Bazarka nie ma, buda pusta, jego karta jest u wet, wiec na pewno gdzies jest, zdrowy. Prawdopodobnie urwal sie z lancucha i jakis pracownik wrzucil go do boksu. Zajrzalam z Ania do wszystkich boksow, hoteliku, szpitaliku, zwierzetarni. Bazarek pewnie gdzies sie zaszyl w budzie w boksie i go przeoczylysmy:( Kilka osob jeszcze wie, ze szukam Bazarka, wiec mam nadzieje, ze sie znajdzie. Roszady w schronisku sa straszne:/