Dzisiaj rano znajoma zadzwoniła, ze jednak ktoś z jej rodziny zostanie z psem. Całe szczęście, bo na początku jak ona do mnie zadzwoniła, to się zgodziłam, a potem głupio mi było odmówić. Ale z dwoma psami byłby kłopot chociażby z zostawianiem ich samych w domu, a mnie więcej nie ma w domu niż jestem.