, co wiąże się z hasłem – bezdomność. Potem... uśmiechnęło się do niej szczęście. Czyjeś litościwe spojrzenie sprawiło, że miała dla kogo żyć, zyskała dom. Przewrotny los nie pozwolił długo cieszyć się tym nieocenionym darem. Jak szybko go dał tak i szybko zabrał. Resztę scenariusza napisało samo życie. Śmierć pana 10 letniej suni znów skazała ją na „niczyjość”. Na zawsze zamknięte przed jej ufnym noskiem drzwi nigdy się już nie uchyliły w geście zaproszenia. Kiedyś kochane i zadbane około 10 letnie biedactwo na powrót stoi przed wielką niewiadomą.[/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Georgia][SIZE=2] Czy fakt, że jest wybitnie pro – ludzkie wystarczy, by zawładnęło kolejnym sercem? Wątpliwe? Cud raz się już zdarzył. Może temu drugiemu należałoby pomóc?[/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Georgia][SIZE=2] Osoby przejęte losem tej, która sama nie poprosi o ratunek wierzą, że owa pomoc to między innymi niniejszy apel ogłoszeniowy. Wiara potrafi przenosić góry. Czy ta góra dużą jest czy małą... trudno orzec ale spróbować trzeba było. Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą. Przyłączcie się do nas... Świadomość uratowania słabszej istoty to niesamowite uczucie. Niech dane nam będzie właśnie z Państwem je dzielić. [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Georgia][SIZE=2] [/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Georgia][SIZE=2]Danymi kontaktowymi w sprawie adopcji suni są:................., ...................... [COLOR=red] ZDJĘCIA[/COLOR][COLOR=#000000] SĄ NA STRONIE [/COLOR][COLOR=red] [SIZE=3] 11, 22,24,27,29,32,34,36,76[/SIZE], 82,91 [/COLOR][COLOR=#000000]wątku [/COLOR][/SIZE][/FONT][SIZE=3][COLOR=#ff0000][FONT=Georgia]Zdjęcia Poli z profesjonalnej sesji są na stronie 91 wątku !!!! ( kilka jest w tym poście)[/FONT][/COLOR][/SIZE][FONT=Georgia][SIZE=2][COLOR=#000000][B] PLAKACIK :[/B] [URL]https://docs.google.com/file/d/0Bx2q4vSf97hVV1M2dXRwanoxSFk/edit?pli=1[/URL] [URL="https://docs.google.com/file/d/0Bx2q4vSf97hVcUY2bzROb2hvOWM/edit?pli=1"]https://docs.google.com/file/d/0Bx2q4vSf97hVcUY2bzROb2hvOWM/edit?pli=1 [/URL] [/COLOR][COLOR=red] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Georgia][SIZE=2][COLOR=red] [/COLOR] Link do albumu Poli: [URL="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.376795615729724.90845.179740165435271&type=3"]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.376795615729724.90845.179740165435271&type=3 [COLOR=#ff0000] [SIZE=3]Tekst do ogłoszeń [/SIZE][SIZE=2][SIZE=3](2)[/SIZE] [/SIZE][/COLOR] [/URL][/SIZE][/FONT]Pola wie co znaczy kochać, może właśnie Tobie odda serce? [/B] [B]Samotność...bodaj najgorsza część życia. Gdy nie ma się nikogo...nikogo kto powie dobre słowo, przytuli...po prostu będzie. Do Poli uśmiechnęło się szczęście. Znalazł ją pan, który miał być jej rodziną do końca! Żyli wspólnie jednym życiem, gdzie był pan tam była Pola, gdzie Pola tam i szedł jej Pan. Jednak Los nie był łaskawy dla tej dwójki. Człowiekowi odebrał życie, a Poli...wszystko poza nim. Tak Pola znalazła się na ulicy. Niegdyś rozpieszczana i kochana teraz wpatrywała się w drzwi swojego domu, domu który już nie był jej. Nikt nie przejął się sunią, która wiele dni nie chciała stamtąd odejść. Czasem ktoś dokarmił, najczęściej przechodził obok.. Gdyby nie kilka dobrych dusz Pola pewnie skończyłaby pod kołami samochodu. Jednak tak się nie stało! Sunia trafiła do domowego hoteliku, gdzie zaczęła dochodzić do siebie po śmierci pana. Teraz wiemy już, że Pola to wspaniała, mądra sunia. Jest z początku nieufna, ale za to jak pokocha to całą sobą i będzie wierna do końca. Suczka ma około 7 lat i jest niewielka, waży około 14 kg, jest mocnej budowy, a gruba sierść sprawia że kochana z niej kluseczka. Jest psem spokojnym, nie lubiącym hałasu i rozgardiaszu i dlatego lepiej byłoby jej w domu bez dzieci. Nie oznacza to, ze dzieci nie lubi, ale mali ludzie mogliby być dla niej męczący na dłużej. Pola nie lubi innych psów. Nie jest jednak agresywna. Jak chce mieć spokój to powarkuje na psich braci, pokazując, że ona nie chce mieć z nimi do czynienia! Za to z powodzeniem może trafić do domu z kotami, które akceptuje, a nawet żywi do nich cieplejsze uczucia! W domu jest bardzo grzeczna. Nie brudzi, nie niszczy, potrafić zostawać sama. Ludzi których zna zachęca do zabawy, nie ma wtedy jej końca, a roześmiany pychol psiny sprawia, że świat jest weselszy. Jeśli szukasz przyjaciółki. Masz serce we właściwym miejscu, spójrz na Polę a może właśnie ona jest Ci pisana? Może u Twego boku budzić będzie się co rano, z Tobą chodzić będzie na spacery i właśnie Tobie pokaże, co znaczy dobry dzień! [/B] [COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]Tekst do ogłoszeń nr 3 [/SIZE][/B][/COLOR] [B][B][SIZE=3]Tęsknię za tobą mój człowieku…Pola [/SIZE][/B][/B] [B]Ile może wytrzymać psie serce poniewierki i odrzucenia? Pola nie miała nic, była bezdomna, aż spojrzał na nią jej człowiek i stała się dla niego centrum świata. Niestety umarł jej człowiek a los zabrał to co dał. Z dnia na dzień Pola z ciepłego domu wylądowała na mrozie w budzie na łańcuchu. Nikt nie miał dla niej kąta, ani serca. I znowu skrzyżowały się drogi Poli z dobrymi ludźmi, jej los poruszył wrażliwe serca. Pola została zabrana z łańcucha i zamieszkała w hoteliku, gdzie czeka na kogoś, kto znowu jej szepnie do uszka, że jest całym światem. Pola jest niedużą, dojrzałą sunią, ma ok. 7 lat. Jest zdrowa, nie wymagająca, chętnie chodzi na spokojne spacerki, zjada wszystko ze smakiem. Kocha inne zwierzęta w tym koty a nade wszystko człowieka. Jest zaszczepiona i wysterylizowana. Jeśli chcesz i możesz pokochać Polę i dać jej dom na kilka lat zadzwoń lub napisz.[/B] [COLOR=#ff0000][SIZE=3][B]Tekst do ogłoszeń nr 4 [/B][/SIZE][/COLOR] [B]Mam na imię Pola, od dawna nie chodzę już do przedszkola jestem fajną, ładną sunią, wszyscy o mnie tu tak mówią mieszkam sobie w hoteliku - gdzie przyjaciół mam bez liku jestem starsza - choć kremowa - nie za duża - nie rasowa... Szukam domku - swego miejsca - w którym zaznam wiele szczęścia Nie jestem wymagająca - od kilku lat wypatruję na swej drodze słońca... Mimo wszystko każdy dzień ponury - i na horyzoncie widać tylko chmury... A ja czekam wciąż aż ktoś - zechce odmienić ten mój psi los Da mi serce, dach nad głową - w zamian - sunią będę odlotową! Nie niszczę w domku, chodzę na smyczy - jestem po sterylce - a to się liczy!!! mam 7 wiosen - sporo przede mną - może przed nami?zaopiekuj się mną!!![/B] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/9725/h5so.png[/IMG] [IMG]http://fc05.deviantart.net/fs70/f/2013/245/7/b/facebook_js7h1561_by_mofftarkin-d6ks9xs.jpg[/IMG] [IMG]http://fc08.deviantart.net/fs71/f/2013/245/5/d/facebook_js7h1581_by_mofftarkin-d6ks9z2.jpg[/IMG] [IMG]http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2013/245/5/f/facebook_js7h1565_by_mofftarkin-d6ks9y8.jpg[/IMG] [IMG]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2013/245/6/d/facebook_js7h1587_by_mofftarkin-d6ksa00.jpg[/IMG] -
[quote name='deer_1987']Te w locie sa najlepsze :loveu: mam mojej jamnisi ale ona byla u nas od szczeniaka to nie przechodzila metamorfozy[/QUOTE] Moja Nuka, mix z akitą, też ma podobną fotę, ale też na szczęście trafiła do mnie z ulicy ( sąsiad chciał odwieźć ją na Paluch) w dobrym stanie i nie przechodziła metamorfozy. A teraz jest już staruszeczką i ma kłopoty ze stawami i ze słuchem :(
-
Ale super fota psa w locie :loveu:
-
[quote name='sleepingbyday']za znaczy kapitana byłabym zła, jakby mi pies zeżarł. jeden mój tymczas nadjadł mi okładke nowel japońskich, ale nie żałowałam, ale niestety zjadł dwie ostatnie strony pierwszej częsci trylogii kairskiej, co juz było niefajne. zdjęcie na tle regału z ksiązkami jest świetne :-).[/QUOTE] Znaczy kapitan, to kapitalna książka i jak mam giga doła, to do niej wracam. Nie sposób się nie śmiać czytając ją :)
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
EVA2406 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Ależ te koty są cudne :loveu: czy one mają tam takie dobre warunki jak na zdjęciach? Czy to już DT? To urządzenie, które chcecie budować w schronie to dla zrzucenia zbędnych kilogramów na schronowej karmie? :evil_lol: -
A mój dziadeczek jeździ, bo wie, że nie ma innego wyjścia......:evil_lol:
-
Jejku, jakie bidy, szczególnie Barik, starowinka :(. Jeszcze w te mrozy.....:( Oby jak najszybciej ich stamtąd wyrwać...............oby zdążyć...............
-
To tak jakbyś zapytała, jak walczyć z mafią :( Tu wchodzą w grę ogromne pieniądze ................ Przede wszystkim nie przyczyniać się do pomocy w wywózce, a po drugie wszystkich upominać przed takim procederem. Uważam, że ludzie z pełną świadomością biorą w tym udział i nie uwierzę, że ktoś jest nieświadomy. Na dogo ten temat wraca już po raz kolejny. A po drugie wiemy, że Niemcy ( szczególnie we wschodnie części) sami mają ogromne ilości bezpańskich psów i nie mogą tego ogarnąć...... to niby dlaczego zabierają jeszcze nasze psy, nie mówiąc o Bułgarii, Rumunii i Ukrainie, bo tam też się to samo dzieje.....:(
-
To dobrze, bo proceder kwitnie na całego. Na fejsie też podobno są te ogłoszenia. Okazuje się, że coraz więcej schronisk jest w to umoczone. Coś mnie trafia w takiej sytuacji.......pomagamy ile możemy, a oni przysparzają cierpień zwierzętom i bez oporów robią na tym kasę :angryy:. Uważam, że jeśli w takich męczarniach mają kończyć życie nasze zwierzęta, to lepiej je tu, w Polsce, humanitarnie uśpić, choć jestem przeciwnikiem eutanazji. Widziałam kiedyś, późną nocą, film w TVP jak wyglądają doświadczenia na zwierzętach i do końca życia nie zapomnę tego widoku :placz::placz::placz:. Moim pierwszym psem była sunia ( w typie rasy - pudel średniak), która była wykradziona z polskiego laboratorium przez pewną kobietę. Leda, dzięki tej pani, dożyła u mnie 19 roku życia. O doświadczeniach na zwierzętach w Niemczech opowiadała mi moja kuzynka, która pracowała w wielkim bardzo znanym koncernie, więc też wiem jak to tam wygląda. A najbardziej wkurzają mnie polskie handlary, które mówią o sobie, że pomagają polskim zwierzętom................. Zobacz tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82.-G%C5%82%C3%B3w.-Lek.Wet.oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec?p=18610872#post18610872[/url]
-
Cud, miód i orzeszki. Tylko na zapisy….Jasminka już w nowym domku !
EVA2406 replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Ale pięknota :loveu: Szkoda, że mam już pełny dom zwierzaków ...... -
[quote name='ona03']No i cisza nastała :evil_lol: [B]Lolitku :loveu: [/B] zrobisz rundkę po Polsce :evil_lol: Ty tak lubisz jeździć :evil_lol:[/QUOTE] Może o Warszawę zahaczycie i poznam pięknego księcia :loveu:
-
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
EVA2406 replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Pamiętamy, ale niech on już idzie do domku ;) -
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
EVA2406 replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Zabidzone biedaki na podłodze muszą leżeć bez poduszeczki :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -
Nie mogę uwierzyć...............dopiero wczoraj dostałam zaproszenie na wątek. Dzisiaj zajrzałam, że jest komplet deklaracji i że lada dzień Bizonek pojedzie do hoteliku...... Dlaczego..............:(.......może czułeś, że zostawisz przyjaciela............może............może.....:( Bizonku [*] bądź szczęśliwy za TM i nie martw się o Zdzicha. Będziemy się nim opiekować.
-
Fundacja Mrunio ( ta od spalonego Kuby) też zabiera z całej Polski. Ostatnio Śmigielska jeździła po schroniskach i zabierały psy za karmę. Z Klembowa wyjechało ponad 70 psów za 700 kg karmy :(. Handel żywym towarem .....:placz::placz::placz:
-
Tam wszystko się przyda. Dla tych psinków, które przetrwały, bo dla kilku już było za późno :( Dziękuję, że zaglądacie do Kacperka rudziastego miziaka :) Skończył antybiotyk i Lakcid. Teraz już podajemy tylko immunoglukan na poprawienie odporności i oczywiście czyścimy oczko i nosek. Kacprzątko już znacznie lepiej oddycha i widać, że lepiej się czuje. Pozdrawiamy Kochane Kacperkowe Cioteczki :loveu:
-
[quote name='deer_1987']Taki wet i klinika to skarb :loveu:[/QUOTE] To samo pomyślałam. Moja wetka ma tylko rtg.Bardzo przydałby się respirator i aparat do narkozy wziewnej, ale to ogromne pieniądze, a ona rtg spłaca, więc nie wiadomo kiedy będą następne sprzęty.
-
[quote name='Scooby_Doo']ja chciałam adoptowac pieska -z azorka- spoznilam sie o jeden dzien i okazało sie ze pojechal do Niemiec -nie:(zostałam o tym poinformowana...[/QUOTE] To już jest podejrzane, że wydają psa za granicę, jeśli jest chętny na adopcję w kraju...................jeśli nie wiadomo o co chodzi...............to chodzi o ...... A gdzie dobro psa................czy o tym już nikt nie myśli?????????????
-
Zorka Potworka teraz jest Zuzą ma swoich ludzi i dwóch psich adoratorów !
EVA2406 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Pamiętam Myszko i się rozglądam. Ogłoszenia wiszą. -
Zapiszę i będę zaglądać. Niestety przy 12 ogonach i kilku deklaracjach już nie mogę więcej..............:( przykro mi :(
-
Zorka Potworka teraz jest Zuzą ma swoich ludzi i dwóch psich adoratorów !
EVA2406 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Dopiero doczytałam, że to moja " wieś" ;) Też miałam podobny przypadek, a nawet dwa. Znalazłam akitę ( sunię). na początku nie przypominała żadnej rasy, ale po gruntownej kąpieli okazało się to rasowe suczydło. Nie miała czipa, obroży, ani innego znakowania. Powiesiłam ogłoszenia papierowe, były ogłoszenia w interku i przez dwa tygodnie cisza. Sunia poszła na sterylkę rano, po południu wróciła do domu i gdy byłam w garażu zadzwonił facet mówiąc, że to jego sunia. Wpadłam w panikę, że jest po sterylce, ale pomyślałam, że skoro pies latał po ulicach i nikt się nie zgłaszał to mogłam to zrobić. Facet okazał się rzeczywiście właścicielem ( przywiózł laptopa z ogromną ilością zdjęć od szczeniaczka ) i to odpowiedzialnym. Podziękował za sterylkę, pokrył koszty i jak zobaczyłam ich przywiązanie do siebie to miałam łzy w oczach. Sunia tuż po narkozie, jeszcze na miękkich nogach, usiłowała dać buziaka swemu panu :) Drugi przypadek miałam dwa lata temu w święta Bożego Narodzenia ( śnieg po pas, mróz). Córka ok 1 w nocy wyszła z naszymi pasami na ogródek. Za chwilę słyszę jak szybko biegnie i krzyczy, że za ogrodzeniem jest piesek, który przewraca się i coś mu jest. lecimy razem ratować psinkę. Zabieramy trzęsącego się psinkę do domu. Okazuje się staruszkiem ( głuchym i ślepym) terierem. Opiekujemy się psem przez prawie trzy tygodnie. Ogłoszenia wiszą i cisza. Już byłam przekonana, że pies wyleciał jak śmieć w ramach świątecznych porządków, ale rzeczywistość mnie zaskoczyła. Gdy już nie miałam nadziei, że ktoś się odezwie zadzwonił facet i po 5 minutach już był. Wycałował psa ( nigdy czegoś takiego nie widziałam), pokazał książeczkę i opowiedział w jaki ( najprawdopodobniej) sposób stary głuchy i ślepy pies znalazł się ok 1 km od swojego domu. Został wywieziony przez bratanka ( wspólne podwórko i rodzinne zatargi). Co do zdjęcia obroży też mam przykład. Smutna historia :(. Kotek mojej klientki był przez wiele lat wychodzący. Zawsze miał na sobie kolorową obróżkę. Któregoś dnia nie wrócił. Kobieta biegała i szukała go wszędzie. Niestety znalazła jego ciałko :( w lasku. Wpadł pod samochód. Był tylko uderzony, bo żadnych śladów nie było. I tylko dziwne, że nie miał na sobie obróżki........ Mam nadzieję, że pan nie zadzwoni, bo ten facet wygląda jakby nie zależało mu na psie, a dzieci................no cóż, ja proponuję zabawkę w postaci pluszaka, a nie żywej istoty.