Jump to content
Dogomania

Rafal StWola

Members
  • Posts

    929
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rafal StWola

  1. Opuszczony to ja jestem :) pies z kulawą łapą tu nie zagląda ... pewnie za biedne warunki :) Pewnie że można pisać ... wszystko i ile wlezie ... za wyjątkiem jednej no może kilku osóbek ... jedyny wątek w którym nie straszy się offami haha że nie wspomnę wypominania wizyty na " Łąckiej " hahaha no cóż tak to jest gdy ma sie te 17 lat :):) Ciotka Halcia się nie martwi :) wujek wie że Ciotka lubi sobie pogadać :) i pewnie wiele złego na mnie nie nagadała ... no może trochę :)
  2. Miśka tzn wątek Zarki był obgadywany ? a ja myślałem że to zapomniany przez diabła nawet temat hehe .... "męska ręka " cóż może to jedyny dowód na to że faceci w większości są jednak mniej wrażliwi ...a szkoda .... haha pewnie nie wiesz jak nazywam Zarkę na codzień ? hehe nazywam ją " Miś " jak sie kiedyś poznacie to będzie Miś i Miśka haha Ciotko Kaś .... pozwolę się wyrazić niepolitycznie i poradzić Cioteczce by miała pewne inne zdania daleko w dupie ..... Papa Zarek zdrowy ... do zobaczenia mam nadzieję .... ale w końcu by wypadało u mnie ....
  3. Ciotka Miska do Zarkowego wątku zawitała :) Powitać , powitać Cioteczkę .... Co do Orzechowców ... Jest wiele schronisk , jest wiele , zbyt wiele cierpiących i potrzebujących pomocy zwierząt by pchac się tam gdzie mnie nie chcą ... wiem stracą zwierzaki ... martwi mnie to ale dla mnie zwierzaki wszystkie sobie równe i czy pomogę tam czy gdzie indziej niewielka różnica ... dodać muszę jednak że praca taka jak i każda inna gdy nie daje satysfakcji a jedynie wzajemną złość i nieufność ( powstrzymam sie od dosadniejszych słów ) a tym bardziej pomoc która okazuje się " WZGLĘDNA " jest dla mnie pomoca straconą .... dlatego wstrzymam się też z moją ' męską ręką " :) .... Kto nie z nami ten przeciw nam .... ja zaś powiem , tam gdzie mnie nie chcą nigdy pchać się nie bedę .... i to tyle na temat schronu w Orzechowcach ... więcej na ten temat slowa nie napiszę ... Zarka zdrowa , wszystko w porządalu ... ha i nie wydaje mi się by moja pomoc dla Niej była "względna " :)
  4. Halciu czołgamy ? nie wydaje mi się :) poza tym jak tu dać komuś z bani czołgając się ? :) Poważnie zaś mówiąc ... to placówka finansowana z publicznej kasy i jako taka nie ma prawa zakazu wstepu komukolwiek ... ja się wręcz dziwię że jeszcze mnie tam nie ma :) .... jedyne co mnie wstrzymuje to mój wybuchowy charakter :) ....\ Każdy kij ma dwa końce ... a mój kij ma GPS i wie gdzie celować ... śmieszy mnie to już .... dorośli ludzie kontra gówniara .... Całe dogo ... brak męskiej ręki ... ot co ...
  5. Po co ja właziłem na ten biedny Orzechowski wątek ? ..... Ciotki serio piszę .... tam już nie potrzeba pomocy ... dla Nich już pomoc nie ma znaczenia ( tym bardziej ta wzgledna .... a co więcej dla młodocianych kierowników ta pomoc jest tylko ciężarem .... po cóż cokolwiek pisać , jeśli to i tak do zbyt wątłego umysłu nie dotrze ? .... Szkoda Waszych słów Ciotki drogie ... ps ....zawsze mozna napisac do wujka i Zarki .... sie pojedzie da Wiecie z czego .... SZKODA SLOW I WASZEGO CZASU
  6. Wujek jest mało ważny .... Zarka to co innego :) Wujek ma diagnozę sprecyzowaną .... ma żyć tyle ile tego potrzeba by odprowadzić Suńkę .... mam nadzieje wytrzymać tyle .... wytrzymac wujek wytrzyma hehe ... na przekór doktorkom ./..
  7. Dzięki Szpilko .... Wiesz co mnie najbardziej w tym wszystkim martwi ? .... Ano to czy gdzie indziej nie miała by lepiej .... czy przy kimś innym nie miała by lepszych warunków , lepszej opieki ..... Czasem mam tego uparciucha dość ... serio .... potem mam sam do siebie o to pretensje .... sam nie wiem czy ja taki dobry opiekun czy nie .... Jedno wiem ... gdybym miał Ją zabrać raz jeszcze .... to zrobiłbym to bez najmniejszych wątpliwości .... Oby tych pseudo " rocznic " było jak najwięcej .... a tych moich urodzin jak najmniej :)
  8. Ukocham ukocham Ciotko :) Ja ją zawsze kocham ..... może to trochę nie "męskie" ale cóż począć ? :) Zarek na "chodzie" ....żyje i wbrew przeciwnościom losu czuje się dobrze .... chodzi na spacerki ( niekiedy po 3 do 4 km ) wiec nie mało jak na suńkę po przejściach .... Kurde to już prawie 1.5 roku z Zarką ..... mniej więcej jak moje urodziny hehe ( daty nie podam ) będziemy obchodzić rocznicę 1.5 roku razem :) .... Może jestem nienormalny może zbyt się chwalę .... ale strasznie się ciesze że zabrałem Zarkę ze schronu i ma w miarę godne warunki życia na starośc .... Naprawdę to teraz jeden z nielicznych powodów dla których warto żyć ... :) i cieszyc się .... Pozdrawiamy serdecznie Zarapi & Rafał inc
  9. " zdrowa " .... Na tyle na ile potrafi być zdrowa .... kleszczy już nie widać , trawa na zapałkę , suńka sobie łazi ... cokolwiek widać już po Niej przejścia i zmęczenie , pewnie ma na to wpływ i wiek .... Ale jest ok .... U mnie .... po staremu nie narzekam ...
  10. Kaśka .... nie musisz pisać ..... My ... Zarka i ja .... i tak wiemy co o nas myślisz i czego nam życzysz ..... Mamy nadzieję że się w końcu i Twoje i nasze problemy skończą .... i że to spotkanie dojdzie do skutku ..... Pamiętaj ..... zawsze możesz na nas liczyć ... zadzwoń .... tylko tyle potrzeba ... Papa Pozdrawiamy serdecznie Zarapi & Rafał inc
  11. Dokładnie Cioteczko Kudłata :) .... upały a szczególnie gwałtowne zmiany pogody a co za tym idzie skoki ciśnienia źle działają na psiaki a w szczegolności na szpice i zaprzęgowce ( nie wspominając o takich jak Zarka przejściowcach ) Dużo dobrego słyszłem o kiltix .... wiem że trzeba rozciągać bo wtedy uwalnia sie substancje czynne zawarte w ustrojstwie .... wolałem zapytać o nazwe bo jak wiadomo szpice to szpice i mają szczególną hmmmm "sobowośc " hehe Jeśli na Twoją Sunię działa to może i na moją ..... kropelek Frontline nie dostaje bo strasznie źle się po nich czuje ( nie powiem że są złe ale sami wiecie jaka Zarka jest i ile przeszła ) Najlepiej chyba było po kropelkach Bayera , nie dość że kleszczy nie było to i na świerzbowca daje radę i pchły .... ale co pies to urok hehe nie wspomniawszy że te skurw ...... kleszcze też jakieś dziwne w tym roku .... jakby zmutowane .... dziwne takie .... Ponoc i to cholerstwo potrafi sie przystosować do szczepionki i potem dupa z kropel .... Najważniejsze jest jednak to .... Zarek szleje dzis aż miło ... opiekun opił sie ze szczęścia aż kac pewnie bedzie jutro ..... Ale jak tu nie zalać robaczka gdy pies jest szcześliwy i wygląda na zdrowego ??? Tak poza nawiasem dodam że cała afera z Zarką jest nie tylko moim zdaniem ale i specjalisty spowodowana zatruciem .... kurde dostaje to co zawsze ... może coś " nielegalnego" pozarła ... W każdym bądź razie dzięki wielki wszystkim pomagającym :) papa mam nadzieję do zobaczenia ..... \ ps ... wujek wydał wojne kleszczom .... trawa została skoszona do gołej ziemi .... niech się h... smaża na sloneczku hehe zapomniał bym ..... wieczorkiem całkiem niedawno wlazłem w świeżutką i pachnąca kupkę ... i jestem szczęśliwy :):):):)
  12. Podobno Halciu tylko podobno ..... obroze też dobiera sie do wagi psa .... substancje czynne tez są różne ..... a co do kropelek ... Zarka je dostała juz miesiąc temu a kleszcze miała ... nie wspomnę o tym co było rok temu po Spot onie .... Drgawki , , trudności z oddychaniem , brak koordynacji ruchowej do wywrotki włącznie .... na dwoje babka wrózyła Halciu .... dla jednego psa jest ok dla drugiego może byc nie fajnie Zarek wczoraj odbębnił spacer ale żreć nie lubi .... zjadła co prawda samą kure ale z ryżem to już feeeeeeee . Zadowolona jest , nie wymiotuje ... Na babeszjozę psią jest już szczepionka .... zalegalizowana co prawda dopiero we Francji ale juz jest . ps. Ryż z kurą choć wczoraj nietnięty , został pożarty w nocy ( nie jest możliwe by to były ptaszki bo micha jest wylizana dokładnie ) hehe to dobrze że je ....
  13. spi wafel jak co dzień do 16 .... przesypia upał i wstaje na wieczór .... Ciotko Kudłata a jaka to ta obroża ? znasz może nazwę albo cuś ? wiem że są te antykleszczowe ale różne są a jeśli na Twoim " Puszku " działa to może i na moim będzie ok ....
  14. Zjadła do ostatka .... powybierałem Jej samo miesko z ryżu i zjadła ..... jeszcze żeby kupa była to bym odetchnął .... Nie myślalem nigdy że będę modlił się o kupę ....
  15. Wiem wiem z Jaroslawia ale ja dzis normalnie nie myślę ..... mam nadzieję Cioteczka wybaczy .... Zarka jednak była na spacerze ... króciutki bo jest słaba tylko 1.5 km .... i .... w miarę jest normalnie .... doszła i wydaje się byc zadowolona ..... może troszke słaba ale zaglądała do michy więc dostała troszke .... mało bo boję sie o drożność wiecie czego ..... siku robi , sprawdzałem cały czas .... twardego nie było ale apetyt jest ..... jeśli kiszki sa drożne to będzie ok .... możliwe że to zatrucie ale nerwy zjadłem do końca .... ps . Ciotko Zarka jest pod ścisłą opieką weta .... ja nie oszczędzam na Księżniczce .... sam nie zjem a Pies ma dostać to czego potrzebuje ... czy to papu czy opieka weta itp .
  16. Nie wiem jeszcze dokładnie Cioteczki kochane co to jest ...... Zarka wymiotuje na czerwono i śmierdzi kałem .... może być niedobrze ...... teraz wstała i chce na spacer a ja kur.... nie wiem czy Ją zabrać czy nie ..... i szlak mnie trafia ...... wstała i chodzi i niby zadowolona i patrzy na smycz a jak ku.... nie wiem czy Ją zabrac czy nie ..... Będę pisał w miarę możliwości na bieżąco co z moją Księżniczką .... Pewnie by sie cieszyła że Ciotki z Rzeszowa i Przemyśla o Niej pamiętają .... ja nie zapomnę ... papa
  17. Strasznie się cieszę ... Mam nadzieję że Arktik w końcu przypomni sobie o tym ... że jest Husky ... Powodzenia Psiaku .
  18. Co się odwlecze to nie uciecze ..... Kolejny kleszcz załatwiony .... dlaczego krople nie działają na mordce ? Zarka ok tylko opiekun lekko zbulwersowany :) Co do spotkania to w Stalowej ja mogę zawsze ... w Rzeszowie to na chwilkę lub w dzień bez Zarki ... Sami wiecie ... na noc samej Psicy nie zostawiam :)
  19. Ciotko Szpilko !!!! bardzo proszę przy okazji odwiedzic wujka i Zarkę !!!!! Niezaproszonych uprzejmie prosi się o skargę na plebanii :) Drugi raz mnie ekskomunikują :)
  20. Nie tylko :):) Dla Ciotki Szpilki zrobimy wyjątek i dopiszemy do listy :) Żaba , Kaśka i kilka osób też tam są :) .... niestety od pewnego momentu jest też " czarna lista " ... Halciu ja się od widzeń nie uchylam ... w każdej chwili można Zarkę i mnie odwiedzić :) będąc w Rzeszowie też chętnie na kawę wpadniemy . ps. Zarka juz po wizycie u weta ... dostała kropelki na kleszcze i sporą dawkę stresu ... teraz odsypia bo te spot- ony troszkę źle znosi ( przez dwa pierwsze dni jest spiąca i osłabiona ) .
  21. My jesteśmy zawsze ... choć nie zawsze jest o czym i do kogo pisać . Pozdrówki Dla Ciotki Halci jak najbardziej dostępni Zarapi & Rafał
  22. Witamy Ciotke Zarka dość dobrze się miewa , jak na starszą damę :) Wyłazi ze skóry ... tzn futro jest wszędzie ... kłopoty z serduchem w miarę normalnie , tylko w cieplejsze dni jest dość ospała ale dostaje karsivan na lepsze samopoczucie ... koniecznie pojedzie dziś lub jutro do weta w sprawie kleszczy ... albo pojedzie sam wujek i zakropi osobiście :) Guzy ... cóż są tu i tam lecz nie powiększają się i nie ma nowych ... doktorek mówi że nie ma co wycinać bo to problem jedynie estetyki ( wręcz określił te guzki jako " brodawki " ) a te usunięte z zadku nie odrastają czyli zabiegów nie przewidujemy. Pozdrawiamy Zarapi & Rafał
  23. Obiecałem sobie że na Orzechowskim wątku nigdy więcej wypowiadać się nie będę , dlatego napiszę tu ..... Mija już rok odkąd poznałem Dogomanie , Orzeszki i Orzeszkową ekipę .... Do dzis pamiętam pierwszy telefon od Albiemu , pierwsze spotkanie w Orzeszkach z Kaśką , Haliną , Szpilką , Kudłatą , Becią ,Żabą..... Pamiętam sterty odchodów , zgryzione psy , szczury, głód itd itd ..... Nigdy nie zapomnę ludzi których tam spotkałem , dla których dobro psiaków było na pierwszym miejscu .... Teraz z wolontariatu odejść chce Jedna z Nich ..... Co więcej ... z powodów które są dla mnie niejasne i jest to kreślenie bardzo oględne. Oczywiście takie ma niezbywalne prawo i daleko mi do tego by to prawo kwestionować . Jedyne co mnie w tym wszystkim razi to fakt że wolontariat tak kiedyś ( moim skromnym zdaniem ) z sobą związany i przyjacielski , na tą chwilę nie kwituje tego odejścia choć jednym słowem ..... Ja swoje jednak postanowiłem wygłosić .... Nie podoba mi się i podobać nie będzie odejście Kaśki ( sposób ) " Czuję się niepotrzebna " tak napisałaś .... Chcę tylko powiedziec że Jesteś potrzebna , Jesteś , Byłaś i Będziesz ..... Niezależnie od tego co kto o tym myśli . Wiem też jeszcze jedno . Jeśli wolontariat zostanie wolontariatem jednoosobowym to ja w tym niczego dobrego dla psiaków nie widzę ..... Co więcej ja sie na to zgodzić nie mogę by Wasza praca , w tym ogrom Twojej pozostała zapomniana .... Nigdy , powtarzam nigdy nie byłem świadkiem kłótni miedzy Wami .... owszem odmienność zdań czasem zaistniała ale to jest normalne i powszednie ... Byłbym zdziwiony gdyby było inaczej . Na tą chwilę przyjemnosć jaką dawała mi każda wyprawa do Orzeszków jest tylko wspomnieniem . Dzięki jednej osobie . I napiszę to z cała mocą !! Odchodzi od Was WSPANIAŁA OSOBA !!!!! Dzięki jednej " INNEJ " ...... i jak napisał kiedyś Bunsch .... " NI KTO NIE SKARCI ZUCHWALCA " pozostawiam to bez komentarza . ps. odejście Kaśki jest dla mnie jednoznaczne z moim . Schronisk jest zbyt wiele i zwierząt takoż by tracic czas przez jedną osobe .... Która zostanie sama z sobą .... szkoda tylko psiaków i kotów .... Niestety biorąc na siebie "chwałe" największego wolontariusza ... na barki swoje dostaje się gratis również ODPOWIEDZIALNOŚĆ !!!!! Muszę podkreślić że odejście Kaśki nie budzi we mnie żadnego zdziwienia . Zastanawia mnie tylko bierność która temu towarzyszy . Od dzis na Dogomani pisać będę tylko i wyłącznie o tym jak się czuje Zarka , bo odbierając psiaka ze schronu obiecałem że będą zdjęcia i wiadomości . I obietnicy tej dotrzymam .
×
×
  • Create New...