Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. :) dziękujemy i że jeszcze ktoś tu zagląda także! Mojżesz nauczył nas dużo. choroba psa zawsze uzmysławia jak inne problemy są nieważne, małe i przygotowuje na wiele. także trudne decyzje jakie trzeba przy takim chorym przyjacielu podejmować wiele dają nam, ludziom. bez zwierząt nic byśmy nie znaczyli one uczą nas dobroci, współczucia, ale także zdecydowania i odpowiedzialności godziny spędzone przy legowisku Mo i nieprzespane noce są niczym przy tym, czego się nauczyliśmy dlatego, dziękuję Ci, Mojżeszku. Byłeś wspaniały, chociaż tak krótko mogliśmy z Tobą być, a teraz dzięki Tobie inne bidaki ze schronisk znajdą w naszym domku ciepło i to wszystko, czego im brakuje. I będziemy je miziać myśląc także o Tobie.
  2. Oby na palcach jednej gacusiowej łapki.
  3. i jeszcze jedno z serii - Mo śni, że lata :) :placz:mój cudak
  4. śpi mój biedak kochany oh, Mojżeszku, brakuje mi Ciebie w nocy. Że mnie nie budzisz i że Cię nie głaszczę... I naszych spacerków o 6 rano też mi brakuje...
  5. Jakbym miała większe mieszkanie, a najlepiej domek z ogródkiem to bym całą trójkę wzięła w pakiecie... piękne psiaki :) Dobranoc, Gacusiu! Oby to była dla Ciebie już ta jedna z niewielu nocy w samotności! A potem już tylko ciepłe łóżeczko...
  6. Gaceeeek, chodź do domku! Tu wszystko gotowe czeka na Ciebie! Nie płacz już tam!
  7. To musi być długie hop :) aż do nas!
  8. faktycznie chyba nie ma sensu, żebyś go adoptowała (tzn kase to bym mogla Ci wyslac, nie o nia chodzi). A oni nie mogą przesłać mi dokumentów żebym to ja go adoptowała? Nie wiem, pocztą, faksem, na mejla? Pewnie mogłabym tylko musiałabym go odebrać osobiście, nie? trzeba się wywiedzieć jak to jest żeby nie kręcić
  9. To poszukam na allegro :) dla Ciebie i wersję mini dla Gacka!
  10. A jakbym Ci kupiła strój ninja i wysłała pocztą? :P W takim razie i tak zadzwonię do schroniska i zapytam jak to jest od ich strony już pomijając tę całą wściekliznę. (te zbiegi okoliczności są nie do zniesienia... <-- a piesek musi czekać)
  11. mam nadzieję, że innej strony nie będzie trzeba uwzględniać!
  12. Wet-siostro! (nie zauważyłam Twojej odpowiedzi wcześniej - stąd mój poprzedni post) Dziękuję!!! Jasne, że zwrócimy koszty :) Pisz na priv. jeśli czegoś potrzebujesz i jak mogę Ci przesłać kasę (jeśli chcesz jakąś z góry, ile jak będziesz wiedziała itd.) :multi:
  13. Oczywiście, jak nic innego nie będzie się dało zrobić, to przyjedziemy do Was. Tylko to jest problem - ze względu na osobę z samochodem (trzeba ją znaleźć, a większość jednak puka się w głowę mówiąc - psa się wam zachciało - czy coś...), urlopy (wszyscy w domu pracujemy właściwie - krócej lub dłużej, ale jednak - chociaż ta kwesta tak jeszcze nie boli) i zgranie tego wszystkiego razem... No i oczywiście, zanim pojedziemy, musimy być pewni, że nam go wydadzą. Ale Gacusia nie zostawimy! Spróbuję skontaktować się ze schroniskiem jakoś na dniach... ciekawe co mi powiedzą.
  14. Mi też... Już mógłby być z nami, a nie jest :( Może powinnam skontaktować się ze schroniskiem i wypytać (nie o transport bo zakładam, jak mówiliście, że nic z tego) w ogóle o adopcję i jak to jest z tym wydaniem Gacka...). Jak myślicie? Jak sobie myślę, że Gacuś jest tam daleko gdzieś ze zmarzniętą pupą, a nie u mnie na łóżeczku to mi źle :(
  15. :( wtedy nie spodziewaliśmy się, że będziemy brali pieska ale faktycznie, cóż za niefart ;/
  16. Bardzo wam dziękuję za starania :)
  17. Trzymaj się mocno! Pomyśl, że dzięki Tobie Amik był szczęśliwy :) i jaki przystojny! Mój Mojżesz umarł prawie tydzień temu, także wzięliśmy go z Azylu (dopiero 4 miesiące temu...). Był już starszym psem... Ostatnie trzy tygodnie bardzo chorował, nie wstawał. Nagle obudziły się ataki padaczki, najprawdopodobniej jakiś nowotwór w głowie spowodował nawrót choroby i jego śmierć. Byłam z nim kiedy odchodził i tej chwili nie oddałabym za nic chociaż bardzo bolała. Kiedy odchodził mój poprzedni piesek, Atosek (który znaleziony na ulicy jako młodziak, dożył u nas 19 lat!:) - nie było mnie przy nim...
  18. Nie wiem jak ja, jako zdecydowana na adopcję Gacusia, mogłabym pomóc? Chodzi mi o to, czy powinnam skontaktować się ze schroniskiem czy coś? :) Nam także bardzo zależy żeby już Gacuś mógł być z nami. No... żeby chociaż jemu pomóc. A właśnie, mamy tu na Ursynowie (bo to obrzeża Warszawy) bardzo piękne tereny zielone więc Gacuś będzie mógł sobie hasać :) i zdrowieć oby jak najszybciej...
  19. Ojej, Wet-siostro, to wspaniały pomysł :) dajcie koniecznie znać jak wygląda to tam na miejscu, czy wydaliby Gacka już i w ogóle! Czekamy na informacje! Jejku, jejku - tak bym chciała żeby on przyjechał już jak najszybciej do domu!:jumpie: PS: Bardzo (ale to bardzo) dziękuję za wszystkie dobre słowa o Mojżeszku.:bigcry:
  20. Dziękuję. Mojżesz był naszym oczkiem w głowie... mimo, że trwało to tak krótko. Gacka pokochamy równie mocno :)
  21. W związku z wścieklizną? Bo coś słyszałam takiego... My poczekamy:) Gacuś ma zaklepany domek!
  22. Ależ trzymam, trzymam! :) My już się Gacusia doczekać nie możemy!
×
×
  • Create New...