Jump to content
Dogomania

ZXC

Members
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

  1. Schronisko nie jest może najgorsze ale jest bardzo przepełnione. Wątpię, aby takie "zwykłe" kundelki miały szansę na szybką adopcję.
  2. Sama nie wiem co zrobić więc proszę o pomoc. Niedaleko mnie mieszkał facet, samotnik i dziwak, który niedawno umarł. Miał on dwa nieduże kundelki- psa i sukę. Obecnie psy mieszkają na ulicy, zresztą wcześniej też, dzikie błąkały się bez celu. Sąsiedzi zadecydowali, żeby psy zostały (z tego co się dowiedziałam) że się nimi zaopiekują na tyle ile możliwe. I jak to zwykle bywa wszyscy mieli się zajmować czyli nikt. Odczekałam jakiś czas i sprawdziłam tą opiekę- psy zmarznięte śpią na jakiś szmatach na dworze pod domem byłego właściciela, a są tak głodne, że omal nie odgryzły mi ręki kiedy chciałam je nakarmić. Nie mogę patrzeć na ich krzywdę ale nie wiem, czy w schronisku będą miały lepiej. Nie wiem co robić, czy zostawić je w spokoju czy zadzwonić o zabranie psów...
  3. Dziękuję, dostosuję się do wszystkiego co napisałaś. Wierzę, że pomoże :)
  4. [quote name='Erica']Czym pies się zatruł? Chodzi mi o możliwość wystąpienia komplikacji neurologicznych.[/QUOTE] a jak to się może objawiać? Porwał ze stołu całą tabliczkę czekolady i ją zjadł jak nas nie było w domu.
  5. [B]gerta[/B] właściwie to zaczęło się ponad miesiąc temu jak się zatruł, miał biegunkę i wymioty, wtedy to zrozumiałe, że załatwił się też w domu. Zatrucie przeszło ale ten nawyk mu już został, mało tego przestał sygnalizować, że chce na dwór, jak ma potrzebę po prostu robi kupę i tyle. Jak załatwi się w domu- to najczęściej nie reaguję, bo nie wiem jak i czy to ma sens, po prostu sprzątam, czasem na niego krzyknę. Pies ma teraz 4-5 spacerów dziennie po około 40-50 minut, wcześniej miał 3 spacery po pół godziny i nie załatwił się w domu. Wcześniej też już po 10 minutach zrobił nawet 4 kupy na dworze, a teraz zupełnie nie interesuje go załatwianie, tak jak pisałam biega, wącha itd ale się nie załatwia. Pies ma cały czas jedzenie w misce- i to chyba też jest błąd, ale tak było zawsze i problemu nie było. Ja jeszcze jakoś to staram się znosić, ale mój mąż ma już coraz gorsze nerwy. Oboje mamy urlop a ja już trzy razy dziś sprzątałam kupy, dwa razy musiałam myć podłogę i wyprać dywaniki, nie wspomnę o tym, że dłużej siedzę z psem na dworze niż jestem w domu...Nie chcę go oddawać, chcę mu pomóc ale nie wiem jak, nie wyobrażam sobie dłużej takiego życia.
  6. Witam. Rok temu zabrałam psa ze schroniska, ma on teraz około 3 lata. Wszystko było w porządku ale pies od jakiegoś miesiąca zaczął załatwiać się w domu. Na spacerach wącha, skacze, szuka innych psów itd a kiedy wraca ze spaceru po krótkim czasie tak po prostu robi kupę lub sika w domu, wieczorne spacery też kończą się porannym sprzątaniem zabrudzonego mieszkania. Nie mam już sił, nic innego nie robię tylko sprzątam, piorę dywaniki itd, musiałam zrobić remont gdyż mocz zniszczył mi panele. Staram się wydłużać spacery ale to i tak nie pomaga. On nie sygnalizuje, że chce wyjść tylko załatwia się kiedy ma ochotę. Dodam, że przy dwójce małych dzieci, jest to tym bardziej uciążliwe. Co się dzieje z moim psem? Nie chcę, żeby znów trafił do schroniska.
  7. Mysza2

    Witaj:smile:

    Wiem że każdy już ma dość takich wpisów, ale proszę zajrzyj do onka Ramzesa.

    Może chociaż dyszką miesięcznie mogłabyś go wspomóc

    http://www.dogomania.pl/threads/215447-RAMZES-PROSI-CHO%C4%86BY-O-PI%C4%84TAKA-na-DT!!!?highlight=ramzes

    Przepraszam jeśli nie życzysz sobie tego typu wiadomości

    Buziaczki Mysza2

  8. [quote name='hektor2461']Wyjaśniam, że w moim rejonie nie ma okręgu ani delegatury SdZ. Działam jednoosobowo. Do interwencji jest potrzebna druga osoba. Nie musi to być członek organizacji prozwierzęcej.[/QUOTE] Rozumiem przez to, że na śląsku ( bo tam znajduje się omawiane schronisko) nie znajdziesz ani jednego wolontariusza SdZ i ani jednego inspektora SdZ który by Ci pomógł?
  9. [quote name='xxxx52']Dlaczego z gory przekreslacie ta organizacje?Dziwlania wasze sa destrukcyjne ,a nie budujace. Poczekamy zobaczymy[/QUOTE] Dlaczego? Sam się przekonasz, jeśli poprosisz tą organizację o jakąkolwiek pomoc. Mam nadzieję, że w końcu coś się zmieni ale szczerze powoli przestaję w to wierzyć. Prosty przykład- użytkowniczka forum zwróciła się z prośbą o kontrolę w schronisku, które jej zdaniem jest godne uwagi organizacji zajmującej się ochroną zwierząt. I co? Zaproponowano jej by SAMA dokonała kontroli...oczywiście z asystą inspektora SDZ. A ja się pytam dlaczego? Przecież oni są od tego by to robić. Oni są w tym celu przeszkoleni i do tego przygotowani.
  10. [quote name='OBSERWATOR 2012']a kto tam pojedzie ? Bo w sdz wątpię za bardzo są leniwi i nie chcą mieć problemów ze zwierzętami więc kto na ochotnika :)? A możE z ulicy ktoś przyjdzie i wyręczy inspektorów sdz :)[/QUOTE] Jak na razie SDZ ograniczyła się do szukania osób, które "odwalą robotę" za nich. Po co się przemęczać jak może uda się znaleźć jakieś wrażliwe duszyczki, które zrobią co mają zrobić za SDZ a na koniec inspektorzy SDZ sobie przypiszą udział w akcji.
  11. Przecież macie swoich wolontariuszy SDZ, macie dobrze przeszkolonych (?) inspektorów SDZ więc dlaczego nie zbierzecie się i nie pojedziecie na kontrolę do schroniska w Mysłowicach? Wydaje mi się, że jeśli dotarły do Was takie sygnały to jak najszybciej powinniście się tam udać. Wydaje mi się też, że namawianie osób prywatnych do uczestniczenia w kontroli jest w tym wypadku nie na miejscu. Bo kto będzie chciał słuchać zwykłego, szarego człowieka. Owszem w późniejszym postępowaniu jako świadek to się zgodzę, ale uważam, że kontrolę powinny przeprowadzać osoby do tego uprawnione i przeszkolone. W końcu od tego jesteście.
  12. Czy Hektorek znalazł już swój wymarzony domek???
  13. Witaj Hektorku. Co u Ciebie psiaku?
  14. Witaj Hektorku. Wierzę, że znajdzie się domek dla Ciebie.
  15. Hop piesku. Hop po nowy, lepszy domek.
×
×
  • Create New...