-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mestudio
-
MISZKA w nowym domku podał łapę na dzień dobry!
mestudio replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Nie, ale przynajmniej podniose takim klepaniem:-). -
MISZKA w nowym domku podał łapę na dzień dobry!
mestudio replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Piękny psiak. -
Tak drzemie Figa. [img]http://img835.imageshack.us/img835/2170/img1107l.jpg[/img]
-
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
mestudio replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Co do palet to proszę podać adres gdzie wysłać, a ja spróbuję coś zorganizować bo samochodu już nie mam. Najlepiej by było gdyby to ktoś zawiózł za zwrot kosztów. Odbiór w Warszawie ul. Łopuszańska. -
Powiem tak, strasznie mi szkoda tego psa. Musiał mieć bardzo ciężkie życie. Z pewnością był bity bo widzę jak reaguje w pewnych sytuacjach zupełnie nie dotyczących jego. Nie wiem dlaczego tak chce do człowieka mimo wszystko. W domu cały czas mnie pilnuje, siedzi przy mnie i trąca nosem, albo leży przy nogach. Bardzo chce żeby go dotykać. Jak dla mnie to pies idealny do domu, taki staruszek do pokochania na ostatnie parę lat jego życia. U nas będzie mieszkał w domu bo jest nieszkodliwy, spokojny i myślę, że bardzo potrzebuje ciepła. Szukam mu domu, ma allegro, ale nie widzę szansy na wydanie go. Najdłuższy mój tymczas to rok czasu więc Mufiemu daję ten rok, a potem już chłopaka oficjalnie uznam za swojego.
-
Podrzucony na wycieraczkę kocurek JUŻ W DS
mestudio replied to pudzian321's topic in Już w nowym domu
Zgłaszam skargę na Maciusia-Wiewióra. To jest prawdziwy skandal. To jakaś podróba a nie kot. Wszystkie nasze pozostałe koty też. Mamy cztery koty. CZTERY!! i Co? I myszy sobie po domu chodzą. I to kilka! :crazyeye:A co robią koty??? NIC.:mad: To ja muszę za nie łapki kupować. A te bestie uwalają się wokół kominka i leeeeżą... :kociak:I się przewaaaaalają .....:diabloti: To skandal.:x -
Danusiu. Lisio śpi na mięciutkim. Wchodzi albo do koszyczka z kocykiem albo do kartonowego pudełka z kocykiem, zauważyłam, że jeśli coś miękkiego leży na ziemi to rozkopuje to, a jeśli są ścianki wokół to ładnie na tym śpi i docenia to ciepełko po boczkach. Dlatego kupiłam im legowisko ze ściankami wokół i mam nadzieję, że wpuszczą na nie dwa inne małe pieski bo jest większe trochę.
-
Tu nie ma w okolicy kotów domowych i ludzie nie mają pojęcia co to kuweta, a ja jestem nienormalna bo mam koty w domu i psy wolnobiegające. Kocurka zaniosłam do łazienki gdzie jest kuweta aby wiedział co i jak i po kilku minutach wlazł na siusiu czyli będzie dobrze. Wszystkie zwierzęta go zaakceptowały, tylko Figa się denerwuje. A kotek spokojny.
-
Tak Havanko, tylko że każde zwierzę to kolejne pieniądze potrzebne na jego utrzymanie, szczepienie, kastrację itp. Gdzieś musi być granica. Takiego szaraka to nikt nie weźmie bo jest zwyczajny, to tak samo jak z Mufim, ale Mufiemu chociaż próbuję znaleźć dom i będę próbowała przez dłuższy czas. Czy koteczkowi warto szukać domu? Nie mam pojęcia, przynajmniej dziś. Mufi jest niekłopotliwy i bardzo wdzięczny za to, że dostał dach nad głową, pokazuje to na każdym kroku. Koteczka wykąpał TZ, wyczesał, podciął pazurki i teraz mały okruszek leży w łóżeczku przy kominku. Chyba mu się spodobało. Niestety kicha więc się przeziębił mały szkrab. Korzysta z kuwety:-). [img]http://img576.imageshack.us/img576/868/img1100t.jpg[/img]
-
Tak sobie Mufi śpi całą noc, jak trusia - cichutko, spokojnie. [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/7600/img1087mc.jpg[/IMG] Dziś na porannym spacerze z psiakami znalazłam koteczka. Jestem zachwycona. Wyszłam sobie z pieskami na łąkę i słyszę straszliwy płacz koci. Psiaki oczywiście wystartowały pierwsze w poszukiwaniu beksy. Jakieś 200 metrów od naszego ogrodzenia, bardzo wysoko na drzewie siedział zamoczony deszczem koteczek i strasznie płakał. Nic nie mogłam zrobić więc wróciłam do ogrodu i dokończyłam karmienie psiaków. Po chwili usłyszałam jednak płacz niedaleko domu no i okazało się, że ten koteczek przyszedł za mną do ogrodu i wskoczył na jabłoń. Ściągnęłam biedaka i zaniosłam do domku letniego, dałam jeść i kocyk, a przy okazji zatrzasnęłam sobie drzwi wejściowe bez klamki w środku:diabloti:. Na szczęście mam zwyczaj brania ze sobą na spacery telefonu bo inaczej bym nie wylazła do nocy ciemnej z tego domku. No i tym sposobem mam kolejnego koteczka i chyba nie jestem za bardzo szczęśliwa. Nie wiem jakim cudem ten kot się tak zachowuje przyjaźnie bo tu tylko same dzikie koty przemykają. Przez 5 lat żaden się do nas nie wprowadził, a tu taki szczylek nagle sobie przyszedł zadowolony. [img]http://img213.imageshack.us/img213/6705/img1099b.jpg[/img] [img]http://img802.imageshack.us/img802/773/img1094e.jpg[/img]
-
Zadzwoń Basiu, warto zawsze spróbować skoro ludzie sami dzwonią i pytają czy nie mamy psa w typie jakims tam:-). Grubcia jest prześliczna.
-
Basiu, czy odezwałaś się może do tej pani z Warszawy żeby zapytać o domek dla Grubci?
-
Chyba jej się nie da upaść, ona wcina tylko tyle i chce, a resztę zostawia. nie jest typem psychola przy misce:-) tak jak niektóre psiaki. A oprócz tego ona dużo się rusza.
-
Figa wkroczyła w etap - wybieram sobie łóżko do spania. Dziś poszła sobie do innego pokoju spać, a pańcię swoją pozostawiła samotną. Dopiero nad ranem powróciła pod moją kołderkę:diabloti:
-
[quote name='mestudio']Widzę, że z TZ telepatycznie pisujemy o tej samej godzinie z różnych miejsc :-). Podpisy już naprawiłeś TZ, mam nadzieję, że ich znowu nie zlikwidują.[/QUOTE] Skoro ja nie jestem w stanie zrozumieć regulaminu w punkcie podpisu to zawsze mogą wyciąć.:diabloti: No bo co to znaczy że podpis nie może być większy niż 100x500 włącznie z tekstem? TZmestudio
-
On i tak ma kojec pod dachem i jeszcze dodatkowo plandekę naciągniętą, ale co dom to dom, wiadomo. Lisiowie z kolei na dzień jak nikogo nie ma mają domek murowany z wyjściem na zewnątrz. Idę spać bo jestem dziś padnięta. Wracałam po pracy z miasteczka rowerem w deszczu przy okropnym wietrze. Zmokłam jak niie wiem co no i zmarzlam okropnie.
-
Ale Lisio też noskiem zawsze zaczepia i się wtula mały muszkieter. Najgorsze u Lisia jest to sikanie bez opamiętania, no i nocne szczekanie wcześniej niż 4:50. Już jesteśmy przekonani, że Lisiowie to typ schroniskowy na całego i nie cierpią zamkniętych pomieszczeń. Jak w domu to przy otwartych drzwiach żeby mogły same sobie decydować kiedy wyjść, a kiedy drzemać. Dziadek dziś też śpi w domu, skoro jest taki spokojny to niech śpi bida. Z jednym psem w domu jest spokojny i nie szczerzy się nawet przy jedzeniu. Do kotów idealny. Nie polubiła go nasza onka. Małpa jedna chwilami na niego poluje i trzeba uważać.
-
Widzę, że z TZ telepatycznie pisujemy o tej samej godzinie z różnych miejsc :-). Podpisy już naprawiłeś TZ, mam nadzieję, że ich znowu nie zlikwidują.