-
Posts
11703 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by xmartix
-
Jamniczkowata malutka słodka Fizia szuka domu - ADOPTOWANA!!!!!!
xmartix replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
ok, ja robię zwykłe allegra na organizację wieć zrobię im drugie allegro [url]http://www.allegro.pl/item860816051_fizia_szuka_domku.html[/url] -
Jamniczkowata malutka słodka Fizia szuka domu - ADOPTOWANA!!!!!!
xmartix replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
to od nowa ogłosić Fizię na allegro? -
6tygodniowe szczeniaki. Wszystkie w nowych domach :-))
xmartix replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
Gosiara już piszę, więc Pani bardzo zaangażowana w posiadanie szczeniaka, bardzo się przejmuje, szpera po necie, zdobywa informacje jak wychowywać szczeniaka, była bardzo zainteresowana tym jak mówiłam o wychowywaniu szczeniaczka, uczeniu czystości, zostawania w domu, relacji dzieci-pies, bardzo dobrze wyszła na tej wizycie, to szczera osoba i na pewno suczce nie będzie u nich źle, będzie wręcz bardzo dobrze, mieszkają 2 przystanki koło mnie, także pani zaprasza na wizyty, będzie słała zdjęcia, a nawet jest zainetresowana wpisaniem się na wątek, ta Pani to taka psiara jak my, no podobnie :) -
malibo przed nie było, miała być ta ankieta i opinia dziewczyn z fundacji za to wizyta po będzie
-
tak, Muki pojechał, uważam że będzie ok, troszkę wyjaśniła się sprawa z mailami, okazało się (co potwierdza też Bogusia i sytuacja moja z kiedyś) że na gmail nie przychodzą wszystkie maile, drugi mail który podałam był na wp i tam też jest podobnie, oczywiście to nie oczyściło tej pani że dzwoniła do Bogusi a nie do mnie.. no ale powiedzmy że sparwa z mailami ok wizyta po adopcyjna będzie po świętach robiona przeze mnie albo kogoś z tamtych okolic, poszukam mamy obiecane zdjęcia, tym razem założę konto na tlenie i dojść powinno na pewno co do tej pani i pana - widać bardzo przejęli się Mukolkiem, opowiadali o tym mega nieadopcyjnym psie co mieli poprzednio (potwierdzały te dziewczyny z Bielska), pokazali nam nawet zdjęcia na necie, cała historia naprawdę wzruszająca. co do umowy- podpisałam ja z tym panem, bo nie czytałam tej wiadomości od Malwi, bo już byłam w trasie, to teraz możemy podpisać ja z Bogusią umowę i wszystko będzie ok, dobrze?
-
no nie wiem ile ze 60 km w jedną, ale nie szkodzi :D
-
dziewczyny ta pani zadzwoniła dzisiaj do Bogusi (znowu do Bogusi... a miała dzwonić do mnie..) że jest we Wro i że jedzie po psa i że przyjedzie o 14-tej bo jeszcze musi parę spraw załatwić na mieście a nie chce żeby pies się męczył w aucie Bogusia zadzwoniła do mnie że właśnie ta pani dzwoniła i podała jej też nr do mnie (a przecież miała ten numer...) i ta pani zadzwoniła do mnie, zapytałam co z tą ankietą - powiedziała że wysłała na te 2 maile co jej podałam, sprawdzałam, nie ma... powiedziałam Bogusi że ja też będę o tej 14-tej na tym spotkaniu (nie wiem czemu ta pani za plecami chce moimi robić wszytsko, a przecież miałyśmy odciążyć Bogusię z tego wszytskiego) i że porozmawiamy tak jak na wizytach przedadopcynych po czym zadzwoniłam jeszcze raz do dziewczyn z fundacji braci mniejszych z Bielska upewnić się co to za pani co chce w tak dziwny sposób (w biegu?) adoptować Mukaska, dziewczyny jeszcze raz potwierdziły że to jest osoba ok, ale miały z nią kontakt 2 lata temu.. a teraz nie mają.. proponuję żeby było tak: pogadam z panią i zdecyduję, chociaż wolałabym żeby Mukolek pojechał do niej ze mną i to później, ale nam tu Bogusia wyjeżdża, jeżeli pani mimo wszytsko wypadnie dobrze w tej rozmowie to dostanie Mukolka ale na wizytę poadopcyjną już tuż po świętach się u niej pojawię, co Wy na to? i pytanie moje jeszcze: na kogo musiałaby być umowa adopcyjna? tzn z kogo ? schronisko? bo bez umowy Mukolka nie oddamy
-
w ankiecie jest wszystko to i nawet więcej co się zazwyczaj pyta na wizycie przedadopcyjnej, czyli cały zestaw pytań dotyczących podejścia do psa, opieki i wyczucia ludzi jacy są :) Bogusia powiedz Pani że miała do mnie dzwonić a nie do Ciebie :) no chyba ze mnie idiotki nie robi tylko z siebie że nie pamięta o tym lub coś kręci jeszcze powiedz że bez wysłania tej ankiety nie przejdzie temat, zobaczcie ile dni (tydzień????) zajmuje jej wysłanie mailem najpierw do Malwi, potem do mnie tej ankiety, to jakieś nienormalne, przepraszam Bogusiu że musisz takich rzeczy tu wysłuchiwać, ale widzisz jacy są ludzie. Zdenerwowała mnie ta osoba! powiedz jej jak możesz żeby [B]TERAZ[/B] wysłała tę ankietę na Twój e-mail!!! daleko nie ma, jak jej zależy na Mukim to i przyjedzie w innym terminie, zresztą jakby jej zależało to by tę ankietę wysłała dawno temu, chyba że Ci Bogusiu zalezy na wydaniu psa teraz? bo nie zrozumiałam co z tym wyjazdem Twoim..
-
A.K. oj wiele wiele bid jest potrzebujących, dzisiaj na przykład Demi przywiozła z interwencji zagłodzonego doga niemieckiego.. :D wariatka! oczywiście do swojego domu go wzięła!!! na pewno przeleję na Szafirka któremu zawsze brakuje do stałych deklaracji: http://www.dogomania.pl/threads/143428-Prosimy-o-ogA-oszenia i na bieżąco innym :):):) DZIĘKUJĘ W ICH IMIENIU!!!!:multi:
-
** TYTAN zostaje u Kasi - METAMORFOZA ROKU :)
xmartix replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
ile czasu już Florida ma napisać te rozliczenia? została poinformowana o tym że zaczyna być nerwowa sytuacja? jak minął miesiąc to wstawiajcie ją na Czarne Kwiatki!! KONIECZNIE!!!!! i napiszcie o niej na wszystkich wątkach ktoś ma do niej nr telefonu? trzeba zadzwonić i wyznaczyć 3 dni na wstawienie rozliczenia na dogo. -
ja nic nie dostałam, a podałam 2 maile... i miała dzwonić do mnie a nie do Ciebie... nie podoba mi się to bo rozmawiałyśmy o tym z kim ma się kontaktować!!! ja mogę zadzwonić dopiero jutro do niej, bo nie mam nic na koncie a jutro uzupełnię, chyba że Bogusia Ty zadzwonisz i niech pisze na maila Twojego jeżeli rzekomo nic nie dochodzi... ale mnie osobiście to się dziwne wydaje.!
-
6tygodniowe szczeniaki. Wszystkie w nowych domach :-))
xmartix replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
relację zdałam :) Wiga jest happy :) to będzie dobry domek -
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
xmartix replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
jej z mordki całkiem inny pies, taki szczęśliwy, wydaje mi się że przytył, co do karmy byłabym za tym żeby ciut tańszą miał, chociaż jeżeli z finansami stoimy ok to czemu nie lepszą, jak finanse? -
ja przekażę zaraz wszystko Demi bo nie wiem co z jej netem się dzieje... nie ma jej na dogo telefon do Demi przesłałam już Magda Tobie na pw piszę za Demi ale wiem że na pewno dowiezie Klarę na Bielany.. chociaż i tak się jej o to zapytam kasę dam Demi do ręki to da bratu od razu, ok? A.K. a co z resztą kasy?
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
xmartix replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
czy sprawa gdzieś jest poruszona na jakimś forum z okolic Szydłowca? nie wiem, a może pikietę zrobić??? happening? takie coś zawsze przyciąga media. -
** TYTAN zostaje u Kasi - METAMORFOZA ROKU :)
xmartix replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
nie rozumiem -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
xmartix replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
łojoj kochany Światuś, mój osobisty staruszek chrzci mi przedpokój raz dziennie minimum, bo biedulek już nie daje rady i też się na niego nie złoszczę, na szczęście wiem kiedy takie coś może zrobić i podkładam od razu ścierkę, zawsze robi to w mojej obecności, na szczęście. -
Śliczny łaciatek- mix basseta, jamnika, beagla? BIGOSIK cierpi...!!!
xmartix replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
muszę wbić sobie do głowy komu mam ogłoszenia porobić bo się pogubiłam i niepotrzebnie deklaruję.. eh zła jestem na siebie, dziewczyny jak coś to mnie męczcie, zrobię mu w końcu to allegro -
niepokoi mnie to że już wczoraj miałam dostać tę ankietę od tej pani a jej nie dostałam, dzisiaj mija kolejny dzień, pani ma do mnie 2 maile... nie wiem o co jej chodzi, powiedziałam jej wczoraj też że co do adopcji Mukolka ma do mnie dzwonić, Bogu, więc jak do Ciebie zadzwoni to nie wydawaj jej Mukiego bo coś jest nie tak... mam nadzieję że chodzi tylko o chwilowy brak czasu albo coś...