Ja także jestem z Zabrzanskiego schroniska i popieram zdanie Myszki....Dopoki da sie cos zrobic(leczyc,pomagac,ZNALEZC DOM TYMCZASOWY)robimy to!Nigdy nie pozwolilybysmy uspac psiaka,ktory ma szanse zyc tylko dlatego ze jest stary albo lezy ciagle w jednym miejscu i wyglada jak,,koltun"czy jak to tam bylo nazwane....ja psiaki regularnie obcinam,kapie,czesz.Psiaki staramy sie ukladac tak w boksach zeby bylo im dobrze a tym staruszkom dla ktorych wedlug niektorych ludzi nie ma juz szans znajdujemy domy tymczasowe...Schronisko w Zabrzu moze z czystym sercem powiedziec ze robi wszystko co w jego mocy i pomaga zawsze wtedy kiedy pomoc moze