-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Beatrx
-
[quote name='paulaa.']T Nawet jakbym znalazła pieniądze, to mi nie pozwolą.[/QUOTE] masz 16 lat i jeszcze nie wiesz, ze nie wszystko się mówi rodzicom? idziesz na spacer i tyle, a ze na tym spacerze ktoś Ci będzie towarzyszył i mądrze radził to chyba nie zbrodnia?
-
[quote name='pantolini']Jak już ktoś wspominał wystarczy założyć stowarzyszenie i udokumentować pochodzenie psa matka Perełka ,a ojciec Pimpuś .A psy ,że tak się wyrażę wyprodukowane przez pseuduchów zanim ustawa wejdzie w życie są psami których ustawa nie obowiązuje.Ustawa jest do bani i tyleWedług mnie psów jest za dużo Handel jakimikolwiek psami powinien być bardzo wysoko opodatkowany(pieniądze z podatków na schroniska) i tak,że [B]miłośnicy psów z ZK też autentycznie powinni to robić jedynie jako hobby bez grosika zarobk[/B]u.Prawdziwy pseudo łatwo się przeżuci z bez rodowodu na te z rodowdem lub stworzy organizację która umożliwi mu dalszą działalność ,a psów jest za dużo i ustawa dla nich robi niewiele .Dużo za to dla monopolistów.[/QUOTE] ja wspominałam. ale widać, ze Ty kompletnie nie wiesz, o co chodzi, na siłę szukasz dziury w całym noi wiedzą też się nie popisujesz... kolejny, który przyszedł tutaj tylko i wyłącznie na ustawę napsioczyć...
-
[quote name='paulaa.']Ćwiczymy ciągle odwaracanie uwagi od psów, ale nie jest łatwo gdy się kładzie na widok innego psa a ja go musze ciągnąć po chodniku, by tamten mógł przejść. On jest wtedy głuchy na smaki, nawet piłki które kocha. [/QUOTE] to wykorzystuj swoją pozycję i jak widzisz psa w oddali, hen hen daleko to już swojego skupiaj i odprowadzaj na bok, tak żeby się nie zorientował o co chodzi. tak samo nie puszczaj go, jeśli istnieje choć minimalna szansa, ze pojawi wam się inny pies na horyzoncie, bo jak podbiegnie do jakiegoś dużego psa i zacznie go atakować, to może mu się stać krzywda. a czemu behawiorysta odpada? gdybyś pokombinowała i naprawdę by Ci zależało to dogadałabyś się z nim, że zapłacisz w ratach, bo młoda jesteś, stałych dochodów nie masz a z pieskiem masz olbrzymie problemy, które trzeba rozpracować na cito, żeby się zwierz nie pogorszył. potem byś odłożyła i zamiast nowy ciuch czy inne przyjemności to za wizytę byś zapłaciła, a mądry człowiek palcem by Ci pokazał, co robisz źle i nauczył Cię, jak masz robić dobrze. tylko tu się musisz liczyć, ze do niego trzeba będzie się przejechać spory kawałek, bo jak się okazuje szkółka, która jest najbliżej wcale nie jest najlepsza. dla chcącego nic trudnego...
-
[quote name='pantolini']Fajnie ale ja piszę o pierwszych kilku miesiącach roku 2012 i psach dorosłych .te sprzedawać jeszcze będzie wolno.Co do rasy to też nie pisze nic o rodowodzie.Pies rasowy może mieć księgę wstępną.Nawet ten z ZK.[/QUOTE] dlatego mówię, o udokumentowanym pochodzeniu, nie rodowodzie jakiejkolwiek organizacji. skoro już się słówek czepiamy to i szczeniak z ZKwP przecież rodowodu nie dostaje od razu tylko metrykę, a więc dokument potwierdzający swoje pochodzenie ma.
-
a oni już mają ułożoną dietę dla tego psa, żeby mu dostarczyć wystarczającej ilości białek, tłuszczów i węgli? a co wtedy, kiedy psisko będąc u nich odmówi współpracy przy jedzeniu wyłącznie warzyw i trzeba mu będzie podać mięso?
-
[quote name='pantolini']Ty znów coś mieszasz chyba już wcześniej pisałem ,że zakaz będzie obowiązywał na targach,giełdach i miejscach poza miejscem chowu lub hodowli tak mówi ustawa .Natomiast nic nie mówi o tym ,że na ogłoszenie umieszczone np na słupie nie będzie wolno sprzedać np pół rocznego psa z miejsca jego chowu.Ustaw mówi jasno co wolno ,a czego nie a Ty jej jak i wielu innych ni chcesz dokładnie pezeczytać a widzisz coś czego tam brak,a brak przede wszystkim dobra zwierząt.I doucz się sama bo prawo nie działa wstecz.[/QUOTE] '6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów.' trzeba będzie założyć organizację i dopiero wtedy będzie można sprzedawać psy rasowe tam, gdzie się je odchowuje. co to jest pies rasowy? taki, który ma udokumentowane pochodzenie. nie ma znaczenia, gdzie będzie 'wisiało' ogłoszenie, czy na słupie czy w internecie. z resztą przez internet ogłaszają się również hodowle, nie tylko te pseudo. teraz pan Zenek co we chlewiku dwie suki zamknął labradorowate na ten przykład i mnoży je co cieczkę a następnie słodziutkie szczeniaczki wywozi na giełdę i sprzedaje jako 'czystej rasy wychowywane z dziećmi' nie będzie tego mógł zrobić. teraz będzie musiał się zarejestrować w organizacji, zapłacić składkę, powypełniać papiery, odprowadzić podatek i jeszcze kupujących zaprosić do domu, no bo przecież z chlewu nikt mu psa nie kupi. oczywistym jest, że znajdzie się pan Mietek, co to zakaz obejdzie bo sprzeda smycz i obrożę za 500zł a 'czystej rasy wychowywanego z dziećmi' labradorka da w gratisie. wiadomo, że znajdą się tacy, co mimo ustawie będą psy rozmnażać i sprzedawać, ale tego nawet najlepsza ustawa nie ukróci. nie ma się co oszukiwać, gdyby było inaczej to więzienia nie byłyby przepełnione, a takto mamy to co mamy. jednak psioczenie na całą ustawę, jaka to ona zła nie jest, jaka niedopracowana i w ogóle durna i nie wiadomo po co jest nie na miejscu, bo mimo wszystko wprowadzone przepisy niektórym zwierzętom pomogą.
-
[quote name='drachena']Też niekoniecznie - Lusia ma problemy ze słuchem i zazwyczaj nie słyszy kiedy inny pies do niej podchodzi.[/QUOTE] ale może go zobaczyć czy poczuć, nie musi słyszeć. z resztą luzem nawet jak zobaczy go tuż przy sobie ma szansę zwiać, a przywiązana mocno już nie.
-
spaniele też z gwarancją?
-
[quote name='drachena']Agresywnych psów tak czy siak nie uniknę, wydaję mi się, że gdybym była z psem na spacerze, pies byłby luzem około np. 25m ode mnie to tyle czasu zajęłaby mi reakcja i oddzielenie agresora co wybiegnięcie ze sklepu i oddzielenie psów. A przy marudnych klientach, gdy sprzedawczyni domaga się drobnych, gdy nie może znaleźć trzeciej rzeczy, to ja dreptam sobie do drzwi i patrzę czy z psem wszystko w porządku.[/QUOTE] tylko pies będący luzem ma jeszcze jakieś szansę na ucieczkę przed agresorem, a taki mocno przywiązany już nie...
-
więc trzeba będzie zacząć ich zgłaszać do skarbówki za nieopodatkowany dochód. a tymczasem piesek nierodowodowy z gwarancją rasy: [url]http://allegro.pl/shih-tzu-mini-pisemna-gwarancja-rasy-wyprawka-wal-i2004971539.html[/url]
-
to Ty przeczytaj dokładnie moją wypowiedź;)
-
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']tych,ktore powstana-scigac sie nie da.Bo niby za co?[/QUOTE] a ile ich powstanie? zdajesz sobie sprawę ile papierologii potrzeba do założenia takiej organizacji? jakie jeszcze warunki trzeba spełnić? z resztą niech sobie zakładają pod warunkiem, ze będą psy badać, wystawiać rodowody, nie pozwalać na przypadkowe skojarzenia. bo to przecież o to chodzi, zeby nad rozmnażaniem psów była jakakolwiek kontrola, żeby nie zapełniać schronisk, zeby nie krzywdzić zwierząt a nie o to, zeby biedny Kowalski nie mógł kupić tanio pieska...
-
mi się podobają:cool3: ale fakt faktem, głowy pies przez to nie wyciągnie więc jak ktoś ma akrobatę, który wychodzi ze zwykłej obroży i szelek to półzacisk się sprawdzi
-
wyskakuje, ze nie ma ogłoszenia. co tam było?
-
[quote name='arielka186']Jednak cay czas męczy mnie jedno- czy jeżeli jack podleci znów do Paca (jego sobie obrał na swój cel) i Paco go ugryzie- będąc na smyczy (nie chcę nawet myśleć co będzie jeśli zrobi to Arielka, w sytuacji kiedy będę miała na spacerze również chihuahua, które ona broni)- czy wina będzie moja???[/QUOTE] niby czemu Twoja? to jej pies jest bez smyczy i podbiega do Twojego. przecież nie będziesz kagańcowała psa tylko po to, żeby obcy agresor mógł sobie go zaczepiać...
-
gość niech psa olewa, niech się na niego nie patrzy, nie mówi, nie kuca, nie wyciąga do niego rąk, po prostu traktuje psa jak powietrze. jak gość wchodzi to pies ma być w siad albo w waruj (w takiej odległości od gościa, którą akceptuje i w której nie czuje się zagrożony), nagradzany za spokojne zachowanie. jeśli nie jesteś w stanie zapanować na tyle nad psem, żeby trwał w jednej pozycji to wyprowadź go do drugiego pokoju, albo na dwór i przyjdź z psem jak już goście będą siedzieli w pokoju. jeśli pies nadal będzie zachowywał się agresywnie to wyprowadzasz go z pokoju, dajesz serię komend do wykonania, wprowadzasz psa ponownie albo zostawiasz w waruj (to zależy od tego, jak pewnie będzie się pies czuł). w pokoju z gośćmi pies niech leży przy Tobie, ale nadal pamiętaj o tym, żeby odległość między nim a gośćmi była rzez niego akceptowalna. nie musi chodzić koło gości ani mieć z nimi kontaktu, zwłaszcza jeśli się ich boi.
-
paula, ale to co opisujesz to zachowanie praktycznie każdego niewychowanego psa... żaden szczeniak nie rodzi się z umiejętnością przychodzenia na wołanie, niezżeraniem z ziemi, niegonieniem rowerzystów czy kogokolwiek. każdego psa trzeba tego nauczyć, nad każdym trzeba pracować. zakładałaś temat, bo miałaś problem z agresją do psów. jakiś czas później doszła agresja do ludzi, a Ty twierdzisz, że poradzisz sobie z tym na podstawie książek, bo psie szkoły są bee, a behawioryści chcą za swoją pracę pieniądze. życzę Ci z całego serca, zeby Ci się to udało, ale agresja do kogokolwiek to zbyt poważna sprawa, żeby tracić nawet jeden dzień i nic z tym nie robić. Twierdzisz, że z psem pracujesz to powiedz, jak wygląda ta praca nad agresją. nie nad przywołaniem czy niegonieniem kogoś, tylko konkretnie nad agresją do ludzi i do psów. konkretny przykład na brak zaufania do Ciebie? ot, chociażby agresja lękowa na ludzi w windzie...
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
Beatrx replied to evel's topic in Wychowanie
na tej samej zasadzie można powiedzieć, ze pies nauczony siad poprzez przyciśnięcie zadu do ziemi będzie czekał po komendzie 'siad' na rękę na zadku, bo inaczej nie siądzie... -
to czekamy na informacje :)
-
wolf, nie chodziło mi o Twoją wypowiedź, tylko autorka sama napisała o budzie;) a dlaczego nie klatka? prawidłowo wprowadzona jest dla lękliwego psa czymś fajnym. moja koleżanka miała taki sam problem ze swoją donką, mała została przywiązana w lesie i tak ją znaleźli. przez to suńka nie była w stanie zostawać sama w domu (niszczyła wszystko, co jej wpadło w pysk i piszczała, mimo że miała towarzystwo drugiego psa. klatka, o odpowiedniej wielkości postawiona w pokoju i przykryta kocem, wprowadzona pod okiem doświadczonej pani szkoleniowiec zdziałała cuda;) teraz psica jak zostaje sama to wchodzi sobie do klatki i siedzi w niej, mimo, ze drzwiczki są otwarte;)
-
nie mógł wstać?:( chyba niewiele mu czasu zostało:(
-
to może zero prowadzenia po chodniku czy ulicy? ale to odpada, jak mieszkacie w mieście. chyba, ze ona ślizga się nawet na tym nieubitym śniegu, ale jak cokolwiek na łapach odpada to nie mam pojęcia, jak temu zaradzić. mój to się poślizgnie, nawet przewróci, ale wstaje i leci dalej, nawet tego nie zauważa. a może po prostu ją przyzwyczaić do 'obuwia'? najpierw w domu, a potem na dworze?