Jump to content
Dogomania

Ryss

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ryss

  1. [quote name='irenaka'] [FONT=Verdana]Żeby nie było jednak tak przygnębiająco, bo nie chcę nikogo zamęczać swoimi smutkami, wrzucam coś optymistycznego.[/FONT] Mam nadzieję, że Amor za dwa tygodnie, zaśpiewa;) nam tak: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=9LHjhiJvFEw&feature=related[/URL][/QUOTE] Albo tak: [URL]http://bilmo.net/mp3/452707/maryla_rodowicz_-_leze_pod_grusza.html[/URL] [I]A tymczasem leżę pod gruszą Na dowolnie wybranym boku I mam to, co na świecie najświętsze Święty spokój... :lol: [/I]
  2. [quote name='wawer']A za to, że są wśród nas takie osoby jak Dora1020, możemy tylko ludzkiemu światu dziękować. Nie bądź tak forumowa ogrodniczka. Bo jeszcze jej się w... no, w głowie przewróci i kto będzie dokarmiał w deszczu kolejnego miśka na ulicy w Szczebrzeszynie? I pozostanie już tylko pani ze szczebrzeszyńskiego magistratu, która ciupasem znów znajdzie miśkowi dach nad głową w zamojskim schronie, jak Pan Bóg przykazał.;) I powiem Ci przy okazji ciekawostkę: czy wiesz, że przetrzymywanie znalezionych zwierząt przez różne fundacje i organizacje prozwierzęce, jest tak naprawdę w większości przypadków nielegalne? Mogą to bowiem czynić tylko wtedy, gdy prowadzą własne schronisko - za zgodą miejscowej gminy, lub mają odpowiednią umowę z określonym schroniskiem i schronisko przekazuje im zwierzęta do czasowej opieki. Więc co tam mówić o działaniach na własną rękę w tym zakresie osób fizycznych. Ale nie kuśmy licha.;)
  3. Posłużę się tylko powiedzeniem Lindy, choć w złagodzonej formie: nie chce mi się z Tobą gadać. Kotku.
  4. Oportunista/oportunizm, to nie jest to, co Ci się wydaje. Ale rozumiem, że chciałeś dobrze, a wyszło jak zwykle. ;)
  5. Ach, to fajnie. W tym miesiącu pełnia księżyca jest 13. Gdybyś w tym dniu była w Krk, to chętnie posłucham. Lubię co prawda wilcze wycie, ale na bezrybiu i rak ryba. ;)
  6. [quote name='wawer'] Nawet, jeśli przesadza w swojej ocenie morbitalowych poczynań schroniska w Zamościu (o ile przesadza, bo żadne z nas nie jest na miejscu), to robi to w celu szybszego znalezienia psu domu. Metoda jest do dyskusji. Nie mam nic do Dory1020, wręcz przeciwnie - jestem pełen uznania za to co robi dla piesków tam, gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie, ale... Moje zastrzeżenia budzi właśnie metoda. Bo jest to metoda makiawelska, że cel uświęca środki. Że w imię, jak piszesz, szybszego znalezienia psu domu, rzuca się nie udowodnione oskarżenia pod adresem konkretnego człowieka, który nawet nie może się bronić, gdyż o tym nie wie. No, teraz już wie. Napisałem do niego, podając link do wątku. Mam nadzieję, że odpowie. Tutaj. Jednak nie. W trakcie pisania tego postu, zadzwonił do mnie kierownik schroniska w Zamościu: nie ma czasu na chodzenie po forach, bo zajmuje się psami w schronisku i poza nim. Powiedział jednak, że zna te szczebrzeszyńskie "opowieści dziwnej treści" o morbitalu i takich tam. Jest spokojny i "robi swoje", czyli opiekuje się psami i daje im żyć. Są bieżące kontrole gminne i weterynaryjne. Czyli, jak się można było spodziewać - słowo przeciwko słowu. A Misia pamięta, bo sam go ze Szczebrzeszyna zabrał, 3 bm. przed południem, po otrzymaniu zgłoszenia z urzędu gminy w Szczebrzeszynie. I to on zawiadomił zaraz p.Krystynę (tu padło nazwisko) o Misiu, a dalej już wiecie. [quote name='wawer'] A może - zamiast tyle wątpić, do czego masz prawo i jakiś cel - pomyślisz nad wzięciem psiaka pod swoje skrzydła ;-)? Na tym jedynym nieuśmiechniętym zdjęciu - wypisz, wymaluj - Twój avatar :evil_lol:. Coś w tym być musi, że tak mocno zaangażowałeś się w ten wątek i tak bardzo - chociaż inaczej niż Dora1020 - walczysz o prawa tego psiaka ;-). Może to jednak to? Mógłbym to pierwsze pytanie łatwo odwrócić - a czemu Ty nie pomyślisz o tym? Ale nie zrobię tego, bo Cię lubię... za chłodną głowę i dobre pióro.;) I powiem Ci jeszcze, że nie masz kobiecej intuicji - i z tym avatarem, i z tym psem. Jestem psiarzem i jak mi kobieta na Dogo mówi: "zaglądnij na ten wątek, tam taki biedny piesek", to idę i zaglądam... i walczę;) choć doskonale wiem, że tu na każdym jednym wątku jest biedny piesek. A avatarek tymczasowy - lubię wilcze wycie do księżyca.;) Do 19.07 br. w avatarze miałem mego collie, który przyszedł do mnie dzięki IrenieKa i innym psim aniołom po tym, jak został wyrzucony z samochodu na rondzie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Teraz, gdy odszedł, nie jestem jeszcze gotowy na innego, a jeśli nawet, to wiem jedno: mogę wziąć każdego psa, pod warunkiem, że będzie to collie.:)
  7. [quote name='sybisia']Ryss, czy naprawdę musisz być przysłowiową łyżką dziegdziu w beczce miodu? Myślisz, że zadzwonisz, pogadasz z kierownikiem i napiszesz, że w schronisku psy mają dobrze? Obyś nie pogorszył sytuacji. [quote name='ala123']człowieku,co ty chcesz udowodnić,wyjaśnij proszę,bo naprawdę nie wiem chociaż od wczoraj śledzę wątek? nie piszę tego złośliwie,a naprawdę chciałabym abyś wyłożył czarno na białym o co chodzi? adres i namiary na schronisko w Zamościu to żadna tajemnica, co ma wyniknąć z tego ,że je tutaj zamieścisz? Spokojnie. To nie przedszkole z rozhisteryzowanymi dziećmi, ale publiczne forum dla dorosłych, z wszystkimi tego konsekwencjami - czyli z możliwością prezentacji swojego zdania i braniem odpowiedzialności za własne słowa. A dorosły człowiek rzucając publicznie poważne oskarżenia pod czyimś adresem, musi być świadom konsekwencji tegoż. Przynajmniej takim, że ktoś z forumowych interlokutorów zapyta o dowody. Ja wcale nie twierdzę, że w polskich schroniskach dla zwierząt jest cacy. Nie, ale naprawdę hadko słuchać, że lepiej zostawić bezpańskiego psa na ulicy, niż go oddać do schroniska, bo tam od razu igła i morbital. Stąd moja próba ustalenia - tak pro publico bono, gdzie takie rzeczy się dzieją, w tym konkretnym przypadku. I tu zaczęły się schody. Najpierw kręcenie, że pies nie jest w schronisku, z którego następnie zostaje zabrany, a potem problem z wyduszeniem, że rzecz dotyczy schroniska w Zamościu. Od czasów rzymskich w cywilizacji łacińskiej obowiązuje zasada: audiatur et alterapars (łac. należy wysłuchać drugiej strony). Więc nie widzę nic zdrożnego w zamyśle, by spytać i kierownika schroniska w Zamościu, jak to było z tym pieskiem wedle jego oceny? Co ma do powiedzenia na temat formułowanych na forum Dogo oskarżeń o nie przestrzeganiu 14-dniowej, ustawowej tzw. kwarantanny i usypianiu psów "na życzenie"? Tylko tyle i aż tyle chciałbym wiedzieć tu. Dodam jeszcze, że gdy słowo jest przeciwko słowu, to oskarżyciel jest w gorszej sytuacji, gdyż musi udowodnić zarzuty. Oskarżony nie musi udowadniać, że jest niewinny. Jak wynika ze stronki zamojskiego schroniska, przy schronisku istnieje wolontariat. Szkoda, że nie można tu poznać także opinii tych wolontariuszy, na temat schroniska na ulicy Braterstwa Broni.
  8. [quote name='DORA1020']Schronisko jest w Zamosciu Pytałem o adres i telefon, ale rozumiem, że mając kontakt z tym schroniskiem, nie znasz tych danych. No dobrze, poradzę sobie. PS. Gdyby kogoś jeszcze interesowało Schronisko dla bezdomnych psów w Zamościu, to podaję jego adres: ul. Braterstwa Broni 161, 22-400 Zamość. Tel. 84 64 11 28, 601800961 - kierownik schroniska.
  9. Proszę o podanie namiarów na to schronisko - adres, telefon. Chciałbym się skontaktować z tym schroniskiem.
  10. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1028/b9297a198c44fd7emed.jpg[/IMG] Los Cię w drogę pchnął I ukradkiem drwiąc się śmiał, Bo nadzieję dając ci, Fałszywy klejnot dał. A ty idąc w świat Patrzysz w klejnot ten co dnia Chociaż rozpacz już od lat Wyziera z jego dna, co dnia. Na rozstaju dróg Gdzie przydrożny Chrystus stał Zapytałeś dokąd iść Frasobliwą minę miał Przystanąłeś więc Z płaczem brzóz sprzymierzyć się I uronić pierwszy raz W czerwone wino łzę, w wino łzę. [B]Szczęśliwej drogi już czas Mapę życia w sercu masz Jesteś jak młody ptak Jak młody ptak... [/B] /Vox/
  11. W tym jego urok. :loveu:
  12. [quote name='diana79']ale ma uśmiechnięty pysio na każdym zdjęciu :multi: Wcale że nie: ;) Ale zdjęcie ładne. Pies też. :)
  13. Tu się z Tobą zgadzam: są to tylko Twoje domniemania. A tu nie zgadzam się z Tobą: ten wątek - jak i każdy inny na Dogo - czytają nie tylko osoby bezpośrednio zainteresowane sprawą, ale wiele przypadkowych czytaczy - psiolubów, często bardzo młodych i niedoświadczonych w psich sprawach. Wystarczy spojrzeć na liczbę wejść na wątek, by się o tym przekonać. Stąd te "jałowe dyskusje" - poza głównym nurtem wątku - mogą mieć wartość edukacyjną, gdyż na przykład mogą dostarczyć informacji czytającemu, że po znalezieniu psa trzeba przede wszystkim odszukać jego właściciela, a gdy to niemożliwe - odwieźć psa do schroniska, lub powiadomić schronisko, czy straż miejską. Mogą także przeciwdziałać szerzeniu się aberracyjnych opinii, że lepiej zostawić bezpańskiego psa na ulicy, niż zawieźć go do schroniska, gdyż tam go na pewno zabiją, a na ulicy będzie miał szansę przeżycia. Mam nadzieję, że i Ty się wyedukujesz teraz choćby na temat "jałowych dyskusji". ;)
  14. [quote name='Roszpunka']Ewuś - psiak jest w schronie, jutro dopiero ciotki go spod igły zabiorą :-( [quote name='DORA1020']No tak,Misio nie zostanie jutro uspiony,ale inne psiaki zostaly i zostana uspione,taki schron:angryy: [quote name='ewa gonzales']:-(o matenko to jak ja czytalam:shake::oops: spod igly .... smierci sie nie odwrociiiiii ..jak dobrze ze Dora zdarzyla zastrzec ninia .... o matenko az mnie podcielo Tak powstają urban legends, gdy jedna pani drugiej pani... I już idzie na Dogo przekaz, że w anonimowym schronisku, anonimowy psi dr Mengele morduje zwierzęta. Bo podać psu morbital może TYLKO lekarz weterynarii i tylko w przypadkach opisanych w ustawie o ochronie zwierząt. Jeśli jesteście naprawdę takie odważne Roszpunka i DORA1020, to napiszcie expressis verbis, w jakim to schronisku i jaki to lekarz weterynarii zabija zwierzęta wedle własnego widzimisię, czy na czyjeś polecenie. Inaczej takie pisanie, to psu na budę się zdaje. Ale ciszę się, że mimo początkowych krzyków, ten biedny pies znalazł się jednak w schronisku jak Pan Bóg przykazał, skąd następnie został wyrwany przez psie anioły ze szponów obmierzłego wcielenia dra Mengele i teraz ma już z górki. Słodkiego miłego życia, piesku!
  15. [quote name='martasekret']Przyznam szczerze, że mnie zamurowało..... Może zdradzisz nam, jaki miałaś pomysł nie tylko na uratowanie psu życia, ale także na poprawę jego warunków....? Jaki jest Twój wkład w ten wątek? Wawer nie musi zdradzać sekretów, wystarczy tylko ze zrozumieniem przeczytać jej posty. Wtedy bez trudu jawi się jej myśl - by sprawdzić, czy ten pies naprawdę jest bezpański, a nie tylko zagubiony. Ale napaleńców trudno przekonać do racjonalnych działań, zapisanych zresztą w kodeksie cywilnym. Wg ustawy o ochronie zwierząt, zwierzę nie jest rzeczą, ale kodeks cywilny jeszcze o tym nie wie i każde znalezione zwierzę podlega przepisom o rzeczach znalezionych. I "chcenie dobrze" nie zwalnia przed odpowiedzialnością za przywłaszczenie cudzej rzeczy znalezionej. Również nieznajomość prawa nie chroni przed taką odpowiedzialnością. A kodeks cywilny mówi jasno: o znalezieniu cudzej rzeczy należy powiadomić właściwy organ administracji samorządowej. W przypadku psa przyjmuje się, że takim zawiadomieniem urzędu o znalezieniu cudzej rzeczy, może być również oddanie psa do schroniska prowadzonego przez gminę. Ciekawe, czy w przypadku znalezienia cudzej komórki, też tak łatwo uznasz, że została przez właściciela wyrzucona, więc Ty bez oglądania się na kodeks cywilny możesz z nią postępować, jak z własną. I taka jest różnica między Tobą a Wawer, że ona po prostu myśli racjonalnie i to jest właśnie jej wkład w ten wątek. Bowiem takie myślenie często jest bardziej pomocne dla psa w potrzebie, niż hałaśliwe biadolenie na forum nad jego losem i zachowanie, które może przystoi egzaltowanej nastolatce, a nie dorosłej kobiecie. No, ale jeśli jesteś nastolatką, to przepraszam. [quote name='martasekret'] A "wujek dobra rada" Ryss niczego konstruktywnego nie wniósł w ten post, jedynie wprowadził nieprzyjemną atmosferę. Pewnie, bo upominanie się o zdrowy rozsądek i racjonalne działanie przy kolejnej hurra-akcji około psiej, jest "wprowadzaniem nieprzyjemnej atmosfery". Dorośnij, kobieto!
  16. A potrafiłabyś napisać więcej niż jedno zdanie podrzędnie złożone, by wyjawić publicznie, co Ci po głowie lata gdy twierdzisz, iż nie wiem, o czym piszę i nie znam problemu? Jeśli Ci lata. ;)
  17. [quote name='Agata Balu']Typowo samczy komentarz!!! A sio!!![/QUOTE] Nawet nie potrafisz typowo komentować. Typowy komentarz na sfeminizowanych forach brzmi: [B]Typowy komentarz męskiej szowinistycznej świni![/B] Nie dziękuj za naukę, [B]Agato Balu[/B] . ;)
  18. [quote name='BERKANO']wuju Ryss- już Cię lubię ;-) [quote name='Jetrel']I ja również Wuja Ryss pochwalę;) I jak tu nie lubić Szczebrzeszyna, choć tam chrząszcz brzmi w trzcinie, a ślepy i głuchy pies moknie na ulicy. [quote name='wawer'] Może on - nie widząc i nie słysząc dobrze - po prostu wyszedł z jakiegoś podwórka i się zgubił? Nie znam Szczebrzeszyna (no, może z wierszyka ;)), ale Wy chyba też nie znacie wszystkich psów w okolicy. Nie wiem, a może tymczasem rzeczywiście zawiadomić gminę i rozwiesić ogłoszenia. Może jednak ktoś go szuka i rozpacza, że stary, głuchy i ślepy przyjaciel mu - na pewno - zginął pod kołami? Przecież zdarzają się i dobrzy ludzie poza Dogo... Tak sobie tylko myślę, na spokojnie ;). A komu by się chciało chodzić do gminy i rozwieszać ogłoszenia po Szczebrzeszynie? Nie lepiej od razu otworzyć bazarek na Dogo? I nogi nie bolą. Lubię jak ludzie sobie na spokojnie myślą. I pamiętają wierszyk Jana Brzechwy: ;) W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie I Szczebrzeszyn z tego słynie. Wół go pyta: "Panie chrząszczu, Po co pan tak brzęczy w gąszczu?" "Jak to - po co? To jest praca, Każda praca się opłaca." "A cóż za to pan dostaje?" "Też pytanie! Wszystkie gaje, Wszystkie trzciny po wsze czasy, Łąki, pola oraz lasy, Nawet rzeczki, nawet zdroje, Wszystko to jest właśnie moje!" Wół pomyślał: "Znakomicie, Też rozpocznę takie życie." Wrócił do dom i wesoło Zaczął brzęczeć pod stodołą Po wolemu, tęgim basem. A tu Maciek szedł tymczasem. Jak nie wrzaśnie: "Cóż to znaczy? Czemu to się wół próżniaczy?!" "Jak to? Czyż ja nic nie robię? Przecież właśnie brzęczę sobie!" "Ja ci tu pobrzęczę, wole, Dosyć tego! Jazda w pole!" I dał taką mu robotę, Że się wół oblewał potem. Po robocie pobiegł w gąszcze. "Już ja to na chrząszczu pomszczę!" Lecz nie zastał chrząszcza w trzcinie, Bo chrząszcz właśnie brzęczał w Pszczynie.
  19. [quote name='Klaudus__'][I]Na pewno trzeba Go wykastrować [/I][/QUOTE] Kastrować samca? Na pewno bez sensu. Jak suka nie da, to pies nie weźmie. ;)
  20. Jak w tym dowcipie o Stalinie: Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina. Jedno z ujęć. Do Stalina podchodzi małe dziecko i mówi: - Wujku, daj cukierka. - Won ty s.....u! - krzyczy Stalin. W tym momencie kamera kieruje obiektyw na planszę z napisem: A mógł zabić! A szkoda. ;)
  21. [quote name='martasekret']Ty to powiedziałeś.... Tak, zaczerpnięte z tytułu filmu "Niech bestia zdycha" Claude'a Chabrola, w którym reżyser stara się dociec istoty dobra i zła. [quote name='martasekret'] Znam przypadki, kiedy dobroduszna gmina wywaliła psa kilka kilometrów dalej, żeby pozbyć się problemu. Też słyszałem o podobnych przypadkach, ale to nie znaczy, że musimy od razu zakładać, że wszystkie urzędy łamią prawo, a wszyscy ludzie są źli. To nawet nie po chrześcijańsku. Szczególnie w takim kraju, jak nasz. ;)
  22. [quote name='BERKANO']cioteczko ryss Ja rozumiem, że Dogomania jest sfeminizowana aż do... aż do spodu,:) ale czasami trafiają się tu i faceci. Ja jestem jednym z nich.;) [quote name='BERKANO'] Nie denerwujcie się- DAMY RADĘ MU POMÓC- jeśli tylko da sobie pomóc No, jeśli tak, to szczęść Boże, psie anioły! :)
  23. Jasne. Niech bestia zdycha. Na ulicy.
  24. Witam. Na ten wątek trafiłem dzięki IrenieKa. Przeczytałem całość i tak na chłodno teraz: ja wiem, że słowo "schron" jest dla prawdziwych dogomaniaczek be i w ogóle najlepiej o nim zapomnieć. Ale czy naprawdę lepiej jest użalać się nad ślepym i głuchym psem leżącym na ulicy w strugach deszczu ("że chyba zgnije tam"), dokarmiać go na tej ulicy w deszczu i czynić nieudolne próby złapania go, ciągle na tej ulicy i ciągle w deszczu - czy naprawdę lepiej tak popisywać się swoim dobrym sercem? A czy nie lepiej popisać się najpierw rozumem i zaalarmować od razu nie Dogomanię, ale gminę? Każda bowiem gmina w Polsce - także ta w Szczebrzeszynie - ma psi obowiązek zająć się bezpańskim psem i umieścić go w schronisku - czy to swoim, czy w takim, z którym ma podpisaną umowę. A dopiero POTEM organizować psu DT, DS i inne takie. By zaświeciło słońce dla tego biedaczyny w Szczebrzeszynie, gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie...
  25. [quote name='irenaka'] A wracając do naszego przystojniaka:loveu:, to przygotowania do wyjazdu trwają. Pani Ola wczoraj dzwoniła z prośbą o instrukcje, co powinna kupić, aby godnie;) przyjąć naszego kawalera. Sobota jest potwierdzona i zaklepana.[/QUOTE] No i o to chodzi. I tak trzymać, i nie nie popuszczać! Aż do soboty. :lol:
×
×
  • Create New...