Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. w jaki sposób wychodzisz na 8 godzin a w jaki na 3?
  2. [quote name='olaola31'] dobrze mu powiedzialam??.[/QUOTE] nie. powinnaś była powiedzieć: niech się pan nie denerwuje, tutaj mam woreczek i po piesku zaraz posprzątam.
  3. hmm... więc to raczej nie problem ze strachem co do ulicy, a raczej taką nieśmiałością, niepewnością w nowym miejscu i z nowymi ludźmi. zabawa dla was: poszukiwanie zaginionych przedmiotów:cool3: weź jej ulubioną zabawkę, pobawcie się nią, potem daj jej komendę siad, Ty odłóż zabawkę na środek pokoju, po czym puść psa komendą 'szukaj' jak psica podbiegnie do zabawki i złapie ja w zęby to pochwal i pobaw się z nią tą zabawką. potem znowu komenda siad, tylko zabawkę wyprowadź do innego pokoju, wróć do psicy i znowu puść ją komendą 'szukaj', znowu zabawka w zęby i znowu zabawa. jak już psica ogarnie, o co chodzi w komendzie 'szukaj' to ukrywaj zabawkę. a to za łóżkiem, za szafką, pod kocem, pod ubraniem, gdzieś wciśniętą. za każdym razem jak psica znajdzie to chwal ją i baw się z nią. a teraz wyjaśnienie: wspólne polowanie (nawet to bezkrwawe, na zabawkę;)) zbliża do siebie psa i przewodnika. suka musi Ci ufać, musicie stworzyć więź między sobą, a stado tworzy więź na wspólnym polowaniu. do tego ćwicz z nią w domu komendy, siad, waruj, do mnie, równaj, aport. bez problemu to zrobicie nawet w małym mieszkaniu, a to też pomoże wam w stworzeniu więzi. golden to pies pracujący z człowiekiem, niech i Twoja suka pracuje, ot chociażby w tym małym zakresie jakim jest parę komend wykonanych w domu.
  4. [quote name='aniaaa25']tylko boje sie ze sie juz wystraszy na amen[/QUOTE] z takim podejściem nie wychodźcie z nią z domu, poważnie. ona to doskonale wyczuwa, sami nakręcacie jej strach. powiedz, czy na dworze stanie jej się krzywda? czy spotka ją tam coś złego? czy dwór to takie straszne miejsce, które najlepiej omijać z daleka? nie. i to masz przekazać psu swoją postawą, mową ciała. nie możesz się wahać. Ty się wahasz, pies to czuje i jeszcze bardziej się boi (no bo skoro pańcia się boi to tam musi być naprawdę źle i strasznie). tu nie chodzi o to, zebyście teraz zaczęli nagle spacerować w tłumie ludzi, wśród samochodów. ale czasem zwykłe posiedzenie na ławce, zeby pies mógł sobie pooglądać i pooddychać światem dużo daje. mój za szczeniaka bał się chodzić po ulicy i zamiast spacerować po prostu siedzieliśmy w centrum miasta i on obserwował wszystko wokół. z czasem stawał się co raz bardziej śmiały. i nie nagradzałam go w żaden sposób, nie ciumkałam nad nim, nie pocieszałam, nie przytulałam tylko po prostu siedział i obserwował i zobaczył, ze ten wielki straszny świat nie jest wcale taki straszny;)
  5. to może w tym jest problem? nie socjalizowany od szczeniaka i boi się strasznego, złego świata. nie masz jakiegoś dnia wolnego, żeby wziąć go na całodzienną wyprawę, gdzie wychodzicie bez problemu wcześnie rano, a wracacie dopiero wieczorem?
  6. [quote name='GAJOS']Sens jest taki, że nie widzi momentu wyjścia, więc nie wie od którego momentu zaczyna się ta "katorga samotności'.[/QUOTE] a wiesz co się dzieje, jak zda sobie sprawę, ze opiekun "zaginął"? ja widzę, jak zachowuje się mój, bez lęku separacyjnego, jak mu gdzieś 'zginę' w domu i już wyobrażam sobie, jak zachowa się pies, który ten lęk jednak wykazuje. pies ma się nauczyć, ze samotność to nic złego i w tym kierunku trzeba iść, a nie bawić się w uciekanie psu.
  7. a co to za pani? ma swoją działalność czy tak zajmuje się psami?
  8. no coś Ty, to taka mała drobnostka z którą dacie sobie radę;) nie trzeba psicy oddawać. a masz drugą osobę do pomocy?
  9. [quote name='filodendron']Zgłosił ktoś to? Bo to karalne jest. I państwu trzeba zapłacić za tę sarnę.[/QUOTE] oczywiście. powiadomiona policja, przyjechała na miejsce, leśnictwo, służba weterynaryjna i burmistrz miasta.
  10. a piłeczka? może spróbuj ją na piłeczkę z klatki wyciągnąć, bawcie się nią na schodach, na klatce przy zamkniętych drzwiach, potem przy otwartych, potem w progu i tak stopniowo wyjdźcie z klatki
  11. [quote name='Lirycus']całosc miesci się gdzieś na wschod od Wwy (niestety nazwy nie zapamietałam, cos w stylu jak Janów Podlaski..).[/QUOTE] może Biała Podlaska?
  12. [quote name='LadyS']To jest masakra, dlatego nigdy nie można być 100% pewnym psa...[/QUOTE] akurat przy tym psie to można było być na 100% pewnym, ze ucieknie i nie przyjdzie na wołanie, jak zobaczy jakieś zwierze. ile razy on do nas czy do innych psów podleciał z kłami na wierzchu a właścicielkę i jej wołania miał totalnie gdzieś. do tego jak był zapięty, to na flexi i przeciągał właścicielkę gdzie chciał a jak nie zdążyła zablokować linki to wyciągał sobie całą długość smyczy i robił co chciał. totalnie zero kontroli i zero pomyślunku. a tego sarniego niemowlaka to mi tak szkoda, bo w piątek go spotkaliśmy a dziś już nie żyje:(
  13. może mu karma nie służy? a dawkujecie ją wg tego co jest na opakowaniu?
  14. tak w temacie saren: właśnie się dowiedziałam, że pies który nigdy nie powinien być spuszczany, bo odwoływalny to był jak nie miał nic lepszego do roboty zagryzł małą sarenkę i przyciągnął ją z lasu na osiedle. dopiero 15-20minut później zjawiła się za nim jego właścicielka nie spiesząc się zbytnio:angryy:
  15. [quote name='Vailet'] a jak rozgiąć żeby w obydwóch było tak samo? nie będzie wtedy latał przy bieganiu?[/QUOTE] złap za oba końce i rozegnij lekko równocześnie. musisz go przesunąć minimalnie, lepiej żebyś to nawet na dwa razy zrobiła czy trzy, żeby lepiej dopasować. jak dobrze dopasujesz, to nie będzie latał;)
  16. RudaRyba, ale to pytałaś o szkolenie obrony sportowej czy cywilnej? bo te dwie rzeczy też trzeba rozróżnić.
  17. no to sucz się nie nudzi:) a ona przerywa czynność np. zabawę jak widzi psa? na mojego skutkowało robienie z siebie idiotki:cool3: czyli piszczę czy wydaję jakiś inny krótki, ostry dźwięk, psisko zwraca na mnie uwagę i wtedy biegnę w drugą stronę, wymachuję zabawką. psisko zaczyna za mną biec, dogania mnie i wtedy jest zabawa.
  18. [quote name='GAJOS']J - [B]Nie żegnaj się z nią, gdy wychodzisz. Po prostu zaprowadź na miejsce i staraj się wyjść tak aby nie widziała. [I].[/I][/B][/QUOTE] ale to jest bez sensu. przecież suka nie będzie leżała na swoim miejscu parę godzin nieobecności właściciela, a jak wstanie i go nie będzie to moze wpaść w panikę, ze nagle została sama. ja się z moim psem żegnam zawsze, jak już się szykuję do wyjścia to mówię mu 'zostań', żeby wiedział, ze on tym razem nie wychodzi ze mną. pies widzi, ze ja wychodzę, wie, ze to normalne i wie, że wrócę. Twoja suka pewnie boi się, ze znowu zostanie porzucona. musisz być tutaj cierpliwy. tak jak GAJOS mówi, wychodź najpierw na krótki okres czasu. niech suka widzi, że idziesz, wyjdź za drzwi i dosłownie sekundę po tym wróć i zacznij ją sowicie nagradzać i chwalić. porób tak parę sesji, wydłużając stopniowo czas. tylko pamiętaj, żeby wracać jak suka jest cicho i wtedy nagradzasz. robisz skojarzenie: jestem cicho=pańcio wraca=jest nagroda. w początkowym etapie nawet sekunda spokoju jest sukcesem;)
  19. pies na smyczy nie ciągnie. to prawo fizyki, tak jak i to, ze o świcie wstaje słońce. słońcu nie musisz mówić, że ma wzejść, tak samo jak i psa nie informujesz, ze ma nie ciągnąć. uczysz go tego bez słowa. możesz jeszcze zmieniać kierunek, jak sucz ciągnie w jedną stronę to Ty idź w drugą. tak samo możesz w domu ćwiczyć w ten sposób, że stawiasz jakiś atrakcyjny przedmiot po drugiej stronie pokoju, smycz w dłoń i idziecie. za każdym razem jak pies pociągnie to wracacie w to samo miejsce (nie przejmuj się tym, ze możesz przez godzinę chodzić w kółko:evil_lol:), do atrakcyjnej rzeczy podchodzicie na luźnej smyczy. na spacerach zawsze ją czymś zajmuj, czy to wykonywaniem komend czy zabawą z Tobą. kontroluj jej zabawę z innymi psami. jak widzisz, ze zaczyna być brutalna, a innemu psu to nie pasuje to zabieraj ją i odchodź. szczekanie może być zachętą do zabawy, zależy jakie to szczekanie i jak przy tym się jeszcze zachowuje. ale to widać wyraźnie, kiedy szczeka zabawowo, a kiedy szczekanie już nie jest zabawą. a to, ze skacze i biega to normalne, w końcu zabawa to szaleństwo;) tylko pilnuj, zeby tą łapą nie waliła, bo mniejszemu psu może krzywdę zrobić. zacznij od puszczania jej na długiej lince. przejdź się do sklepu z takimi rzeczami, kup karabińczyk i jakieś 20metrów linki i na tym ją puszczaj. będzie miała akurat powierzchnie na aportowanie a w razie czego złapiesz linkę i masz nad psem kontrolę. do tego oswajaj ją z różnymi dźwiękami. na razie spokojnie, nic na siłę. jak wiesz, ze się boi dużej ilości samochodów to idź w spokojną uliczkę, gdzie przejedzie jeden samochód na krzyż i wtedy nagradzaj jej spokojne zachowanie. dopiero potem dorzucaj do tego więcej samochodów, autobusy, krzyczące dzieci i różne inne odgłosy. grunt, zeby to odbywało się stopniowo. a w lesie jej nie puszczaj, jeśli nie masz 100% pewności, ze ją odwołasz, bo inaczej może pobiec za sarną, zającem albo innym zwierzem i nie dość, ze możesz psa stracić to jeszcze dzikiemu zwierzęciu stanie się krzywda. z tą ekscytacją to jest tak, ze szczeniak chce iść do każdego pieska. musisz na spacerach ja zajmować przede wszystkim sobą. niech wie, ze z Tobą jest fajnie. niech ma swoich psich kumpli, z któymi się bawi i które akceptują jej sposób zabawy, ale numerem 1 musisz być Ty. a skąd wiesz, ze szczeka na osobniki wg niej słabsze? może szczeka ze strachu? skoro jest znajdą to nie wiesz, co się w jej życiu działo, czy określony człowiek nie zrobił jej krzywdy a teraz ona sobie go źle kojarzy np. starsza pani uderzyła ją torebką z zakupami i teraz jest szczekanie na starsze panie z torbą;)
  20. simplefunky, a jak wasze spacery wyglądają? co na nich robicie? ja myślę, ze sucz trzeba przede wszystkim czymś zająć, czy to wykonywaniem komendy czy to aportowaniem czy jakąś inną aktywnością, którą robicie razem, żeby nie szukała innych psów i nie skupiała się na nich, tylko na Tobie.
  21. 1. trening na serio odkąd pies skończy rozwój fizyczny. spacerki bez ciągnięcia od małego, żeby psisko już się wprawiało. 2. głównie chodzi o to, ze psisko ma założone szelki, idzie przed Tobą, ciągnie Cię i w ten sposób pokonujecie np. 25km trasy 3. byle był zdrowy. jeśli myślisz o starcie w zawodach to Twój pies nie może być agresywny, bo tam jest cała masa psów zebrana w jednym miejscu i niebezpiecznie by było robić zadymę 4, 5. [url]http://www.dogtrekking.com.pl/index.php?lang=polish[/url]
  22. [QUOTE=motyleqq;19151951 [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/96/img0217rl.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/7513/img0217rl.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] o matko jak ona się patrzy na tego pieska czy czasem jej nie przylezie szarpaka zabrać:evil_lol:
  23. [quote name='leszczuuuu']pewnie ze tak jak najbardziej ale jak bym byl w PL bo poki co to jestem w UK pies kuma jedynie Polski a wiec angielski treser odpada.. ;/[/QUOTE] szkoleniowiec mówi do Ciebie, nie do psa. szkoleniowiec tłumaczy Tobie, zebyś Ty mógł przetłumaczyć to psu. szkolenie polega przede wszystkim na szkoleniu człowieka, dopiero ten wyszkolony człowiek może wyszkolić swojego psa;)
  24. policja też tego nie rusza. kiedyś zastawiono mi garaż (teren wspólnoty mieszkaniowej), garaż zastawił ktoś z zewnątrz, przed wjazdem znak zakaz wjazdu, nie dotyczy mieszkańców, a policja ma to gdzieś, bo to teren prywatny i mogę sobie odholować cudzy samochód na mój własny koszt. ja bym sprawę po prostu zostawiła, a jak cieć czy ktokolwiek zaczepiłby mnie to bym mu wyjaśniła, ze sprawdziłam w księgach wieczystych i teren, po którym psa prowadzam należy do mnie i jeśli będzie mnie nadal zaczepiał to zgłoszę to na policję.
  25. a jak się mają do tego przepisy w waszym mieście? w niektórych jest, ze psów nie wolno wprowadzać na tereny gdzie jest tabliczka z zakazem, wtedy niezależnie od tego, czyj jest trawnik
×
×
  • Create New...