Jump to content
Dogomania

Cudak

Members
  • Posts

    9634
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cudak

  1. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f11/jamniki-jamnikowate-do-adopcji-78792/index114.html[/url]
  2. Może adoptujesz jakiegoś biedaka? Do schronów ciągle trafiają nowe jamniki... a zima będzie dla nich naprawdę ciężka...
  3. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4320/dsc09716.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/2022/dsc09719.jpg[/IMG]
  4. Po kąpieli: [img]http://img215.imageshack.us/img215/169/dsc09703e.jpg[/img] [img]http://img215.imageshack.us/img215/3057/dsc09714.jpg[/img]
  5. Miałam psa husky 2 lata, jeszcze jako dziecko. Był za wcześnie zabrany od matki i mieliśmy pewne problemy. Zostały mi po nim złe wspomnienia i blizna na ręce. Za żadne skarby świata nie wzięłabym już takiego psa, no chyba, że szczeniaka i jedynie na DT ;)
  6. Broń Boże! :evil_lol: Max czteromiesięczne. To samo z husky ;)
  7. [quote name='karjo2']Za to nie zarzekaj sie, ze nigdy wiecej spaniela, kazdy typ futrzany moze sie okazac taka zaraza ;).[/quote] No dobra, nie nigdy, ale jedynie do 4 mies ;)
  8. Jeszcze do mnie nie wrócił, więc jest dobrze :evil_lol: Starają się coś z nim robić- aportuje, pływa, daje łapę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. W każdym razie dziękuję Ci za rady.
  9. Co z Motkiem? Są chętni na jego adopcję?
  10. Jak się uda (czyt. będę miała czym pojechać), to jutro zaszczepię koteczka. Mam małe wątpliwości, co do jego płci (nie znam się za bardzo na małych kotkach :roll:), ale wet pewnie je rozwieje :evil_lol: Moje koty go zaakceptowały, moja Mama też :loveu:, więc kotek może u mnie zostać, dopóki nie znajdzie DS :multi: Nie musi już siedzieć w klatce. Moje koty za nim nie przepadają, fuczą, ale krzywdy mu nie zrobią. Psy są za to bardzo zainteresowane kotkiem, jak jest na dworze, ciągle go pilnują, noszą w zębach :evil_lol:, ale są przyjaźnie nastawione. Uwielbia być głaskany i spać u mnie na kolanach. Nie rozrabia za bardzo. Krzyczy pod drzwiami, jak chce wyjść na dwór (bo w domu nie mam kuwety). Jedyny problem to jego obżarstwo. Najada się chyba na zapas, kradnie psom jedzenie, a potem ma ogromny brzuszek...
  11. Dostałam zdjęcia z nowego domu: [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9417/s7300454.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1534/beztytuusn.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5687/91398353.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5820/20450943.jpg[/IMG]
  12. Dobrze, że nie on. Bardzo podobny i wiek by się zgadzał, dlatego mi się z nim skojarzył :)
  13. Nie wiem, czy doszła. To była wpłata jednorazowa, czy comiesięczna?
  14. [url=http://szczecin.schronisko.net/znaleziony34769-1.html]znaleziony - psy - 1113/09 - Schronisko Dla Zwierząt w Szczecinie[/url] ?????????????????
  15. [quote name='Greven']No przecież właśnie się chwalę :evil_lol:[/quote] [COLOR=Purple][B]GRATULACJE :laola: [/B][/COLOR] [quote name='Greven'] Powiedz doktoresowi, że kot jest Fundacji Pro Equo i oferujemy reklamę dla jego gabinetu, jeśli nam pomoże. Że kot jest w potrzebie, że nic nie straci, szczepiąc go po kosztach, NIC A NIC.[/quote] Na pewno będzie wiedział, co to PE :evil_lol: i na pewno nic nie straci szczepiąc go po kosztach :evil_lol: [quote name='scarabae']Cudak, a skąd dokładnie jesteś i o jakich wetach mówisz?[/quote] Mieszkam jakieś 20 km od Goleniowa. [quote name='scarabae'] Bo ja właśnie jestem z Goleniowa i poznałam już nieco tutejszych wetów i z braku laku zostałam przy panu na T. :roll:[/quote] Ja przerabiałam wszystkich po kolei, zaczynając od S., którego uważam za naciągacza (kupowałam u niego lek dla konia za 25 zł, a u W. kosztuje on 10 zł :angryy:, kastrował mi kiedyś psa, umawialiśmy się na jakąś tam cenę, a on przy okazji, bez zapytania mnie o zdanie, obciął psu pazury i wyczyścił zęby i oczywiście sobie doliczył 30 zł, no i jeszcze- nie chciał zrobic badania zeskrobiny, ale leki chętnie mi sprzedawał, coraz to inne, chociaż sam nie wiedział, co leczy..) [quote name='scarabae'] Bo pan na W. wyprawił mi poprzednie zwierzaki na tamten świat, lecząc je, chociaż nie było już ratunku i tylko cierpiały niepotrzebnie...[/quote] Mi na szczęście na tamten świat nie wyprawił zwierzaka, a nawet Leszka (mojego psa) uratował i musiałam z nim codziennie na zastrzyki przyjeżdżać. Kiedy był akurat pan A.W, zastrzyk kosztował 25 zł, a jak trafiałam na panią K.W. ten sam zastrzyk kosztował 20 zł. Nie chodzę już do niego z psami/kotami, bo raz zdarzyła się taka sytuacja, że dojechałam z psem, akurat jak zamykali lecznicę i mnie nie wpuścił, nawet nie zapytał, co psu jest... :mad: Od tamtej pory chodzę do T., do którego póki co zastrzeżeń nie mam. No poza jednym- szczepiłam u niego pitbullkę i zrobił mi niezły wykład o uścisku szczęk, o zwichrowanej psychice tej rasy, na co zaczęłam się śmiać, a on nadal poważny podał mi przykład dobermana swojego znajomego, który rzucił się na swojego pana i przez dłuższy czas nie pozwalał mu wstać z podłogi, ale że ja związku między terierami a pinczerami za dużego nie widzę, to się nie dogadaliśmy w tej kwestii :evil_lol: Poza tym póki, co zastrzeżeń nie mam.
  16. Może jakiś hotelik? DT ciężko znaleźć..
  17. Dowiedziałam się dziś, że pies przechodził z rąk do rąk i nikt nie mógł sobie z nim poradzić... Nie wiadomo ilu miał właścicieli.
  18. Czekamy na zdjęcia :)
  19. Zapytam, czy zgodziliby się na szkoleniowca, ale to łączy się z kosztami... Myślę, że dopóki nie ugryzie swojej pani, czy pana będą się starali coś z nim robic. Wet już był, ale pies nie dał się obejrzeć. U mnie pies nie pokazał się z AŻ tak złej strony. Widać było u niego ogromne braki w wychowaniu. Na smyczy kompletnie nie umiał chodzic, ale nie dziwię się- szczeniak przyjechał w kolczatce ze smyczą flexi... Na pierwszym spacerze był zdezorientowany, szczekał na drzewa, ale do ludzi się cieszył, ciągle machał ogonem. Swoich nowych opiekunów też jakoś nie zaatakował, nawet nie warknął na nich, choc go głaskali i przytulali. Dawał im łapkę, mimo, że byli dla niego obcymi ludźmi. Ugryzł u mnie jedną osobę, ale nie ja go wtedy trzymałam na smyczy, byłam kawałek dalej z koniem i nie widziałam, jak to się stało. Osoba ugryziona nie wiedziała dlaczego to się stało, nie wiedziała też, czy go nie wystraszyła. Mówiła, że złapał ją za palec i przytrzymał. Więcej tego typu sytuacji nie miało miejsca. Nie wiem, może u mnie był bardziej wybiegany? Biegał bardzo dużo, a jeszcze więcej czasu spędzał na pływaniu i wyciąganiu z wody patyków, co też było dla niego sporym wysiłkiem.
  20. [quote name='Greven'] dopiero od zeszłego tygodnia jako fundacja)[/quote] Udało się wreszcie? :multi: Czemu się nic nie chwalisz????????? U nas (okolice Goleniowa) jest bardzo mało weterynarzy. Jeden z nich to straszny naciągacz, w dodatku niekompetentny. Drugi ceny ma normalne, ale mam co do niego pewne zastrzeżenia, więc u niego już tylko zaopatruję się w środki do odrobaczania itp. Do trzeciego zastrzeżeń nie mam, u niego tez planuję zaszczepic kotka i spróbuję ponegocjowac cenę, może choc z 10 zł spuści :roll:
  21. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1170/posokowiec-bawarski-w-schronisku-146072/[/url] Schronisko w Szczecinie, pies, ok 2 lat.
  22. Kamila, pisz cokolwiek o charakterze psa i staraj się o lepsze fotki, bo te ze strony schroniska są do niczego.
  23. Póki, co znalazłam kilka stron o szkoleniu psów i o agresywnych spanielach i podesłałam linki nowym opiekunom. Ostatnio Atos rzucił się na weterynarza, który chciał obejrzeć jego uszy. Jest z nim coraz gorzej. U mnie miał kontakt z naprawdę wieloma osobami, z mężczyznami i dziećmi również i do każdego się cieszył, machał ogonem. Złapał za palec jedną osobę, o czym już pisałam, ale po chwili się do niej cieszył. Ganiał u mnie koty, w nowym domu przestał. Warczał przy jedzeniu, ale był chudy i wygłodniały, więc nie było dla mnie dziwne, że broni swojego jedzenia. Poza tym nie dostałam żadnych informacji o jego zachowaniu w poprzednim domu. Wiem tylko, że mieszkał w bloku i że znudził się swojej pani i to było powodem porzucenia psa. Jeśli pies wróci z adopcji, a jest to teraz bardzo prawdopodobne, spróbuję nad nim popracować, jeśli to nie przyniesie efektów i nie uda mi się znaleźć dla niego doświadczonych opiekunów, zostanie uśpiony.
×
×
  • Create New...