Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. wybaczcie, że dopiero teraz się cieszę :) ale to nie znaczy, że sie mniej cieszę :) możecie sobie pogratulować wytrwałości, naprawdę tylko dzięki niej Miszka się odnalazła! kosu - wielkie dzięki za telefon :)
  2. podnosimy :) byliśmy też dziś, Hen już reaguje na kliker nawet trochę ;) warczenia to już nie ma inne psiaki też słodkie :roll: piękna jagdterrierka, rozczulający młody trójłapek, ślepy 3kg staruszek, rudy miły cwaniak :evil_lol:, Klonik śliczny ONek czarny jak noc, przekochany staffik z nogą w gipsie... i jeszcze kilka :roll: zabraliśmy na spacery tyle, ile daliśmy radę :) foty Henia mam, wstawię z pracy jutro :) nie są super, ale zawsze... walczymy też o foty innych psiaków :cool3:
  3. szybko :) chciał się odwijać oczywiście, ale nie jakoś strasznie
  4. wow :) ładnie, nawet nie wiem kim są ci ludzie! Hen dziś bardzo fajnie :) zrobiłam jakieś foty, ale wrzucę jutro - może z nowymi jeszcze ;) Hen Was pozdrawia i przekazuje całusy malejwaszce
  5. TZ dzwonił Kora jest faktycznie agresywna do psiaków, ale nie jest to jakaś straszna agresja - znaczy Kora nie nakręca się jakoś bardzo ;) czyli nie jest źle pani wydaje się konkretna, raczej będzie pracować Kora ma też jakieś problemy z oczkami, tak? TZ dał pani nr do dra Garncarza, bo Kora już miała nawet mieć jakąś operację? umówili się chyba na piątek :) pracować dalej. aha, z sikaniem na razie od tygodnia problemów nie ma.
  6. dobra :D może mi nosa nie odgryzie ;)
  7. dokładnie, malawaszko! oni mu w lecznicy badań nie zrobią bakteriologicznych :/ a my je chcemy wykonać właśnie przed leczeniem nawet byśmy woleli żeby oni już nic nie ruszali zaraz ruszamy do Hena :)
  8. no ujęcie nieziemskie :) oni nie zawsze tak... ;) ah byliśmy u weta! z lekami itd. [B]w[/B]ydałam [B]127 zł. [/B]odbiorę sobie z bazarku szkoleniowego, bo niestety nie jestem przy kasie. Hazek ewidentnie kuleje i [B]może to być zapalenie kości[/B] (bo u młodych psów się zdarza) ale nie musi, może to być też [B]po prostu zaciągnięcie tkanek miękkich.[/B] oby :roll: muszę zbadać mu ten mocz też pod kątem tego jego sikania... Haz nie może za dużo spacerować i (biedak!) bawić z chłopakami :placz: dostał Carprodyl na łagodzenie stanów zapalnych i bólu. za 7 dni kontrola... ale Haz narzekał u weta :evil_lol: mówię wam, ile gadał! biedny, bo pan wet badał go na różne sposoby przez 30 minut chyba, jak nie lepiej :) hehe
  9. no ogólnie przyjmuje, tylko w takich godzinach, że nam nie pasuje :( bo po Hena trzeba pojechać i się z nim przebić potem przez miasto :roll: obyśmy się na 17:30 wyrobili ;) z uszami to musimy go zabrać na Sadybę. i to niestety po kastracji już :( ale tam przynajmniej naprawdę ktoś mu pomoże. oni w lecznicy,w której on teraz jest, widzieli ten opis Lenarcika i może coś z uszami zrobili, ale nie sądzę... :razz: uszy trzeba ratować. tak.
  10. [CENTER][LEFT]najpierw fotka :) Skrzek i przyjaciele :cool3: [/LEFT] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Hazmat/DSC00313-1.jpg[/IMG] [LEFT]a teraz smutniejsze wieści... Skrzekowi gdzieś od tygodnia rozjeżdżają się tylne nóżki poszliśmy wczoraj do weta... niestety to sprawy na tle neurologicznym :( Skrzek ma bardzo bolesny kręgosłup - od samego odcinka piersiowego do końca właściwie... i bolesne stawy biodrowe konieczne będzie RTG kręgosłupa, żeby zlokalizować przyczynę a tak poza tym, to Skrzek dużo śpi i jest wynoszony na spacerki :) [/LEFT] [/CENTER]
  11. tak, z rana znów dogo leżało :/ skoro pani chce pracować, to musi być dobrze :)
  12. jak tam nasz maluszek? :)
  13. wszystkich, którzy jeszcze nie wiedzą, zapraszam na:[B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/172021-Radosny-uA-oA-ony-i-o-ciekawej-urodzie-Hazmat-Frasobliwy-szuka-wyjAE-tkowego-domu/page13?highlight=hazmat[/url][/B] :)
  14. TZ w drodze do Kory :) napiszę potem, jak było :) o ile pani będzie chciała pracować, to będzie dobrze Kora ją prawdopodobnie zdominowała trochę ;) tak jak Figa mówiła, bo poczuła się pewnie.
  15. [quote name='zerduszko'] Na zdjeciu widze tylko oczy.... beznadziejny monitor w pracy :/[/QUOTE] generalnie widać same oczy :) dlatego nawet nie myślałam wcześniej tu tego zdjęcia dawać ale jak sie przyjrzysz (może na lepszym monitorze) to zobaczysz zarys siedzącego psa (widać też, że siedzi na ulicy - przed krawężnikiem) aha, swoich własnych psów mam 3 :) 4 jest tymczasem :) ktorego ostatnio nie mam nawet kiedy ogłaszać :/
  16. no i jeszcze w międzyczasie ta kobieta nadjechała, ledwo co zwolniła i... usłyszeliśmy okropny pisk pisk juz i tak wymęczonego i zrezygnowanego zwierzęcia :/ taki pisk bardziej skargi niż bólu. on nawet za bardzo nie uciekł :( on w ogóle nie wiedział, że coś się zbliża, jakieś zagrożenie... po tym potrąceniu odszedł tylko juz bardzo bardzo kulejąc :/ a ta baba... szkoda słów gdybyśmy tam nie stali to by nawet nie podejchała do psa... gdyby nie to potrącenie to nie wiem czy wet by go zabrał szczerze mówiąc na hasło "pies po wypadku" przyjechał bardzo szybko - tyle dobrego :) na hasło "stary pies na drodze" to nie wiem czy by się ruszył (bo oni nie odławiają takich bezdomnych pałętających się psów) fajnie, że Wy wszyscy jesteście tu u Hena bez tego my sami nie dalibyśmy sobie rady przecież...
  17. moje serce też skradł :roll: szczególnie zakochałam się w nim jak go widziałam wtedy w nocy wydawał mi się stary, duży i bardzo zmęczony (no i ewidentnie ślepy) wtedy była taka straszna mgła a on się z niej wyłonił tak nagle i tak strasznie. wyleciałam do niego w sukience i na obcasach (imprezę mieliśmy), było strasznie zimno chciałam go zdjąć z ulicy... a on tak siedział... dokładnie tak siedział... [CENTER][IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Hen/HEN-5-1.jpg[/IMG] [LEFT]tak, to Hen 21 listopada :cool3: nic nie widać, ale chyba właśnie widać wszystko... on siedział na środku i patrzył w jakiś martwy punkt. coś starsznego. i nic go nie ruszało. dopiero przestraszył się ręki TZta - kłapnął i odszedł. potem już było gorzej, bo on szedł taki skulony, jakby go wszystko bolało... jakby naprawde miał 100 lat, był bity i głodzony. przejechał jeden samochód, potem drugi... przeszedł jakiś człowiek. Ten człowiek szedł chwilę niemalże równolegle do Hena, minął go obojętnie... zastanowiłam sie wtedy, co taki człowiek ma w głowie, że nawet nie spojrzy takiemu Henowi w oczy. [/LEFT] [/CENTER] no i jak go facet zabierał do samochodu (a Hen nie chciał iść) to normalnie myślałam, że wybuchnę płaczem... w sumie nie wiedzieliśmy, co tak naprawdę stanie się z Henem. czy w ogóle dojedzie do lecznicy... daliśmy na siebie namiary, pan wet dał nam swoje i tyle... podobno nie ma rzeczy niemożliwych, ale no chyba są... małe mieszkanie, 3 piętro... 4 psy, królik, rodzice, mało płatna praca...
  18. oj tak :) jest bardzo ładny jeszcze w hoteliku na pewno odżyje i się go wypielęgnuje :) na tych fotkach to nie widać, ale on teraz to chodzi z ogonkiem prawdziwym sznaucerowym w górze :) no i ta morda hihi z tymi uszami śmiesznymi ;)
  19. tylko jedna :) oczywiście, że tak :)
  20. [quote name='Kociabanda2'][SIZE=3][COLOR=Red][B]tylko samemu mu niczym po oczach nie świecić!![/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] będę o tym pamiętała. niestety od poniedziałku do soboty będzie w lecznicy jeszcze. potem już w hotelu :) dzięki, ludzie! Hen Wam dziękuje :) to taki super pies...
  21. oh, [B]Kociabanda[/B], dzięki za info :) powiedziałaś mi więcej niż dr Lenarcik :evil_lol: hihi czyli pewnie Garncarz zapyta nas czy próbujemy no zobaczymy, może warto! ja mam wrażenie, że on od niedawna nie widzi jasne - może być już DAWNO za późno, ale... może nie :) kurcze, dla mnie ślepy pies to taki sam pies (miałam na tymczasie ślepą Lolę i w ogóle zapomnałam o tej jej "wadzie" ;) teraz mam ślepiejącego Skrzeka i zupełnie godzę się z tym bez żalu, że on nie widzi, bo super sobie radzi...) no ale wiem, że gdyby on widział byłoby łatwiej z adopcją... tak, [B]zerduszko[/B] :) w poniedziałek o 17:30 trzymamy kciuki za oczka :lol: a we wtorek hihi za jajka :evil_lol:
  22. no właśnie Lenarcik też mówił o lekach zobaczymy co powie Garncarz - czy jego zdaniem jeszcze jest szansa... bo wg Lenarcike nie ma :( Hen nic nie bierze, bo tam gdzie jest... no właśnie :roll: dobrze, że go chociaż możemy zabierać do lekarzy na szczęście jest ten szybki termin u dra Garncarza :) w poniedziałek się dowiemy aha - Lenarcik powiedział, że Hen [B]może widzieć na zasadzie rozpoznawania cieni[/B] itp. (jak jest jasno, to może coś tam rozróżniać) dzieki, że wzięliście sobie henowe bannerki w podpisy :):p :roll:
  23. dobre dobre :) tylko kilka boksów (chyba 6 lub 7, w szpitaliku były dwa plus kocie klatki :)) plus chyba dwa zewnętrzne ale psy szczekają i ciężko rozpoznać, kto podchodzi do krat :)
  24. TZ jest teraz z Henem na spacerku :) Hen teraz siedzi w dziale "schronisko", więc też musiał się trochę przestawić, bo tam jest parę psów ale spoko :) bez ekscesów jak TZ wychodził to z naprzeciwka szła ta pani, która opiekuje się psami i Hen jak ją "zobaczył" to z radości o mało z siebie nie wyszedł :D
  25. Komandosek 100% szoku :) hihi słodziak, ciekawe co myślał matko 5 lat w boksie!
×
×
  • Create New...