Kochane kociaki :)Nareszcie zrozumiały,że chcecie im pomóc :) No a klatka,cóż ? Wyobrażam sobie wasze zdziwienie jak weszły do niej i........wyszły ;)
Ależ one miały szczęście,że tak uparcie na nie "polowałyście "dziewczynki :klacz:
Tadzik-model nr 1 :)
Sonia trochę zdziwiona... ;)A Budrysek-siła spokoju :)
To prawda,czas wychwycenia mamy,no i maluszków nieznanej płci jest bardzo ważny..
Może jakąś wędzoną rybkę im podsunąć..,może zapach zwabi..,ale pewnie Ameryki nie odkryłam ;)zapewne próbowałyście na różności ;)
Ależ niespodzianka! To nagroda ogromniasta dla naszego pupilka kochanego, tak szybciuteńko znalazł domek...,ech,łzy mi kapią na klawiaturę.....Cioteczki jesteście Kochane :klacz: Hubciu ,jeszcze raz-bądz szczęśliwy i dawaj radość :)
O reeeety !! :)Ja tak nieśmiało,ale z nadzieją tu dziś zaglądałam,żeby zapytać czy nadal kciuki potrzebne ;) :) Baardzo się cieszę !!!!!!!!!!!!!! Powodzenia Kuleczko puchata ! :)
Zaglądałam,zaglądałam i liczyłam na same dobre wiadomości.Na szczęście pierwsza wiadomość dobra,bardzo się cieszę,że koteczka powoli się przyzwyczaja do nowego domu-otoczenia.Druga wiadomość powalająca :( Dziewczyny-jesteście przekochane!! Przecież ten bidulek STRASZNIE musiał cierpieć...:(
No tak,kotki maluchy pewnie szybko się skuszą na Waszą zachętę :) Gorzej może być z mamusią skoro podejrzewacie,że może być "dzikuską".Trzeba zatem mocno zacisnąć kciuki i wierzyć ! :)
Trzymam kciuki za "pomyślne łapanki" :)
Dacie radę dziewczynki,jesteście przecież już wprawione..,pamiętam jakby to przed chwilą było ,kiedy dzień po dniu biegałyście ,żeby wyłapać psiaki(chyba też w tej właśnie okolicy)