-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Franiu 100 lat... Żeby twoja pańcia kochała ciebie po wieki wieków :loveu: -
Okamia możesz uszczęśliwić rodzinkę, że Jaga szuka kogoś, z kim mogłaby sie puścić :diabloti:. Wczoraj całą noc próbowała sie do chłopów dostać :evil_lol:.... A tak swoją drogą... Dzisiaj rano, jak wyszłam z chłopakami z domu [bo się wytrzymać nie dało] spotkałam sąsiada. Sąsiad się trochę zdziwił jak zobaczył nowego psa, ale ponieważ śpieszył się do pracy nie zamieniliśmy ani słowa. Dzisiaj rano jak Sebastian wrócił do domu wywiązał się ktrótki dialog między nim i jego żoną, Weroniką [W] -A wiesz jakiego Hania ma pięknego psa? Szuka domu [S] - Tak, wiem... taki brązowy.. [W] - nie, czarny :crazyeye: [S] - To ile ona ma tych psów :diabloti:... Jak mi to opowiadali to padłam :evil_lol:...
-
[B]Okamia [/B]ty się nie martw, nie oddam naszej dziewczynki komuś, kto nie dawałby nam zdjęć :eviltong:... [B] Groszek [/B]najpierw się nie wpłacało, a teraz jak się dopominasz czy już doszło :diabloti:.... nie, nie doszło... ale jeszcze jutro będę sprawdzać i jak tylko dostanę kasę w swoje kobiece łapki to dam ci znać :diabloti:... A Jaga będzie u mnie jeszcze min. miesiąc... bo nie oddam jej póki ma cieczkę.. z domu wariatów pójdę, przez biegające i gwałcące psy, ale nie oddam :mad:
-
[B]Asti[/B] tak swoją drogą czy u ludzi rodzina musi się kochać? Ja ze swoim rodzonym bratem nienawidzimy się od 20 lat [bo więcej nie mam :lol:], w domu zawsze robiliśmy awantury z byle powodu [bo on!... bo ona!...]. Tolerujemy się w miarę teraz, ja jak mieszkam a Polsce a on w Anglii :diabloti:.
-
Sprawdziłam - mój błąd wykręciłam 5 zamiast 4 :evil_lol:... Ania bardzo się ucieszyła, że nie zrezygnowałam, mamy się umówić na wspólny spacer [Ania mieszka w tym samym mieście, pół godziny busem ode mnie], żeby Ania mogłą dobrze poznać Jagę. Od razu powiedziałam, że oddam Jagę dopiero jak skończy się cieczka [bo wtedy będę miała pewność, że dziewczynka jest dopilnowana i nie będzie wpadki ;)] i że wymagamy [bo was też miałam na myśli] sterylizacjo suni :diabloti:. Nie było żadnych problemów. Na tym skończyła się rozmowa, bo... przyszła sąsiadka porobić zdjęcia Jadze - jej znajomi szukaja psiaka i Weronika chce im Jagę "podsunąć" :evil_lol:...
-
W róbcie, ja nie mam siły... Skopiuję swoje posty z galerii, żebyście wiedzieli o co chodzi "No i już życie stało się weselsze... przybłąkały się za mną 2 psy [mix akity z ONem i belg]. Schronisko może po nie przyjechać dopiero o 6 rano :angryy:. Ja za chwilę zacznę mordować :angryy:... W tej chwili w 1 pokoju śpi Smok z Bzikiem, w 2 pokoju są zamknięte dziewczyny a w 3 pokoju są zamkniete psiaki... a pan ze schroniska musiał za krę przez 10 minut wysłuchiwać moich żalów :diabloti:..." "o dziwo nie zamordowałam dzisiaj w nocy żadnego psa... chociaz miałam ochotę - w jednym pokoju Birma żądna mordu, próbująca wyważyć drzwi, w łazience Jaga żądna... e... chcąca dostać się do psów :diabloti:, próbująca wyważyć drzwi, w 3 pokoju ja z 2 wielkimi [na oko po 40-50 kg każdy] próbującymi wyważyć drzwi... o dziwo wszystkie drzwi wytrzymały :crazyeye:. Dzisiaj o 7 rano kochany pan ze schroniska zadzwonił i powiedział, że na razie nie mogą przyjechać po psiaki, bo samochód im się zepsół. Dopiero ok 9 będą mogli pojechać samochodem dostawczym :razz:. W efekcie zapakowałam obu potworów do mojego rozpadajacego sie Uno i pojechałam... po drodze w ramach wdzieczności jeden z psiaków obżygał mi cały tył :mad:. W schronisku pani rzuciła okiem na psiaki, spytała się jakiej wilkości są suki [powiedziałam - ta mniejsza to husky :evil_lol:] i spytała jakim cudem wytrzymałam tą noc :razz:. W międzyczasie pan sprzątał mi samochód [ja tylko poprosiłam o coś do sprzątnięcia, nie o posprzątanie :lol:]... Ps. a mówiłam wam już, że własnie pochorował mi się kot i pół nocy rzygał :cool3:"
-
Przyznam się, że na o akurat nie zwróciłam uwagi ;). No i w końcu mogę powiedzieć, że na 100%... nie przyjadę... Jaga dostała cieczke, więc jazda z 2 sukami, w tym jedną ciekącą, byłaby bez sensu
-
Właśnie wstałam :eviltong:... Jagnięcinę w matkach pokarzę ;). Za chwilę idę z sukami na spacer to zobaczę jak się płyn sprawuje :razz:
-
Jest lepiej - w domu są tylko 2 psy, kot przestał rzygać, a Jadze kupiłam gustowne majteczki i płyn niwelujący zapach cieczki :cool3:....
-
Rinuś.. tylko ci pozazdrościć tyyyylu godzin snu :razz:. Ja dzisiaj w ogóle nie spałam, za to próbowałam uchronić dom przed rozwalaniem :evil_lol:
-
Kaja ,Czarek ,Lucas Owczarki NiedokońcaNiemieckie
bonsai_88 replied to olekg89's topic in Foto Blogi
Oluś a ja byłam dzisiaj u ciebie.. w sośnicy :razz: -
pomyliłam tematy, post do usunięcia :eviltong:
-
A idź ty... o dziwo nie zamordowałam dzisiaj w nocy żadnego psa... chociaz miałam ochotę - w jednym pokoju Birma żądna mordu, próbująca wyważyć drzwi, w łazience Jaga żądna... e... chcąca dostać się do psów :diabloti:, próbująca wyważyć drzwi, w 3 pokoju ja z 2 wielkimi [na oko po 40-50 kg każdy] próbującymi wyważyć drzwi... o dziwo wszystkie drzwi wytrzymały :crazyeye:. Dzisiaj o 7 rano kochany pan ze schroniska zadzwonił i powiedział, że na razie nie mogą przyjechać po psiaki, bo samochód im się zepsół. Dopiero ok 9 będą mogli pojechać samochodem dostawczym :razz:. W efekcie zapakowałam obu potworów do mojego rozpadajacego sie Uno i pojechałam... po drodze w ramach wdzieczności jeden z psiaków obżygał mi cały tył :mad:. W schronisku pani rzuciła okiem na psiaki, spytała się jakiej wilkości są suki [powiedziałam - ta mniejsza to husky :evil_lol:] i spytała jakim cudem wytrzymałam tą noc :razz:. W międzyczasie pan sprzątał mi samochód [ja tylko poprosiłam o coś do sprzątnięcia, nie o posprzątanie :lol:]... Ps. a mówiłam wam już, że własnie pochorował mi się kot i pół nocy rzygał :cool3:
-
No i już życie stało się weselsze... przybłąkały się za mną 2 psy [mix akity z ONem i belg]. Schronisko może po nie przyjechać dopiero o 6 rano :angryy:. Ja za chwilę zacznę mordować :angryy:... W tej chwili w 1 pokoju śpi Smok z Bzikiem, w 2 pokoju są zamknięte dziewczyny a w 3 pokoju są zamkniete psiaki... a pan ze schroniska musiał za krę przez 10 minut wysłuchiwać moich żalów :diabloti:...
-
No i skończyło mi się spuszczanie Jagi :shake:... właśnie dostała cieczkę... a ja dostałam białej gorączki, bo to będzie moja pierwsza cieczka [Birma została wysterylizowana zanim przeszłam z nią chociaż jedną cieczkę, wiedziałam kiedy mniej-więcej miała wcześniejsza, przedschroniskową cieczkę] :roll:
-
Faktycznie to chyba będzie najrozsądniejsze... jeśli już będziesz pisać to daj znać tutaj co ci odpisali ;).
-
Melduję radośnie, że Jaga na 100% ma pierwszy dzień cieczki... brudzi mi mieszkanie do tego stopnia, że latam z mopem i podłogi myję, a jej chyba za raz własne majtki i osobiste podpaski oddam... albo tampona jej wsadzę, o :diabloti:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']http://images30.fotosik.pl/291/a7e12107ae4b2eca.jpg[/quote] :roflt::roflt::roflt: -
Nie, to jest tygrysiątko :loveu:
-
Kaja ,Czarek ,Lucas Owczarki NiedokońcaNiemieckie
bonsai_88 replied to olekg89's topic in Foto Blogi
[quote name='Mysia_']a u Was też dzieci jeżdżą po ulicy fotelami z kołdrami na głowach? :crazyeye::evil_lol:[/quote] No nie, tego akurat nie było :lol: -
Kaja ,Czarek ,Lucas Owczarki NiedokońcaNiemieckie
bonsai_88 replied to olekg89's topic in Foto Blogi
Ty myślisz, że ja w Łabędach miałam takie dużo lepsze :diabloti:... a Olek to jest dwulicowa menda, ale menda lubiana ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Uff.... to dobrze, już myślałam, ze gdzieś się pogubiłyśmy w tłumaczeniach ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Diana nie zrozumiałaś mnie... chodzi mi o to, że nie można "paraliżować" parunastu właścicieli psów tylko dlatego ,że sunia ma cieczkę, a na jakiekolwiek prośby reagować agresją i pretensjami.. chodzi mi o to, że w takim wypadku dla naszej i cudzej wygody lepiej pójść w ustronniejsze miejsce [jeśli to możliwe... jeśli nie to inna sprawa]. Angel jeśli nie miałaś wyboru tu czuj się rozgrzeszona :lol: