-
Posts
1790 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Erica
-
Czym pies się zatruł? Chodzi mi o możliwość wystąpienia komplikacji neurologicznych.
-
Przepraszam off, ale to ważne. Głosowanie trwa do dzisiaj! Przeklejam tekst: Mam prośbę - [B]czy poświęcicie 3 minuty i pomożecie głodnym psom i kotom?[/B] Wystarczy, że zagłosujesz na schronisko w Klembowie w ankiecie Krakvet. Wygraną jest karmą i żwirek o wartości od 9 do 15 tysięcy złotych. [B]W Klembowie przebywa 350 psów, 40 szczeniaków oraz 20 kotów Te zwierzęta naprawde nie mają co jeść... [/B]gminy nie płacą, zwierząt coraz więcej. Każdy głos na wage złota. Rywalizujemy z Hospicjum dla Kotów. Wszystko byloby ok, gdyby nie to, że osoba z Hospicjum wprowadza ludzi w błąd informując o tym, że maja 30 kotów.. owszem mają.. ale TYLKO 1 który jest kotem hospicyjnym... w Klembowie takich zwierząt jest mnóstwo. Poniżej instrukcja! [B]NAJLEPIEJ głosowac z przeglądarki IE.[/B] Uwaga zmiana: nowy punkt w regulaminie: żeby wziąć udział w ankiecie i żeby głos był ważny trzeba napisać min. 1 post na forum, najprościej w temacie poznajmy się: [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=14611[/URL] Instrukcja głosowania w Krakvecie: 1. wchodzisz na stronę [URL]http://www.krakvet.pl/forum[/URL] 2. wciskasz link Rejestracja 3. wyskakuje opis, a Ty zaznaczasz: zgadzam się na te warunki. 4. wyskakuje wniosek rejestracyjny, a Ty go wypełniasz: pole użytkownik, email, dwa razy hasło oraz rozwiązujesz krótkie zadanie i wciskasz"wyślij" 5. dostajesz na maila (często ląduje on w spamach), którego podałeś, wiadomość aktywacyjną i klikasz na ten przysłany link 6. logujesz się na Forum Krakvetu [URL]http://www.krakvet.pl/forum[/URL] wpisując nazwę użytkownika i hasło 7. piszesz na forum jeden zgodny z regulaminem KrakVet post np. w wątku "Poznajmy się" -> dział "Pomoc dla schronisk" 8. na forum wybierasz dział "Pomoc dla schronisk" 9. dalej wybierasz „Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc - styczeń 2012” 10. wyskoczy Ci ankieta- zaznaczasz Schronisko dla bezdomnych Zwierząt w Klembowie,i klikasz pod ankietą „wyślij”. Jeśli jesteś już zarejestrowany na Krakvecie to zaczynasz od punktu nr 6! [B] Dla tych zwierząt Wasz głos to pełne brzuchy w te mroźne noce... [/B] [B][U] Głosowanie trwa tylko do dzisiaj![/U][/B]
-
Działała dość krótko. Tu jest wątek: http://www.dogomania.pl/threads/189236-Skarpeta-dla-pszy%C5%84skich-psiak%C3%B3w-w-potrzebie-PROSIMY-O-POMOC-!!!? Ja jestem za i chcę się za nią wziąć bardziej systematycznie, ale jestem po tak długiej nieobecności na Dogo, że na razie wolę ostrożnie rozwijać żagle.
-
[B]Soko[/B] - Na Larwę takie pojedyncze dawki raczej nie działały :hmmmm: A Happy podajesz przed spodziewanymi większymi stresami, jak ma "dołki terapeutyczne" czy ot tak?
-
[quote name='vege*'] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/52/img20120127004g.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/3681/img20120127004g.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] [B]vege*[/B] - Pamiętasz może gdzie ją zamówiłaś? Ja potrzebuję właśnie takich adresówek z wygrawerowanymi 3 numerami tel.
-
[quote name='zadra']Toska na dobre zadomowiła się w DS!! [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/254/55519279.jpg/"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6529/55519279.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Cudny widok :loveu:
-
To zróbmy tak - prześlij mi na PW linki do wątków, gdzie kasa jest najbardziej potrzebna. A ja zacznę bazarki szykować - mam góóórę fantów, których chcę się pozbyć ( książki, biżuteria i ciuchy ze zlikwidowanego butiku mojej rodzicielki). Jak inni nie dają mi się wykazać, to będę pomagać psiakom z Pszczyny ;) Jakby była kasa na hotelowanie, to znalazłoby się gdzieś miejsce dla Denisa?
-
Wyrzucił psa z 3 piętra, drugi został odebrany i ma już nowy dom.
Erica replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Zgroza.... :angryy: Zapisuję sobie wątek. -
Życie mnie wessało i nie chciało oddać :mdleje: okazuje się, że to całe mieszkanie na wsi, uprawianie własnego żarcia i generalne remonty to wcale nie takie proste jak wcześniej myślałam. ;) A na smaki się nie da przekupić? Porozrzucaj mu dookoła budy i jak będzie zajęty, to pstrykaj. A aparat możesz dookoła owinąć szalikiem, żeby trzochę maszynerię wyciszyć. Bazar mu szykować? Aaa, Pszczyńska skarpeta jeszcze funkcjonuje?
-
[B]funia[/B] - Dziękuje za odpowiedź. Sama przechodziłam tamtędy kilka razy i zwierząt nie widziałam. Z tym, że posesja jest nieogrodzona, nie ma kojca ani budy. Jesli psy wtedy były, to zamknięte w stodole i siedziały cicho. DT u mnie niestety nie wchodzi w grę. Mamy siedem własnych psów ( dwa przyganięte właśnie z tej wsi), tymczasuję też młodą spanielkę, ktorą jakieś bydle wyrzuciło w grudniu z samochodu. Do gminy nie będę dzwonić, boję się, że [I]nieoficjalnie[/I] poproszą lokalnego kłusownika o rozwiązanie problemu i pies skończy z kulą w głowie. :angryy: Gdybym miała pewność, że jest bezdomny to już miałby wątek na Dogo i szukałabym mu DT. Chociaż jeśli on jest tych ludzi i trakktują go tak jak traktowali poprzednie psy,to na jedno wychodzi... :-(
-
[quote name='blackraven'] po drugie twierdzę, że nie rozwiązuje on problemu [B]lexie_[/B] i jej pieska, a [B]tylko łagodzi objawy[/B] i nie można go stosować w nieskończoność. [/QUOTE] A jesteś pewnien, że ten wątek czytałeś ze zrozumieniem? :razz: Bo odnoszę wrażenie, że sedno sprawy Ci gdzieś umknęło. Choćby tu: [QUOTE]Wyciszał Larę na tyle, że [B]odwrażliwianie na bodźce lękowe wreszcie stało się możliwe[/B][/QUOTE] KA nie ma być magicznym rozwiązaniem problemu, tylko właśnie [B]złagodzić[/B] reakcję lękową na tyle, aby pies był w stanie reagować na inne bodźce - głos przewodnika, smaki czy ulubioną zabawkę. I nie, nie powinno się KA stosować przez dłuższy okres czasu. Prawidłowe podawanie powinno wyglądać następująco: 4-6tyg podajemy, miesiąc przerwy, 4tyg podawania i znowu przerwa. Ciągłe podawanie preparatu przez okres dłuższy nić 2.5 mies może doprowadzić do uzależnienia. Zauważ tylko, że tu pisze się o KA w kontekście umożliwienia odwrażliwiania, a nie długotrwałej terapii. Co do podobno wspomnianego przeze mnie skutku ubocznego - jeśli dam Larwie papkę owocową z miodem, a ona nie ma akurat nic lepszego do roboty, to zerzre i tez pójdzie spać. Znaczy co? Truskawki mają skutki uboczne? ;)
-
[quote name='blackraven'] teraz Twoja rola to "odczarować" zmywarkę, sprawić, żeby dźwięk jej pracy kojarzył się psu z czymś obojętnym lub przyjemnym... [/QUOTE] No to przecież od samego początku wątku podsuwa się autorce wątku sposoby JAK to zrobić. [QUOTE]natomiast najważniejsze jest aby nie faszerować niepotrzebnie psa farmaceutykami.[/QUOTE] A tak z czystej ciekawości - co Ty wiesz o Kalm-Aid? Czytając Twoje posty mam wrażenie, że stawiasz ten preparat na równi z relanium czy sedalinem. :shake:
-
Ciotki, macie może pomysł odnośnie tego, o co wcześniej pytałam?
-
[QUOTE]Skoro nie ma silnego ataku paniki i piesek nie robi sobie krzywdy, to może nie reagować? Proponuje wyjść z założenia, że jak każdy ma prawo się bać i basta. [/QUOTE]Pewnie, że pies ma prawo się bać i to - samo w sobie - nie jest niczym strasznym. ALE jesli napady "trzęsiawki" i hiperwentylacja pojawiają się codziennie, to ja bym się bardzo obawiała jaki to może się odcisnąć na zdrowiu ( zwłaszcza na sercu) w przeciągu kolejnych miesięcy. Ja stosowałam Kalm-Aid wyprowadzając moją najstarszą sukę z agresji lękowej i bardzo sobie go chwalę. Wyciszał Larę na tyle, że odwrażliwianie na bodźce lękowe wreszcie stało się możliwe. [B]lexie_ [/B]Musiałabym sprawdzić moje notatki, ale wydaje mi się, że KA lepiej podawać jest w jednej dawce -rano. Aa, i u części psów prepart zaczyna działać dopiero po 10-14 dniach. Jest tu gdzieś na dogo zagrzebany wątek o KA - poczytaj, jest tam masa cennych uwag :) A gdyby tak dawać psu jeść w porze włączania zmywarki? Pies słyszy zmywarkę, zaczyna się bać, "Oooo, obiad!"
-
[B]Oko[/B] - a zauważyłaś może , że Bora była u weta jakieś 5 i pół roku temu? :evil_lol: [QUOTE]To że się na czymś nie znacie nie oznacza że musicie od razu komuś pisać, że ma iść natychmiast do weterynarza.[/QUOTE] A tak z czystej ciekawości - co ty byś poradziła? :razz:
-
Deklaracje ( stan z 26.04 godz. 12:30 ): Stałe: paulinken - 10zł/ mc Erica - 15zł/ mc + 1 bazarek/ mc - II wpłacono tobciu - 10zł /mc - II wpłacono Mazowszanka - 10zł/mc - II wpłacono Monika083 - 20zł/ mc przez 6mies. Maruda666 - 15zł/mc - II wpłacono Radek - 10zł/mc od marca zachary - 10zł/mc II wpłacono Javena - 10zł/mc II wpłacono Martini77 - 10zł/mc II wpłacono malvaaa - 10zł/mc II wpłacono Karina R - 10zł/mc - II wpłacono agat21 - 10zł/mc - II wpłacono rents -20zł/mc - II wpłacono Ata0 - 10zł/mc - II wpłacono Anula1959 - 20zł/mc do końca 2012r. - II wpłacono Roland_De - 50zł/mc sillann - 10zł /mc wpłata od marca paros - 20zł/mc II wpłacono arim - 10zł/mc od III do VIII Razem: 300zł Wpłacono luty: 180zł DEKLARACJE STAŁE - marzec: malvaa - 10z wpłacono 21.02 Martini77 - 10zł wpłacono 21.02 AtaO - 10zł wpłacono Roland_De - 50zł sillann - 10zł wpłacono paros - 20zł wpłacono Radek - 15zł wpłacono rents - 20zł wpłacono Maruda666 - 15zł wpłacono Karina R - 10zł wpłacono Anula1959 - 20zł wpłacono Roland_de - 50zł wpłacono Javena - 10zł wpłacono paulinken - 20zł wpłacono Joanna K. - 80zł wpłacono agat21 - 10zł wpłacono Mazowszanka - 10zł wpłacono zachary - 10zł wpłacono tobciu - 10zł wpłacono Erica - 15zł ( wpłaconon11 IV) Arim - 10zł wpłacono Saldo marzec: 415 zł Kwiecień: Roland_de - 50zł * wpłata z 2 IV Roland_de - 50zł wpłata z 19 IV agat21 - 10zł Joanna K - 80zł sillann - 10zł Mazowszanka - 10zł Maruda - 15zł AtaO - 10zł Rents - 20zł tobciu - 10zł - Bazarek organizowany przez tobciu - 240zł Radek - 15zł Martini 20zl zachary - 10zł Arim - 10zł Javena - 10zł Karina R - 10zł Anula1959 - 20zł TOTAL: 600zł Maj: Arim - 10zł Jednorazowe: tobciu - 10zł - wpłącono ( +3.10zł) azalia - 50zł wpłacono Gonia13 - 30zł - wpłacono mparsley - 10zł - wpłacono KarinaK83 - 15zł - wpłacono paulina0409 - 30zł - wpłacono K&M - 50zł - wpłacono prunia - do uzupełnienia Maryna - 15zł - wpłacono caryca26 - 10zł - wpłacono kamos - 20zł wpłacono bico - 50zł - wpłacono BORYboxer -10zł wpłacono czerda - 50zł - wpłacono black_dorian - 30zł - wpłacono arim - 20zł - wpłacono rents - 50zł - wpłacono roszponka - 20zł - wpłacono MikAga -40zł - wpłacono rudakacha - 30zł wpłacono stokrotka.af - 20zł wpłacono sybisia - 20zł - wpłacono jola_li 30zł wpłacono Krycha - 35zł wpłacono czerda ( marzec) - 50zł wpłacono Total ( 22.04) - 698.10zł ================== WYDATKI: 19.02 - przekazałam Klaudii 50zł na glukozaminę dla Denisa, co zostanie będzie przeznaczone na jedzenie dla niego. 4.04 - Rozliczony został rachunek u Emiś za hotel ( marzec) 1,005zł 4.04 - 40zł przelałam Klaudii ( zwrot za wykup Denisa z punktu) Razem: 1095zł Rozliczenie całkowite: wpłaty + wpłaty jednorazowe: 698.10zł + deklaracje luty: 180zł + deklaracje marzec: 415zł + deklaracje kwiecień: 580zł ( z bazarkiem) + deklaracje za maj: 10zł = 1883.10zł wpłat 1883.10zł - 1095zł = 788.10zł ( stan z 26.04) + 20zł ( deklaracja od Anula1959 wpłynęła 24.04) = 808.10zł 26.04 zleciłam przelew na całą kwotę ( 808,10zł) do _Klaudus. Proszę o potwierdzenie odbioru.
-
[QUOTE] Doszedlem do wniosku, że może to być po prostu przeziębiony pecherz, jak sie nie myle. Ewentualnie tęskni za mamą i bratem. Co wy na to? [/QUOTE]Podsikiwanie może być spowodowane infekcją - zapaleniem pęcherza, cewki moczowej, pochwy a nawet nerek. Tylko, że to nie jest ot tak "po prostu". Nieleczone infekcje dróg moczowych w tym wieku ( w ogóle okresie szczenięctwa) mogą mieć tendencje do odnawiania się przez cłe dalsze życie psiaka. Ja na Twoim miejscu jeszcze dziś zabrałabym sunię do weterynarza. Niech ją obejrzy i obmaca okolice nerek. Jeśli stwierdzi infekcję, to sunia dostanie kilka dawek antybiotyku (dla szczyla lepsze są zastrzyki niż tabletki ) i będzie po problemie. A jak stwierdzi, że zdrowa to ty nic nie stracisz :) A jak już jesteśmy przy weterynarzu; Czy sunia jest już odrobaczona? Pisałeś, że mała nie majeszcze szczepień - do czasu nabycia pełnej odporności na psie choroby wirusowe ona nie może miec kontaktu z innymi psami ani z psimi odchodami! Skoro macie sklep na terenie waszej posesji to pewnie też kręcą się tam psy? Musicie tak zorganizować wyprowadzanie małej ( koniecznie na smyczy, apropo jaką macie? Zwykłą? Automat?), żeby zachować kwarantannę. Albo w ogóle na razie zrezygnujcie z wyprowadzania i nauczcie ją załatwiania sie w domu na gazety lub podkłady higieniczne dla szczeniąt. Dwie najgroźniejsze choroby wirusowe atakujące szczeniaki, parwowiroza i nosówka mają 90% i 95% próg śmiertelności, a ich leczenie kosztuje po kilka tyś zł. O skutkach nieszczepienia i łamania kwarantanny mozesz przeczytać choćby tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221673-Pilnie-potrzebuje-porady[/URL]!!! i [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221625-[/URL]. Teraz wracając do sprawy podsikiwania. 1. Musisz szybko odbudodować zaufanie suni do Ciebie. Nie chcesz przecież, żeby przez całe życie wiała na widok podniesionej ręki, co? Zacznij od zachęcania jej do podchodzenia do Ciebie, możesz np. kucnąc albo usiąść na podłodze i rzucać jej smaczki, najpeirw daleko potem coraz bliżej ciebie, aż w końcu będzie je jadła z Twojej ręki. Nie mów do niej wkurzonym tonem głosu - to bardzo ważne. Już teraz możesz z nia zacząć naukę podstawowych komend: siad, do mnie itd. Koniecznie poczytaj wątki o tym, jak szkolić szczeniaki. 2. Rutyna,a rutyna i jeszcze raz rutyna. Nauka czystości pójdzie dużo szybciej jeśli będzie trzymać się stałego plany dnia. Budzicie się i OD razu zabierasz psa na siqu, śniadanie i znowu, po każdej zabawie dłuższej niż 3 min też. Pamiętaj, że tak mały pies nie ma jeszcze do końca rozwiniętej kontroli nad pęcherzem, a i jego metabolizm jest bardzo szybki więc dziennie tych wyjść na siq będzie dużo - przynajmniej jedno co 2.5 - 2 . Nie załamuj się - z każdym tygodniem przerwy między wyjściami będą się wydłużały :) Co do niechęci do smyczy, to dużo szczeniąt na początku tak ma. Wyjątkowo nie zgodzę się z [B]Soko [/B]( sorry darling ;) ) żeby smycz zostawić na dłuższy czas na psie, w domu. Młoda mogłaby po prostu smycz pożreć. Możesz ją za to zastąpić linką ( np. tą kupowaną na metry w budowlanych). Chociaż ja bym polecała trochę inny sposób: najpierw przypinasz psu smycz, kładziesz na ziemi do obwąchania, dajesz smaka i odpinasz smycz. I tak utrwalasz smycz - smak. Potem zamiast kłaść smycz, trzymasz ją w ręku, ustawiasz się przodem do psa ze smakiem w drugiej ręce i robisz krok do tyłu. Pies podchodzi do ciebie, dajesz smaka. I potem stopniowo robisz coraz więcej kroków, dajesz kolejne ciacha a w międzyczasie pies nauczył się chodzenia ze smyczą :) [QUOTE] (musze sie caly czas nia zajmowac, nie moge znalezc chwili dla siebie)[/QUOTE]Witamy w świecie młodych rodziców ;) Szczeniaki są baaardzo absorbujące ( tiaa, spuść z oczy na 5 min. a potffór nasika na skórzaną kanapę i zje pilota od telewizora : ), ale wiesz tak to już jest - jak sobie psa wychowasz przez pierwsze miesiące, takiego będziesz miał przez całe jego życie. Także opłaca się zainwestować cały wolny czas na początku - na naukę czystości, podstawowych komend, na odpowiednią socalizację z innymi psami i ludźmi, żeby potem przez kilkanaście lat nie borykać ssię z róznymi problemami. [QUOTE] Do tego właśnie jeszcze idzie za każdym człowiekiem, który wychodzi ze sklepu i musze za nią latać[/QUOTE] Podział terytorialny :diabloti: Ludzie do sklepu, pies do domu. [QUOTE] Krzyczalem takze na nią, gdy mnie mocno gryzła [/QUOTE] Kiedy sunia zaczyna was podgryzać ( normalne zachowanie u szczeniąt), wymieniajce ręce na zabawki. [QUOTE] lub karał zamykając na jakiś czas w przedpokoju. [/QUOTE] :shake: Pies to nie dziecko, nie zrozumie o co w tym zamykaniu chodzi. Postępując w ten sposob rozbudzisz w niej tylko lęk separacyjny i tyle. Poczytaj o mądrych metodach karcenia: odsyłanie na miejsce, ignorowanie, obrażanie się.
-
[quote name='filodendron']Ja się nie oburzam.[/QUOTE] Z mojej strony to nie było oburzenie, tylko powstrzymywany odruch wymiotny. Brrrrr, sama myśl o paczkowanych pisklakach mnie przerasta :shake: To tak jak z żywieniem żółwi wodnych - na forach ludzie zachwycają się karmieniem żywymi rybkami akwariowymi. :nerwy:
-
[quote name='filodendron'] Jak zobaczyłam fotki popakowanych w paczuszki jednodniowych pisklątek i przeczytałam, że można je po rozmrożeniu suszyć suszarką do włosów, jeśli kotek lubi puszyste, to z lekka wymiękłam :scared: [/QUOTE] :-o :-o No comment.
-
Wet oglądał zęby? Bo już nie pamiętam czy o tym pisałaś. A gdybyś jej zostawiała taką duuuża kość z zoologa? Albo pluszaki do rozszarpywania?
-
[quote name='Laki_21']Właściciel Rottka nie jest właścicielem suczki z cieczką i to nie on podjął decyzje, aby suczka trafiła do schroniska[/QUOTE] Ale tu nikt nie twierdził inaczej. Zadra napisała wyraźnie: [quote name='zadra']Właściciel rottweilera przyjechał do znajomej po psa jeszcze wczoraj wieczorem.[B]Sunię również zabrał[/B].Poinformował jednak,że wlaściciel nie chciał po nią przyjechać i w zasadzie może ją umieścić w schronisku[/QUOTE] [quote name='Laki_21']Jezeli powyzsze posty są skierowane do Pana, ktory odebrał te pieski[/QUOTE] Nie, nie są. Myślę, że wszyscy tu na wątku cieszą się, że przygoda rottka miała szczęśliwe zakończenie i że psiak jest już w domu ze swoim ludziem ( któremu nikt tutaj nic nie zarzucał). A co do właściciela suni, to jeśli faktycznie okaże się, że chciał się pozbyć suki, to ja mam kilka mocniejszych okresleń niż "kochany" :mad:.
-
Jak się potoczyły losy tej suczki od rottka? Słuchajcie, mam u siebie na wsi sytuację, z którą nie wiem co zrobić. Od jakiegoś tygodnia po okolicy błąka się pies, taki troche w typie owczarka szkockiego. Jest płochliwy i nie da do siebie podejść, ale często wraca pod nasze ogrodzenie i raz nawet próbował przegryźć siatkę. Część ludzi mówi, że on ( chociaż nawet nie wiem czy to na pewno pies) jest bezdomny, a część że to nowy "nabytek" rodziny X. Do tego słyszałam, że ta rodzina ma też malutkiego szczeniaczka. Ich poprzednia suczka skończyła pod kołami TIRa - biegała po wsi zupełnie bez nadzoru. A jej dziecko przygarnął jeden z sąsiadów, bo pańciostwo rzadko kiedy było na tyle trzeźwe, żeby pamiętać, że w ogóle mają psa. :mad: Pójść pogadać o psach, to ja tam nie pójdę. Nie jestem na tyle odważna, żeby ryzykować życiem moich psów, gdyby tamci przypadkiem poczuli urażoną dumę. I co tu zrobić, żeby uratować psy i samej uniknąć "podejrzeń"? :roll: