-
Posts
39937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isadora7
-
A która z dziewczynek jest Pana a która pani? Czy może przemiennie. No i czy jest szansa na zklonowanie takiej Rodzinki?
-
ja ten filmik to już z 50 razy obejrzałam.. i nadal mi mało :)
-
[quote name='jofracy']dostałam sms od gości, że muszą się jeszcze zastanowić. Ja już nie muszę :([/QUOTE] [quote name='jofracy']Bo byliśmy umówieni na 17-18, a sms dostałam o 15:00. Myślę, że jak mówiłam, że piątek nie jest najlepszym dniem, ale skoro samochód mogą zorganizować tylko na piątek, to zmienię plany, to wypadałoby wcześniej dać znać, nie? Zapraszam na bazarek z karmami, z którego dochód przeznaczony jest na psiaki z Katowic :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/224442-Szwedzki-st%C3%B3%C5%82-bazarek-na-wybieg-dla-ps%C3%B3w-ze-schroniska-w-Katowicach-do-1.04.2012-r[/URL].[/QUOTE] [quote name='Sarunia-Niunia']Ja też - moja decyzja byłaby dokładnie taka sama, jak Twoja Jofracy!!! Oni sami zdecydowali..... za Ciebie..... Lepiej, że Dusia nawet Ich nie poznała..... Dlatego ja, zanim adoptowałam moje Skarby - wcześniej dobrze to przemyślałam..... spokojnie i bez pierwszych emocji..... Te pierwsze chwile były przerabiane w gronie najbliższych, a dopiero potem telefony, adopcja itd....[/QUOTE] Absolutnie się nie dziwię jofracy dokładnie tak też uważam (aczkolwiek kciuków też bym nie trzymała)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='monikatk']Ponawiam prośbę o pomoc!! Czy nie ma nikogo z naszej okolicy na forum? Prosze! Postaram się odpracować za kilka m-cy... [quote name='monikatk']Bardzo będę wdzięczna! A do W-wy nie jest od nas tak daleko ok 25 km - wiesz ja myślę że ktoś ją zawołał do samochodu bo my mieszkamy przy takiej ulicy którą się dojeżdza do głównych wylotówek z Dębego. Więc równie dobrze mogła pojechać do W-wy. Mąż jak tylko zauważył że jej nie ma objechał samochodem całą okolicę a potem jeszcze do 3 w nocy chodził z naszym dużym psiakiem po wszystkich zakamarkach i niestety nawet śladu nie było.... Gdyby "Nie daj Boże" wpadła pod samochód to na pewno by zauważyli.. Jestem ciągle pełna nadziei.. może to mój błogosławiony stan na to wpływa, oby tylko efekt był![/QUOTE] [SIZE=3][B]Ja już jestem i biore sie za materiały na newsa. U moich wetów już jest.[/B][/SIZE] [COLOR=silver]Sorry że nie wcześniej ale mam tez swoje sprawy które mocno nakładają się i niestety sa niecierpiące zwłoki.[/COLOR] [SIZE=5][COLOR=darkorange][B]Czy ktos pokocha 11-letnią Jagę z Łodzi?[/B][/COLOR][/SIZE] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/504[/URL] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/5964/jagazlodziok640.jpg[/IMG] -
Celinko on zdecydowanie musi zobaczyć że strzelasz focha na jego zachowanie. Ja wiem zę żal, że cieżko. Ale on doskonale czuje zę masz miekkie serducho. On to wykorzystuje. Niech zobaczy raz, drugi czy trzeci co to znaczy mniej lub wcale pieszczochów. Krótko przy tyłku cwaniaka przytrzymać. MUSISZ bo za chwilę nie dasz rady. Zreszta widże zę nie ja jedna tak doradzam. A i w tym co yunona podsuneła jest pare dobrych podpowiedzi. No i czas, czas to wyleczy. Konsekwentne szlabaniki na głaski, pieszczoty + czas... A i tak tzreba pamiętać o tym, że [quote name='Nutusia'][...] jamniki to jamniki, a nie psy - ich nie da się tak zwyczajnie... okiełznać:razz:
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Buziaczki dla Zuzinki i Dusieńki od Cioci i Kuzynostwa:):):)[/QUOTE] I ode mnie i Rambiego, Rudejk i TYMCZASOWICZKI Gangi
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Isadora7 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][B]Taka kolejna starsza jamnisia szuka domu :([/B][/SIZE] [url]http://wroclaw.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Jamniczka-Walentyna-do-adopcji-w-dobre-rece-W0QQAdIdZ361882135[/url] Porzucona w środku zimy jamniczka siedziała bezradnie przy drodze Głuszyca – Wałbrzych (dolnośląskie). Przygarnęliśmy ją w stanie hipotermii, odwodnienia i wyniszczenia organizmu (w tym zagłodzenia), z otwartą raną na ciele, która okazała się pozostałością po guzie nowotworowym. Walentyna miała ponadto skrajnie zaniedbane uzębienie, w tym liczne generujące stany zapalne przetoki z jamy ustnej do jamy nosowej. Wyniki szczegółowych badań krwi oraz stan ogólny jamniczki budziły obawy, że na ratunek jest już za późno. Szczególnie źle wyglądały parametry obrazujące pracę nerek. Zawalczyliśmy jednak i otoczyliśmy ją opieką. [B]Dziś "uzdrowiona" Walentyna jest starszą radosną jamniczką, która szuka bardzo odpowiedzialnego opiekuna na wszystko co dobre i co złe, a co może się jeszcze przydarzyć w kilku ostatnich latach jej życia. [/B]Opiekun Walentyny na pewno powinien mieć dużo czasu, bo Walentyna ŻĄDA poświęcania jej czasu i bycia z nią. W każdym razie ostrzeżenia są następujące: [B]1.[/B] Walentyną trzeba się naprawdę opiekować (np. badania krwi co jakiś czas). [B]2.[/B] Walentyna jest obecnie „na chodzie” i choć jest starszą jamniczką (ma powyżej 10 lat), pod dobrą opieką pożyje jeszcze kilka lat. [B]3. [/B]Walentyna z całą siłą jamniczego charakteru domaga się szacunku, miłości i uwagi. Aktywnie jej żąda – nie jest to piesek do zamknięcia w domu. [B]4.[/B] Walentyna lubi drogie smakołyki, powinna też być karmiona specjalistyczną karmą weterynaryjną. J[B]amniczka znajduje się pod opieką wrocławskiej EKOSTRAŻY.[/B] [B]Kontakt w sprawie adopcji Walentyny: tel. 605 78 22 14.[/B] [IMG]http://imgc.classistatic.com/cps/kjc/120309/504r1/2171e69_20.jpeg[/IMG] -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
Isadora7 replied to caromina's topic in Już w nowym domu
łza wzruszenia w oku się kręci -
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
Isadora7 replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy mnie się wydaje czy on odmłodniał i wyładniał?