-
Posts
39937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isadora7
-
[quote name='maciaszek']Wspaniałe psisko. Żeby tylko wspaniały dom znalazła...[/QUOTE] Z całego serducha i ja jej tego życzę
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ola164']Rozumiem decyzje. Nie obrażam się, nie focham. Oglądałam jamniki ze strony SOSu zanim ją tu wstawiłam. W rzeczywistości jest bardziej jamnicza, przynajmniej na moje oko, ale decyzja należy do Ciebie. Bo moim skromnym zdaniem Becia ma w sobie dużo więcej z szorściaka niż chociażby ta psina: [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/313[/URL] i szczerze wątpie by był to podwójny marmurek. I nie chce się tu z nikim kłócić. Podziwiam to co robisz Dorotko dla jamników i nie tylko jamników. Będę wdzięczna za allegro. Jakoś się kiedyś odwdzięczę... Psina ma niewielkie szanse, trzeba próbować na wszelkie sposoby. Dziękuję za tą pomoc.[/QUOTE] Olu zrób jej wątek, zrób jej więcej zdjęć i oprócz allegro zrobię jej eventa na fejsie ok? Masz konto na facebooku? [quote name='jofracy']No wiem, wiem... Nie denerwuj się :smile: Chciałyśmy dobrze :smile:[/QUOTE] Ani trochę nie denerwuję. Wiesz mam zboczenie (poniekąd zawodowe) i uwielbiam pisac felietoniki ;):):). Ole bardzo cenię, to bardzo zdolna dziewczyna i przyznam że byłam i jestem pełna podziwu dla niej. Ola chyba tez ma swiadomośc że ja albo "jadę po szprychach" czyli co na sercu to na widelcu, albo nie mówie nic i wtedy dopiero jest źle :):) :cool1: -
[quote name='irenaka']Nie dziwię się:iloveyou:. Jesteś ze mną i Amorem od początku, na dobre i na złe. Jestem Ci za to wdzięczna do grobowej deski:calus:, na dodatek jeszcze parówę;) mamy w DS, jako towarzysza niedoli;), który jak wiadomo kochać się da, pod warunkiem, że niczego od niego nie chcemy i nie wymagamy. A nie bekało;) Ci się czasem w sobotę? [COLOR=red]Bo obrażałam;) Maxa podczas spaceru i cieszyłam się:oops:, że Ciebie nie ma, bo pewnie dałabyś mi popalić[/COLOR]:evil_lol::evil_lol: [...][/QUOTE] No ja nie wiem jak to się skończy dla Ciebie :)
-
[quote name='AniaRe'][...] Teraz moja odpowiedź na wpisy Isadory, Emira etc, kto tam się uznał za stosowne wypowiedzieć. Uprzedzam, że to będzie moja jedyna wypowiedz w temacie uwag Emira do nas, Emira ([COLOR=red]w osobie [/COLOR]p.Krystyny[COLOR=red] jak i Fundacji[/COLOR]) poznałam od delikatnie mówiąc nieuczciwej strony, więc partner do dyskusji to dla mnie żaden. (Póki prowadziłyśmy wykłady dla wolontariuszy...zbierałyśmy kasę na wózek do wożenia karmy, woziłyśmy psy -wtedy byłyśmy ok...). [COLOR=blue]Ponieważ w tym akapicie jest zawarta obraźliwa uwaga do mnie to przypomnij mi proszę bo nie kojarzę abym z Tobą woziła psy, zbierała karmę etc etc, a pisząc [/COLOR][COLOR=blue]jak i Fundacji objęłas oskarżeniem wszystkich ludzi Fundacji w tym mnie. Dlatego stosowne będzie w tym miejscu przypomnienie pkt 3 regulaminu dogo: [url]http://www.dogomania.pl/announcement.php?f=36[/url] [/COLOR][QUOTE][COLOR=blue] [B]3. OPINIA, KRYTYKA[/B] Jeśli chcesz przedstawić opinię na temat kogoś/czegoś, niech będzie to opinia oparta na Twoich osobistych doświadczeniach, poparta dowodami, a także podpisana Twoim imieniem i nazwiskiem. Każda inna jest niewiarygodna. Krytyka anonimowa będzie usunięta, wobec czego zastanów się zanim zaczniesz kogoś krytykować z imienia i nazwiska lub w sposób jednoznacznie identyfikujący. Publikowanie danych osobowych i teleadresowych, a także prywatnych wiadomości innych osób jest zabronione.[/COLOR][/QUOTE] Wyrywanie zdań z kontekstu, żeby z nimi polemizować ma już długą historię w polityce... [COLOR=blue]taaaaa licze zatem że odpowiesz, zacytujesz gdzie JA napisałam, że mam pomysł, uważam ....[/COLOR] [....] Skąd Isadora [U][B]masz pomysł, że używamy jakiejkolwiek przemocy[/B][/U], zmuszamy go do czego, [U][B]albo stosujemy obrożę elektr. czy kolczatkę[/B][/U]? [...] P.S.Isadora, z opieki nad Falką/Milką Beata był zadowolona, prawda? [COLOR=blue]Nie wiem czy godna jestem odpowiedzieć, czy jestem partnerem do dyskusji. Aczkolwiek Milka nie była psem Fundacji Emir. Więc nic tu do tematu. No ale mnie akurat obojętne jest skąd jest pies. Ważne że i czy mogę pomóc. Nie strzelam focha tylko dlatego że pies jest Goździkowej a ja etopiryny nie trawię. Robię to co robię najlepiej jak umiem i mogę. Kto chce to wie, kto nie wie nie mój problem.[/COLOR] [...] [/QUOTE] [quote name='Abrakadabra'][...] Ps. Dlaczego Emir miałaby kogokolwiek ugryźć :crazyeye:[/QUOTE] taaaaaaa [quote name='bric-a-brac']Nie myślcie tak nawet... Dogomania jest pełna różnych ludzi. [COLOR=blue][B]Także ludzi zniechęcających negatywnymi ocenami[/B][/COLOR], jak widać... Róbcie swoje, psy potrzebują pomocy bez względu na nielicznych nieżyczliwych.[/QUOTE] Święte słowa, święte słowa. [B]Pozdrawiam i cóż dla mnie EOT ale z całego serca życzę aby historia kajo miała swój happy end. Amen, alleluja.[/B]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ola164']Cóż, moje nietrafne oko twierdzi że ma ciut wiecej niż co poniektóre, ale rozumiem... Skoro pojawiały sie tam psy w łaty to na moje oko Becia jest dużo bardziej jamkowata... Chyba że już się sama nakręcam. Tu jest wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211971-Jamnicze-ciotki-przybywajcie%21-Szorstkow%C5%82osa-staruszka-Becia-ga%C5%9Bnie-w-schronisku%21?p=17346002#post17346002"]http://www.dogomania.pl/threads/211971-Jamnicze-ciotki-przybywajcie!-Szorstkow%C5%82osa-staruszka-Becia-ga%C5%9Bnie-w-schronisku!?p=17346002#post17346002[/URL][/QUOTE] Być może się nieco nakręcasz. W kwestii łaciatych jamników... red podwójna łata - podwójne merle [IMG]http://i45.tinypic.com/255s1n9.jpg[/IMG] sunia zapewne miała w rodzinie terierka, nie wiem czemu ludziska w terierkach usiłują widzieć jamnika, ale jakoś na terierkach nikt szorściaków nie wciska jako terierków. Już kiedyś pisałam, ale powtórzę. [B]Uważam że nam jako ratującym psy nie godzi się wciskać ludziom kitu.[/B] Małe to jamnik, szorstkie i małe to jamnik, szczeniak to jamnik. A jeszcze można zrobić zdjęcia z góry (kilkanascie stron wstecz była taki przykład nie pierwszy zresztą) albo w kłusie. No bo panuje opinia że jamniki szybko "idą". Ludzie naprawdę w większości szukając jamnkowatych WIEDZA czego szukają. Ale jest tez druga strona medalu. 95% jak nie więcej ludzi w Polsce jest zdecydowanie nieasertywna i mają oko że widza to co widza na zdjęciach i nie są w stanie pojac że szczegóły moga byc inne. I zobaczą psa na zdjęciach (bywa że robionych z perspektywy, z góry, czy w kłusie) a rzeczywistość mija sie bywa niemało z wyobrażeniami ze zdjęć. Tak więc te 95% NIE POTRAFI POWIEDZIEC NIE i bierze psiaka. Nie każdy jest w stanie pokochac rzeczywistość inną od wyobrażeń i namalowanego obrazu. A potem psiaki w najlepszym przypadku wracają (bywa że po dłuższym czasie gdy psiak juz uwierzy że jest w domu) albo "uciekają", albo następuje nagły "wybuch alergii". Strajmy sie psy adoptowac odpowiedzialnie.Co za problem powiedzieć komuś że to np "szorsciak polski". Obejrzyjcie prosże strony dla boksiów, wyżłów, ONków i innych zobaczcie czy i na ile tam są wciśnięte psy przypominające rase tylko na podstawie posiadania 4 łap i ogona. Nie odżegnuję sie od pomocy żadnemu psu (w swoim zakresie możliwości) o ile tylko czasowo sie wyrobię, ale na litośc dlaczego mam to robić wciskając ciemnotę? Dlaczego powiedzcie mi tyle fochów, odśadzania od czci i wiary jest a potem jakoś cieżko w drugą stronę. Teraz czyszczę bazę raz na tydzień. Dlaczego? No własnie - okazało się jakiś czas wstecz że ludziska zaczeli do mnie pisać, że ktoś nie odpowiada na telefony/maile albo że mówią że tego psa już niema (dom lub TM). Nie wspomnę o telefonach i mailach od ludzi proszacych o wyszukanie [psów podobnych do jamnika bo co otworzą to sa rózne ale na jamnikowate nie mogą trafić. Zaczełam zatem sprawdzac i co sie okazało - ten czy tamten już od miesiąca w domu, Sonia od dwóch za TM... No wolne jaja sorry. Jakoś w drugą stronę cięzko. Teraz piszę maile z zapytaniem - nie ma odpowiedzi w ciągu góra tygodnia - ogłoszenie deaktywuję. Statystycznie w ubiegłym tygodniu wysłałam 30 maili, odpowiedzi dostałam.... 16. Pozostałe deaktywowałam. Z tych pozostałych TYLKO JEDNA osoba zorientowała się i napisała. Wyjaśniłysmy sobie i jest ok. Te osoby co nie odpisały w większości miały tzw "bardzo umowne jamniki". Nie może być tak, bo to nieuczciwe wobec potencjalnie adoptujących, że kwalifikacja na jamnika to fakt posiadania 4 łap i wielkość czy zdjęcia robione z perpektywą lub tupanie nóżkami i fochanie. Bądźmy odpowiedzialni za swoje adopcje. Bywają nieudane, każdy miał takowe (jak ktoś mówi że nie to ja osobiście uważam ze delikatnie mówiąc mija się z prawdą). Był kiedyś taki dowcip o krawcu... na jednym obrazku klient stał przodem do lustra a krawiec ściagną marynarkę do tyłu i pokazywał jak ślicznie z przodu leży. potem to samo zrobił jak klient stał tyłem, z tym że sciągnął nadmiar materiału z przodu. Nie szyjmy my na miare psa (jakiegokolwiek) - ktoś chce jamnikowate to dajmy mu jamnikowatego a nie akurat tego co mamy pod ręką. Olu wybacz ale nie powiesz, że nie słyszałaś/czytałaś zapytań tu czy tam "kto ma jakieś jamniki czy jamnikowate bo tam nie mogę znależć". I uwierz ja wiem zę i ona i inne potrzebują pomocy. Ale krokodyl jest długi i nikt nie mówi że jest jamnik czyż nie? Pomagajmy wszystkim psom którym jesteśmy w stanie pomóc, ale nie za cenę wciskania jak na podłym bazarze kiecek szytych gorącą igłą. Olu soją deklarację zrobienia allegro podtrzymuję decyzja należy do Ciebie. [quote name='jofracy']Jeśli mogę się wtrącić w dyskusję, to myślę, że ona faktycznie jest podobna do szorściaka. Jakby miała "fryzurę" to może byłaby bardziej... I grubiutka jest to ją też nieco odjamnicza, ale po oczkach to jamniorek jak 150 :) Na jamnikach do adopcji miałaby spore szanse na adopcje starowinka. Isadoro może można jeszcze raz zweryfikować jej kandydaturę?[/QUOTE] wiesz fryzurką to z niej i sznaucera można zrobić, tylko czy o to chodzi? Zobacz ile. Czy miałąby spore szanse na jamniorach? Moze za odpowiedź niech będzie te 4 strony [url]http://jamniki.eadopcje.org/do_adopcji/polska/psiaki/dojrzale/0[/url] jamnikowatych powyzęj 6 lat. Niektóre od grudnia tam tkwią. Znacznie więsze szanse będzie miała jak jej wyrzeźbie allegro, bo nie wiem czy wiesz zę psy na moim allegro mają dobrą statystykę adopcji. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ola164']Dorotko... Zapomniałas o Beci? Czy jest za mało jamnicza? :-( Już nie mam na nią pomysłu...[/QUOTE] Ola - Becia jest ślicznym, biednym psiaczkiem, ale nic z jamnika, nawet nie jamnikopodobna. Ale jak już będzie miała wątek (a może już mam tylko linku nie widzę) to zrobie jej allegro. -
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
Isadora7 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='piesia']Jestem już , jestem :) . Miałam dwa dni przerwy w dogo , ale u Topika byłam w sobotę :) . Na razie spadam wybiegać głupole , ale wieczorkiem wam się poskarżę na Topika ;) , bo mnie oszust matrymonialny zdradził . A tak zapewniał , że kocha ;) .[/QUOTE] A to drań :) :) -
Przedłużyłam wydarzenie na FB, warto aby kto mozę je oświezył czyli kliknął UDOSTĘPNIJ
-
Zróbcie cos z tym tytułem bo zawału dostaję
-
Się chyba wzruszyłam
-
Pukałas do irenaki w temacie wizyty? Jutro będę ewentualnie wystawiać wznowienie aukcji
-
Kilkuletnia jamniczka Emi wróciła do właścicieli...? Podobno tak.
Isadora7 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jakieś wieści? -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figanna']Imię - Nestorka Płeć - suka Wiek - starsza ok 10 lat Miejsce - schronisko Śląsk Kontakt - schronisko Bielsko-Biała Sterylizacja - nie wiadomo Wątek na dogo -brak Zdjęcia-[/QUOTE] [SIZE=3][B] A dane kontaktowe można prosić?[/B][/SIZE] -
[quote name='bianka0'][...] Serdecznie dziękuję za uznanie, czasami obawiam się czy wszystkim to smakuje. [...][/QUOTE] Jak dla mnie to niech nie smakuje wszystkim więcej dla tych którym smakuje
-
[quote name='tripti']nie podoba mi się opinia wystawiona pani behawiorystce... [...][/QUOTE] Cóż każdy ma prawo mieć opinię :) [quote name='Abrakadabra'][...] Ps. Dlaczego Emir miałaby kogokolwiek ugryźć :crazyeye:[/QUOTE] Też jestem ciekawa. Ale jeszcze nie udało mi się uzyskac odpowiedzi wprost, od tych co "daja głosy" sugerujące taka ewentualność. Okreslenie "pogryzienie" traktowane jest tu w sensie symbolicznym, nie wyjaśniałam bo myślę, że każdy rozumie, że to nie dosłowność. :cool1:
-
[quote name='jaanka']Isadoro bardzo przepraszam próbowałam do Ciebie napisać pw. z prośbą o radę , pilna sprawa .[/QUOTE] napisz na [email][email protected][/email]
-
Podstawa to badanie krwi to koszt [COLOR=red][B]130 zł[/B][/COLOR] Ani chwili nie zostawiłabym psa tam gdzie jest obecnie. Nie widzę problemu aby np (o ile istotnie chcesz walczyć o psa) nie zadzwonić do Emir i uzgodnić warunki. Gwarantuję wbrew obiegowej opinii pewnych kręgów, okręgów, kółek i kółeczek - Emir nie ugryzie za to. I to zarówno Emir jako (cyt.) [I]"osoba występująca na forum dogo pod tym nickiem"[/I] jak i Emir jako Fundacja.
-
[quote name='gazzy']Kacperek łobuz od rana rozrabia. Dostał antybiotyk. Skacze, bawi się :) Wszystko jest ok. Na śniadanko dostał kanapkę z pasztetem :) Zapomniałam napisać , że ślicznie jeździ samochodem. ;) Aaaa... I już nie chodzi w szelkach tylko ma obróżkę. Szelek mu nie zakładamy. Ładnie w obróżce chodzi :)[/QUOTE] A mówiłam że będzie ok :) :) :) :)
-
[quote name='Akrum']jestem tylko przelotem. Pani odesłała ankietę, na moje oko brzmi ok :) Rozmowy telefoniczne też brzmiały rozsądnie. Asior nie odpisała na PW w sprawie wizyty :( Muszę poprosić inną cioteczkę, bo przyznam że zależy mi na czasie. piesia - tak, to ta sama Pani, co interesowała się adopcją Twojego Broneczka.[/QUOTE] To napisz do irenaki a jak Ona nie może popros aby Ci pomogła i poleciła kogoś
-
[quote name='tripti']śmiech przez łzy :( na wątku Nordi pojawiły się kwieciste wpisy.... a nikt nawet tu nie zajrzał. [...][/QUOTE] Ja bardzo mało (coraz mniej) jestem na dogo. Wczoraj z przyczyn technicznych brak netu nie zaglądałam. Dzisiaj jestem i cóż ... w kwestii jak to napisałąś "kwiecistości wpisów"... to taka norma dogo chyba, skrzykuja sie kumpele Goździkowej i piszą, piszą, piszą, często dużo niekoniecznie na temat, ważne że jest klaka dla "skrzywdzonej dziewicy niekoniecznie orleańskiej. To nic, że dziewictwo okazuję się z czasem z lycry. Ważne że jest dymek. [quote name='Equus']no niestety, nikt nie zajrzał a myślałam, że skoro tam tyle osób było to może ktoś tu zajrzy z jakimś pomysłem dla czarnucha ale dupa :( szczerze mówiąc to przestaję mieć nadzieję i chyba mam dość dogo...[/QUOTE] [quote name='Energy']Nadzieja jest matką głupich, ale umiera ostatnia, chyba:-([/QUOTE] [quote name='yunona']Niestety nie wchodziłam wcześniej bo chciałam przeczytać cały wątek.[B] Equus dostała odpowiedź na swój apel od Emira[/B] [...][/QUOTE] [SIZE=3][COLOR=black][B]Dzieki yunona, chciałam ogarnąć trochę zaległości. Już jestem i pozwolę sobie wkleić tutaj odpowiedź Emira. Dodam tez że ... Emir chętnie pomogłaby w ocenie/opini/diagnozie Kajo. ale... no własnie prawda jest brutalna i przyziemna niemniej jednak pozwolę sobie to napisać. Zwyczajnie potrzebne byłyby na to finanse. Nie takie "słynne i liczne" na swój sposób kwieciste (wystarczy poczytać kwieciste wypowiedzi o wpłatach dla Nordi) i zobaczyć jak ta "kwiecistość" wygląda w realu: [URL]http://emir.eev.pl/viewtopic.php?t=1123[/URL] . Dlatego piszę otwarcie, może warto dogadać się z Emirem i zadeklarować (teraz tez płacicie) i uzgodnić kwestię finansową i dać szanse psu. Sprawa do przemyslenia a tymczasem odpowiedź Emira na apel Equus...[/B] [/COLOR][/SIZE] _____________________ [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]Equus[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=17352959#post17352959"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] O rany, zamiast lawiny pomysłów dla psa wywolałam swoim postem kłótnie, a nie to było moim cele :-( (zwłaszcza, że akurat moje doświadczenia z Tattoi były jak najlepsze). A co do agresji to jak dla mnie przejawianie w pewnych sytuacjach zachowań agresywnych (np. ugryzienie) nie jest dla mnie jeszcze powodem by nazywać go od razu agresywnym, podobnie jak nie nazwałabym alkoholikiem kogoś komu zdarzyło się parę razy w życiu upić na imprezie ;-) [SIZE=3][B]Poniżej odpowiedź emir [/B][I]dla jasności w tym przypadku emir to (cyt) osoba występująca na dogo pod tym nickiem czyli w realu Krystyna Sroczyńska - Fundacja EMIR[/I][/SIZE] [SIZE=3] Na ten moment Kajo nie jest psem do adopcji dla normalnego ”Kowalskiego” i w moim rozumieniu nigdy będzie, biorąc pod uwagę, ile razy ugryzł, opisaną formę i siłę pogryzień oraz fakt, że próbował gryźć także u nas. Ma tendencje do reagowania zębami (przepraszam, a czym ma reagować? ogonem? wzrokiem?) to jest fakt zero-jedynkowy, tego nie zmienimy. Można mu tylko stworzyć takie okoliczności, żeby nie czuł się na tyle zagrożony, żeby tego zachowania nie używał a także nauczyć pewnych zachowań jako niegroźnych, codziennych. Ale...to zawsze będzie pies, który gryzie i zawsze będzie ryzyko. Choć może się zdarzyć, że już nigdy nie ugryzie w praktyce ale musi być traktowany jako pies agresywny. Nasza praca polegała najpierw na stworzeniu mu bezpiecznej, wyciszającej sytuacji a od jakiegoś czasu na nauce spokojnego funkcjonowania w codziennych sytuacjach, które mają być dla niego bezpieczne. Od niedawna ćwiczymy też podstawy posłuszeństwa. ... pies, który ugryzł, to pies agresywny, bez względu na przyczynę. Jeśli używa zębów do rozwiązywania problemów, to jest to pies agresywny. Oczywiście inaczej patrzymy na psa, który gryzie w reakcji obronnej, inaczej, gdy przyczyną jest frustracja. Ale pies, który ugryzł, to pies agresywny, nawet, jeśli nigdy potem nie ugryzie. ... No i sytuacje kiedy się zachowuje agresywnie Zaskoczony, przestraszony, przytrzymany wbrew jego ”życzeniu” - to na razie sytuacje, gdy próbował. No i w tej sytuacji podejścia do ”kija” czyli poprzeczki od hopki. No i ciut się ”sadzi” do psów, jak nie zna, leci najpierw taki nabuzowany a potem wącha się i normalnie obwąchuje. Zapoznałam się dokładnie z powyższą opinią behawiorystki i jestem przerażona łatwością ferowania opinii o psie i wyroku, właśnie o to [B]apelowałam: o odpowiedzialność za słowa i wydawane opinie. Aby psa nie skazywać raz na zawsze przyczepiając mu etykietkę ”agresywny”![/B] Ludzie – przepraszam jak może fachowiec napisać, że jak pies ugryzł to już jest agresywny i ZAWSZE BĘDZIE AGRESYWNY. Toż to bzdura do n-tej potęgi! Z jednym się zgadzam - praca ludzi z psem powinna polegać na tym, aby (wyeliminować ew. schorzenia fizyczne mogące być podłożem takiego stanu psa) przywrócić mu poczucie bezpieczeństwa – ale w rytmie i czasie nadanym przez psa – a nie wg swojego widzimisie. Ileż czasu dała temu psu pani behawiorystka? Tydzień, dziesięć dni, miesiąc i co? A może on potrzebuje np. pół roku aby wrócić do równowagi? Praca z psem, który przejawia zachowania agresywne, to nie wymazanie gumką myszką na tablicy jego poprzednich doświadczeń i ew. doznanej traumy. Żywy organizm to nie pozytywka, którą można nakręcać wg swoich upodobań i w czasie, który nam odpowiada. Nie można zatem określać każdego psa jako agresywnego tylko dlatego, że ew. kiedyś może ugryźć. Tak oto: mamy psa agresywnego – ale nie daje mu się ”odetchnąć” tylko zaczyna ćwiczyć zasady posłuszeństwa, czyli stwarza kolejne sytuacje stresujące dla niego. Można oczywiście założyć mu kolczatkę, obrożę elektryczną, podduszać i użyć jeszcze całego arsenału ”metod” aby wymusić na zwierzęciu posłuszeństwo. Spacyfikować go łamiąc mu psychikę, izolować, zamknąć w klatce (agresor przecież!) jeszcze dołożyć psychotropów – wszystko po to aby zatuszować swoją bezradność, czy swój brak wiedzy, brak pokory i cierpliwości. W carskiej Rosji w Smorgoniu zajmowano się tresurą niedźwiedzi do cyrków. Stawiano nieszczęśnika na metalowej płycie pod którą rozpalano ogień i biedne skrępowane powrozami, oszalałe ze strachu zwierze podnosiło łapy chcąc uchronić się przed bólem poparzenia. Tą metodą skutecznie uczono niedźwiedzie tańczyć. A smorgońska akademia słynna była. Zawsze przytaczam te historię, gdy mam do czynienia z brutalnym łamaniem psychika zwierzęcia zamiast przyjścia mu z pomocą. [B][U]cyt:[/U] [I][COLOR=red]„Ale... to zawsze będzie pies, który gryzie i zawsze będzie ryzyko” „pies, który ugryzł, to pies agresywny, bez względu na przyczynę.”[/COLOR][/I][/B] [B]Przepraszam, ale to stwierdzenie powaliło mnie całkowicie!! [/B][B]Po takim stwierdzeniu należy oczekiwać od Pani behawiorystki decyzji o eutanazji – skoro pies zawsze będzie agresywny i zawsze będzie stanowił zagrożenie dla każdego człowieka.[/B] Pani behawiorystko czyżby Pani nie wiedziała, że każdy pies ma zęby i gryzie? I każdy nawet najłagodniejsze cielę i pieszczoch, w pewnej zaskakującej dla niego sytuacji MOŻE UŻYĆ ZĘBÓW. Posiadanie zwierzęcia zawsze niesie za sobą ryzyko różnorakiego rodzaju i ew. możliwość ugryzienia powinna być w to wkalkulowana. Pies może ugryźć, bo coś mu dolega (choć na tzw. ”oko” tego nie widać); może reagować agresywnie gdy przekracza się strefę jego bezpieczeństwa itp. itp. Nie można zatem określać każdego psa jako agresywnego tylko dlatego, że ew. kiedyś może ugryźć. Nigdy nie ugryzie pies - pluszak kupiony w Kidilandzie – na pewno i bez ryzyka można go mieć. [/SIZE][SIZE=3][U][B]cyt:[/B][/U] [COLOR=red][I][B]„No i sytuacje kiedy się zachowuje agresywnie Zaskoczony, przestraszony, przytrzymany wbrew jego ”życzeniu” - to na razie sytuacje, gdy próbował.” [/B][/I][/COLOR][COLOR=blue][B]mam pytanie; dlaczego próbujecie stwarzać mu sytuacje dodatkowo stresujące go, i tak już bardzo zestresowanego, żeby nie powiedzieć przerażonego psa? Po co? Przepraszam ale to przejaw braku profesjonalizmu[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3] Przepraszam, czy jak Pani źle się czuje, jest wykończona nerwowo i fizycznie, to ma Pani uśmiech na 360 stopni na twarzy, czy raczej ”mord w oczach” i prosi Pani Boga, żeby ludzie zostawili Panią w spokoju? Chyba nie wypada tłumaczyć behawioryście jak bardzo podobnie do ludzkiego funkcjonuje mózg psa. Poza wszystkim - fachowiec ma wiedzę, umie patrzeć, obserwować i na podstawie sygnałów wysyłanych przez psa, skutecznie uniknąć kontaktu z jego zębami. Konkludując uważam tę ”opinię” za nieuprawnioną, żeby nie powiedzieć, żenującą. Pies na pewno wymaga pomocy! Potrzebny jest również szacunek do niego jako istoty żywej i odrobina pokory. [/SIZE][SIZE=3]emir[/SIZE]
-
[quote name='Equus']O rany, zamiast lawiny pomysłów dla psa wywolałam swoim postem kłótnie, a nie to było moim cele :( (zwłaszcza, że akurat moje doświadczenia z Tattoi były jak najlepsze). A co do agresji to jak dla mnie przejawianie w pewnych sytuacjach zachowań agresywnych (np. ugryzienie) nie jest dla mnie jeszcze powodem by nazywać go od razu agresywnym, podobnie jak nie nazwałabym alkoholikiem kogoś komu zdarzyło się parę razy w życiu upić na imprezie ;)[/QUOTE] [SIZE=3][B]Poniżej odpowiedź emir [/B][I]dla jasności w tym przypadku emir to (cyt) osoba występująca na dogo pod tym nickiem czyli w realu Krystyna Sroczyńska - Fundacja EMIR[/I][/SIZE] [SIZE=3][QUOTE]Na ten moment Kajo nie jest psem do adopcji dla normalnego ”Kowalskiego” i w moim rozumieniu nigdy będzie, biorąc pod uwagę, ile razy ugryzł, opisaną formę i siłę pogryzień oraz fakt, że próbował gryźć także u nas. Ma tendencje do reagowania zębami (przepraszam, a czym ma reagować? ogonem? wzrokiem?) to jest fakt zero-jedynkowy, tego nie zmienimy. Można mu tylko stworzyć takie okoliczności, żeby nie czuł się na tyle zagrożony, żeby tego zachowania nie używał a także nauczyć pewnych zachowań jako niegroźnych, codziennych. Ale...to zawsze będzie pies, który gryzie i zawsze będzie ryzyko. Choć może się zdarzyć, że już nigdy nie ugryzie w praktyce ale musi być traktowany jako pies agresywny. Nasza praca polegała najpierw na stworzeniu mu bezpiecznej, wyciszającej sytuacji a od jakiegoś czasu na nauce spokojnego funkcjonowania w codziennych sytuacjach, które mają być dla niego bezpieczne. Od niedawna ćwiczymy też podstawy posłuszeństwa. ... pies, który ugryzł, to pies agresywny, bez względu na przyczynę. Jeśli używa zębów do rozwiązywania problemów, to jest to pies agresywny. Oczywiście inaczej patrzymy na psa, który gryzie w reakcji obronnej, inaczej, gdy przyczyną jest frustracja. Ale pies, który ugryzł, to pies agresywny, nawet, jeśli nigdy potem nie ugryzie. ... No i sytuacje kiedy się zachowuje agresywnie Zaskoczony, przestraszony, przytrzymany wbrew jego ”życzeniu” - to na razie sytuacje, gdy próbował. No i w tej sytuacji podejścia do ”kija” czyli poprzeczki od hopki. No i ciut się ”sadzi” do psów, jak nie zna, leci najpierw taki nabuzowany a potem wącha się i normalnie obwąchuje. [/QUOTE]Zapoznałam się dokładnie z powyższą opinią behawiorystki i jestem przerażona łatwością ferowania opinii o psie i wyroku, właśnie o to [B]apelowałam: o odpowiedzialność za słowa i wydawane opinie. Aby psa nie skazywać raz na zawsze przyczepiając mu etykietkę ”agresywny”![/B] Ludzie – przepraszam jak może fachowiec napisać, że jak pies ugryzł to już jest agresywny i ZAWSZE BĘDZIE AGRESYWNY. Toż to bzdura do n-tej potęgi! Z jednym się zgadzam - praca ludzi z psem powinna polegać na tym, aby (wyeliminować ew. schorzenia fizyczne mogące być podłożem takiego stanu psa) przywrócić mu poczucie bezpieczeństwa – ale w rytmie i czasie nadanym przez psa – a nie wg swojego widzimisie. Ileż czasu dała temu psu pani behawiorystka? Tydzień, dziesięć dni, miesiąc i co? A może on potrzebuje np. pół roku aby wrócić do równowagi? Praca z psem, który przejawia zachowania agresywne, to nie wymazanie gumką myszką na tablicy jego poprzednich doświadczeń i ew. doznanej traumy. Żywy organizm to nie pozytywka, którą można nakręcać wg swoich upodobań i w czasie, który nam odpowiada. Nie można zatem określać każdego psa jako agresywnego tylko dlatego, że ew. kiedyś może ugryźć. Tak oto: mamy psa agresywnego – ale nie daje mu się ”odetchnąć” tylko zaczyna ćwiczyć zasady posłuszeństwa, czyli stwarza kolejne sytuacje stresujące dla niego. Można oczywiście założyć mu kolczatkę, obrożę elektryczną, podduszać i użyć jeszcze całego arsenału ”metod” aby wymusić na zwierzęciu posłuszeństwo. Spacyfikować go łamiąc mu psychikę, izolować, zamknąć w klatce (agresor przecież!) jeszcze dołożyć psychotropów – wszystko po to aby zatuszować swoją bezradność, czy swój brak wiedzy, brak pokory i cierpliwości. W carskiej Rosji w Smorgoniu zajmowano się tresurą niedźwiedzi do cyrków. Stawiano nieszczęśnika na metalowej płycie pod którą rozpalano ogień i biedne skrępowane powrozami, oszalałe ze strachu zwierze podnosiło łapy chcąc uchronić się przed bólem poparzenia. Tą metodą skutecznie uczono niedźwiedzie tańczyć. A smorgońska akademia słynna była. Zawsze przytaczam te historię, gdy mam do czynienia z brutalnym łamaniem psychika zwierzęcia zamiast przyjścia mu z pomocą. [B][U]cyt:[/U] [I][COLOR=red]„Ale... to zawsze będzie pies, który gryzie i zawsze będzie ryzyko” „pies, który ugryzł, to pies agresywny, bez względu na przyczynę.”[/COLOR][/I][/B] [B]Przepraszam, ale to stwierdzenie powaliło mnie całkowicie!! [/B][B]Po takim stwierdzeniu należy oczekiwać od Pani behawiorystki decyzji o eutanazji – skoro pies zawsze będzie agresywny i zawsze będzie stanowił zagrożenie dla każdego człowieka.[/B] Pani behawiorystko czyżby Pani nie wiedziała, że każdy pies ma zęby i gryzie? I każdy nawet najłagodniejsze cielę i pieszczoch, w pewnej zaskakującej dla niego sytuacji MOŻE UŻYĆ ZĘBÓW. Posiadanie zwierzęcia zawsze niesie za sobą ryzyko różnorakiego rodzaju i ew. możliwość ugryzienia powinna być w to wkalkulowana. Pies może ugryźć, bo coś mu dolega (choć na tzw. ”oko” tego nie widać); może reagować agresywnie gdy przekracza się strefę jego bezpieczeństwa itp. itp. Nie można zatem określać każdego psa jako agresywnego tylko dlatego, że ew. kiedyś może ugryźć. Nigdy nie ugryzie pies - pluszak kupiony w Kidilandzie – na pewno i bez ryzyka można go mieć. [/SIZE][SIZE=3][U][B]cyt:[/B][/U] [COLOR=red][I][B]„No i sytuacje kiedy się zachowuje agresywnie Zaskoczony, przestraszony, przytrzymany wbrew jego ”życzeniu” - to na razie sytuacje, gdy próbował.” [/B][/I][/COLOR][COLOR=blue][B]mam pytanie; dlaczego próbujecie stwarzać mu sytuacje dodatkowo stresujące go, i tak już bardzo zestresowanego, żeby nie powiedzieć przerażonego psa? Po co? Przepraszam ale to przejaw braku profesjonalizmu[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3] Przepraszam, czy jak Pani źle się czuje, jest wykończona nerwowo i fizycznie, to ma Pani uśmiech na 360 stopni na twarzy, czy raczej ”mord w oczach” i prosi Pani Boga, żeby ludzie zostawili Panią w spokoju? Chyba nie wypada tłumaczyć behawioryście jak bardzo podobnie do ludzkiego funkcjonuje mózg psa. Poza wszystkim - fachowiec ma wiedzę, umie patrzeć, obserwować i na podstawie sygnałów wysyłanych przez psa, skutecznie uniknąć kontaktu z jego zębami. Konkludując uważam tę ”opinię” za nieuprawnioną, żeby nie powiedzieć, żenującą. Pies na pewno wymaga pomocy! Potrzebny jest również szacunek do niego jako istoty żywej i odrobina pokory. [/SIZE][RIGHT][SIZE=3]emir[/SIZE] [/RIGHT]
-
[quote name='gazzy'][...] Wchodzę do pokoju, a łobuz moją kanapkę wcina. Taki chory... Później tarzał się i bawił sznurkiem. Zabawa polegała na bieganiu po całym mieszkaniu ze sznurkiem w pysku i zahaczaniu o wszystko co napotka po drodze.[/QUOTE] i tak właśnie wygląda "ciężko chory" jamnik
-
to ja idę szukać dodatkowego zajęcia, aby opanować Twój bazarek :):):):)
-
[quote name='bianka0'][B]Jamników Lubelski[/B] :evil_lol::evil_lol: To widzę że na jamniczy bazarek muszę przygotować w słoiczkach pasteryzowane porcje psiego jedzonka. Takie jakie przygotowuje TZet dla naszych okrąglaków. Dla piesków niejadków.:razz:[/QUOTE] To ja poprosże 3 słoiki jedzonka i 3 słoiki papryki dla mnie. Podaj numer konta wysle kase od razu póki mam z wypłaty. A potem wpiszesz na bazarek.:lol::lol::lol: