Dziewczyny, czy Wy macie jakiś bezpośredni kontakt z Szafirkiem? Wiecie jaki ma charakter? Czy jest wesoły, czy stateczny? Łatwo się zaprzyjaźnia? Lubi leniuchować? Czy podchodzi do krat? Bo wyprowadzać go z kojca chyba nie można?
Czy wet coś mówi na ten temat? Czemu się pogorszyło? Czy to brak basenu, czy może jakaś inna przyczyna? On tak kiepsko wygląda, że lepiej dmuchać na zimne i reagować przy każdej zmianie na gorsze...
Jeśli Szyszka tak dobrze sobie radzi, to może rzeczywiście jest w lepszym stanie, niż stwierdził wet. A może poprostu jest tak szczęśliwa, że zapomniała o bólach i chorobie. Samopoczucie może wpływać też na stan fizyczny.