-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
kochana Sawa - wspaniała delikatna duża sunia... ma dom :) ma dom!!!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ale nie zrozumcie mnie źle - ja w ogóle niechętnie wydaję psy poza Warszawę, wolę też sama osobiście sprawdzać domy lub wysyłać kogoś zaufanego no i podpisywać własną umowę, nie chcę psu zaszkodzić a pomóc. fundacji nie znam, generalnie nie współpracujemy z zagranicznymi fundacjami, bo polityki co do psów są różne. poza tym - chciałabym żeby Sawa najpierw miała szansę znaleźć dom tu. można ją adoptować wirtualnie np... to już jest super pomoc, bardzo nam to ułatwi. tu nie chodzi o narzucanie, nasze emocje czy co tam innego - tu chodzi o Sawę i najlepsze dla niej wyjście. na razie mam za co ją utrzymywać - nie oszukujmy się: ma lepiej niż wiele innych nieadopcyjnych polskich bezdomnych psów... -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no pewnie, dajemy:) -
kochana Sawa - wspaniała delikatna duża sunia... ma dom :) ma dom!!!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
niemłoda, bo nie ma roku ale ze 3 co najmniej. dla mnie to młoda, ale ludzie nie chcą takich psów. zbiorę myśli, mam nowe fotki Sawy tak na pocieszenie:) na razie Sawa jest pod opieka naszej fundacji, ja też nie mogę decydować za fundację. -
wątek dyskusyjny: http://www.dogomania.pl/threads/188739-Mordowanie-zwierzat-w-majestacie-prawa-czy-to-mozliwe
-
[SIZE=3] kopiuję ze szczury.org... Witajcie! Zdecydowanie protestujemy przeciwko nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt w kształcie proponowanym przez Platformę Obywatelską! W związku z tym prosimy Państwa o podpisy pod petycją! Krótki opis sytuacji: W ramach projektu „Nadzór i wiedza w służbie środowisku” finansowanego ze środków Unii Europejskiej (702tys.), Straż dla Zwierząt zleciła napisanie Nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt zespołowi w składzie: Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski Dr Tomasz Pietrzykowski Adw. Iwona Elżanowska „Małą Nowelizację” przekazano Parlamentarnemu Zespołowi Przyjaciół Zwierząt, po niewielkich poprawkach poseł Joanna Mucha skierowała nowelizację do posłów. Projekt przedstawiony jako propozycja Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt pod którym zbierane są podpisy parlamentarzystów nie był konsultowany z organizacjami pro zwierzęcymi oraz niektórymi członkami Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. OCENA PROJEKTU Dnia 04.11.2010 adwokat Dorota Dąbrowska sporządziła ocenę projektu: - brak uzasadnienia projektu: „Nie uzasadniono zwłaszcza tych z proponowanych przepisów, które prowadzą do uchylenia bądź osłabienia ochrony, gwarantowanej zwierzętom przez obowiązującą obecnie Ustawę o ochronie zwierząt(...)” „W streszczeniu projektu zawarto nieprawdziwe twierdzenia i sugestie, takie jak sugestia wprowadzenia, dopiero w projekcie przepisów umożliwiających ukrócenie procederu zabijania psów na smalec i kotów na skórki(...)” - mankamenty legislacyjne: „Zaproponowana definicja „humanitarnej ochrony zwierząt” opiera się na błędzie ignotum per ignotum (nieznane przez nieznane).” - uchylenie ochrony, udzielanej obecnie zwierzętom (art. 33) „Proponowany zapis może przyczynić się do bezpodstawnego i niehumanitarnego uśmiercania zwierząt przez osoby nie posiadające odpowiedniej wiedzy. Może również prowadzić do unikania odpowiedzialności karnej przez sprawców znęcania się nad zwierzętami i niehumanitarnego ich zabijania” art. 33 ust. 4 „(...) prowadzi do absurdalnych konsekwencji, w postaci przyznania prawa do uśmiercania zwierząt fizjoterapeutom, masażystom czy innym osobom, uprawnionym do wykonywania jakichkolwiek zabiegów medycznych na ludziach” art. 4 pkt 1 Autorzy nowelizacji bez jakiegokolwiek uzasadnienia zaproponowali wprowadzenie zapisów, pozwalających na zabijanie zwierząt przez każdego, każdą metodą, która według osoby uśmiercającej nosi znamiona metody humanitarnej. Poszerzyli prawo dokonywania odstrzału zwierząt na wszystkie osoby uprawnione do posiadania broni, a także zaproponowali zapis, zgodnie z którym zwierzęta w schronisku mogą być zabijane przez osoby inne niż lekarz weterynarii. Może dojść do masowego zabijania zwierząt bezdomnych w Polsce przed EURO 2012. Tu jest uzasadnienie dlaczego NIE te zmiany: ...http://viva.org.pl/akcjens/ocena_projektu.pdf Tu jest treść tych proponowanych zmian do ustawy: http://www.fotosik.pl/showFullSize.php? ... c6f9ca07f1 Kilka komentarzy prasowych: http://chwiladlapupila.pl/informacje/no ... trowersje/ http://lubczasopismo.salon24.pl/ecologi ... onie-zwier http://www.rp.pl/artykul/10,565331.html http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,866 ... kodza.html http://wyborcza.pl/1,75478,8665770,Ochr ... rzat_.html *** Prosimy o podpisy pod petycją! *** Jeśli reprezentujecie organizacje czy tez jesteście takowej wolontariuszem, proszę to również wpisać w uwagach: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=6028 BANNERKI! [SIZE=3] ps. protest na facebook'u http://www.facebook.com/#!/event.php?ei ... 9946160092
-
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w razie co jakoś się dojedzie, ale wiadomo że czasu na to mało... -
biedna huskooka LUNKA znalazła super dom w Warszawie! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
oh, martik, paulinken chyba idzie :) dzieki ze pytasz. dla Lunki są chetni w Wwy, jutro ją zobaczą :) wy zobaczycie ja dziś, bo mam nowe foty. i trzymajcie kciuki za ;ludzi z Wwy bo są fajni! -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jest schron w Radomiu, ktoś tam działa przecież. poszukam. -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
okolice Radomia (z 15 km od R.) na Zwoleń -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to niedobrze :( ja nie mam czym dojechać a on ma zdjęcia stare potrzebuje nowych :( kurde, niedobrze -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jest zaje**sty po prostu. Magda robi foty? :) -
kochana Sawa - wspaniała delikatna duża sunia... ma dom :) ma dom!!!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
tak, Sawa ma chip. a co to za fundacja? jaką oni mają politykę dot. psów? muszę wiedzieć, nie wyślę Sawy w ciemno, bo ona jest niemłoda, poza tym jest po operacji i to strach, mogą ją uznać za nieadopcyjną. Musiałabym sama z fundacją pogadać. z resztą na razie kasę mam dla Sawy, ogłaszam ją i może cud się stanie... -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jedeyn problem Kąska, jest taki że to starszy pies :( nie dziadzio, ale już przekwitający... no ale nie jest duży z drugiej strony:) nie mam fot z wczoraj, bo dojechaliśmy jak już ciemno było a przy załadunku było mnóstwo emocji i psów wokół a po drodze kota znaleźliśmy, więc w ogóle. strasznie strasznie dziękuję Abrzekadabrze za pomoc - już nie pierwszy raz nam bardzo pomaga poświęcając się i swój czas (dużo czasu...) -
Bydgoszcz- Schronisko dla Zwierząt/ Aktualizacja 22.08
mru replied to schronisko.bydgoszcz's topic in Już w nowym domu
hej, my nadal szukamy kogoś na wizyte jednak :) -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak, jest super moim zdaniem :) myślę, że jakby ktoś miał warunki, nawet ktoś zielony żeby go wziąć (np. ja haha) to by spokojnie go wyprowadził na prostą. Kąsek jest boski, kochany i piękny. fajny bannerek, zabieram -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kochani fani Kaska! Kąsek dziś: - został wyciągnięty z budy i wyprowadzony na zewnątrz - został przez nas wygłaskany (!) i zapakowany do auta - potem uratował kociaka na trasie radomskiej - jechał grzecznie w bagażniku beż sedacji, bez klatki, tak o :) - wyszedł sobie w hotelu z samochodu i czuł się jak u siebie - został przez nas wygłaskany - założyłam mu adresówkę - polatał po terenie - dostał fajny ogrzewany boks! wydarzyło się dziś dużo, ale sprawa Kąska szczególnie mnie uradowała ten pies niedawno chciał nas zjeść, potem siedział w budzie i nikt go nie widział a po wyciągnięciu boi się, ale nie panicznie malibo, tak myślę, że jemu spokojnie wystarczy miesiąc w tym hotelu :) a potem jakiś fajny dobry tańszy hotel może? eh nie wiem, trzeba pomyśleć słuchając jak idą jego postępy :) kochani, Kasek znów potrzebuje wsparcia! jeśli możecie, podawajcie dalej...! 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa z dopiskiem "Kasek" -
a teraz zdjęcia :) [CENTER]już w domu, w cieple [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/LEON/DSC00683.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/LEON/DSC00684-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/LEON/DSC00685.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/LEON/DSC00686.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/LEON/DSC00687-1.jpg[/IMG] obroża niebieska to jakiś żart - jakiś pasek dla dziecka czy od torebki sprzed 20 lat... za duże to to do tego... okropne (ale znaczące!) założyłam Leonowi jakąś obróżkę z odzysku, dopasowaną. przywiesiłam mu na razie fundacyjną adresówkę a na koszt pani Doroty zamówię mu jutro jego własną. dostał też na obróżkę info, że ma chip (szkoda, że nie napisali tam, że na brzuchu ten chip;)) [/CENTER]
-
oh, niemożliwe stało się możliwe i Leon wrócił do domu :) i to w momencie, kiedy w sumie ślad się urwał... Leona ktoś zobaczył w Józefosławiu/Julianowie i zadzwoniono na SM w gminie Piaseczno, odłowił go wet, który prowadzi tam przytulisko... no traf chciał, że znamy weta, cud że miał on miejsce i pojechał... odczytał chip (który nota bene przesunął się Leonowi w ciągu dwóch lat z grzbietu pomiędzy przednie łapy!) i po niepełnych danych dotarł do Multiwetu a Multiwet od razu zadzwonił do Pani Doroty - a ta do mnie ;) Pani Dorota sama chciała jechać po Leona, ale nie ma auta a my mieliśmy po drodze, bo wracaliśmy z Radomia, więc pojechaliśmy po niego... odebraliśmy, zostaliśmy pouczeni, że nie wolno gubić psów ;) i Pani Dorota zgodnie z przepisami została obarczona kosztami interwencji. w domu na Leona czekała już Pani i pełna miska. Już w samochodzie jak podjechaliśmy na Gagarina Leon wiedział gdzie jest - zaczął się kręcić i ziajać. potem ciągnął nas do domu... w domu najadł się, wypieścił z panią (stara się jej nie tracić z oczu) i poszedł spać. zrobiłam zdjęcia, słabe ale na lepsze nie było czasu :) jeśli chodzi o temat co dalej, to pani nie chce oddawać eona. ma ludzi, którzy mogliby się nim opiekować, kiedy ona wyjeżdża. teraz ma mniej pracy za granicą, chciałaby wyjeżdżać tam jedynie raz w roku na 2-3 miesiące. pozostajemy w kontakcie i będę o Leonku pisała:) aha - wiecie jaki Leon to gigant? większego ONka nie widziałam, to jest ON wielkości kaukaza (tylko chudy teraz...) - 40-45 kg docelowo pewnie... aha - ma zapalenie uszu na pewno, poza tym niedożywienie, problemy ze stawami trochę się zaczynają no ale za to sierść bardzo ładna. [SIZE=4] [/SIZE] [CENTER][SIZE=4][COLOR=Lime][B]STRASZNIE WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ![/B] [/COLOR]:loveu: - tym, co chodzili, tym co widzieli Leona i zareagowali wyszukali go i zadzwonili do mnie, tym co byli tu z nami bo nie mogli być bliżej, tym co drukowali, wieszali, kserowali na nielegalu, na nielegalu wieszali, łazili po nocy w zimnie i deszczu, zaczepiali jak wariaci ludzi, rozgłaszali sprawę Leona w necie i gdzie tylko mogli, tym dzięki którym o Leonie było głośno....! jesteście super:)[/SIZE] [/CENTER] [SIZE=1]poniosę wszelkie koszty - ogłoszenia i allegro? plakaty? [B]dajcie mi znać na pw proszę![/B][/SIZE]