Jump to content
Dogomania

Rafal StWola

Members
  • Posts

    929
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rafal StWola

  1. Cześć Amon .... do góry a potem do domu facet ....
  2. Mam nadzieję że się wyprostuje .... Jeszcze godzina do 7.00 potem otwierają " Doktorka " zadzwonię i pewnie od razu w auto , na stację i do Rzeszowa .... Spać nie mogę to na Dogo siedzę ale tłoku to nie ma tutaj ....
  3. Dzięki Szpilka .... fajny avatar ... sam już nie wiem która piękniejsza ..Ty czy Sara :)
  4. Dzięki Żaba .... ja bym z chęcią wpadł w sobotę ale nie mogę ... mam nadzieję że rozumiecie powody , dla mnie teraz Zdrapka najważniejsza sorrki .... ledwo psiak ze schronu uciekł trafił do weta na zabieg wycięcia guza z łapki .... powiodło się i łapka jest cacy .... to teraz pod górę znowu .... guz w przedsionku pochwy się rozrósł i wystaje .... poważnie to wygląda a weci w stalowej nic .... Dzięki Żaba raz jeszcze... przyda się trzymanie kciuków . Pozdrawiam Rafał
  5. Ja bym się chętnie do naprawy bramki przyczynił ale nie dam rady w sobote ...Zdrapka ma sie nie najlepiej .... guz ogromny i muszę jechać do Rzeszowa na badania a potem .... Lublin i AR w niedzielę ....ale to nic pewnego ..... Trzymajcie się Orzeszki i wybaczcie ale mnie w sobote nie będzie :( ...
  6. Gdyby mnie prze czas jakiś nie było na Dogo to wybaczcie .... Orzeszki moje też niech wybaczą ale w sobotę na pewno mnie nie będzie ze zrozumiałych mam nadzieję powodów ...
  7. U Zdrapki nie najlepiej .... Jutro Rzeszów i dodatkowe badania ... RTG , profil nerkowy i wątrobowy krwi ... potem Lublin i ...sam nie wiem .... Nie piszę tego by sie wyżalić ale by informację przekazać , bo tak myślę że nie tylko mi na Zdrapce zależy .... że nie tylko ja się przyczyniłem do Jej nowego domu i życia ...a teraz jakoś pod górę .... ja ciałbym wiedzieć co z Nią więc piszę dla tych co wiedzieć chcą .... Guz rośnie , weci każą czekać ale jak tak pójdzie dalej to .... za szybko rośnie i muszę się skonsultować z kim można .... Mam nadzieję że Jej pomogą w końcu .... Trzymajcie kciuki Pozdrawiam Rafał
  8. zaba sie nie przejmuj .... One tak zawsze haha a jak coś to by było ... to nie my tylko zaba i rafal hehe nosili budy :):) a mnie tam wsio ryba ... może być na mnie że nosiłem bez pozwolenia hehe Na serio zaś powiem " dobrze że psiaki śpią w nowych budach " i mało mnie by obchodziło że ktoś ma o to pretensje.... Jeden diabeł kto nosił ....jeden diabeł kto pozwolił .... jeden diabeł kto brał odpowiedzialność ///// psiaki mają budy które, choć potrzebne , bez potrzeby nieużywane leżały ...i to się liczy :)
  9. Nie ma problemu .... odwiozę ten nóż .... nie miejcie żalu do mnie bo ja go tam nie kładłem .... Zarka ma problem więc jutro nie dam rady ale do soboty oddam .... jeszcze od siebie dołoże innych coby na mnie nie było .....
  10. Halciu nie ma sprawy , ja tylko żartowałem :) co do noża to jest w aucie .... w zamian został mój scyzoryk na studni ( ten z rączką bez okładzin ) co go to niby , jak pisała Szpilka , nie miałem hehe
  11. Masz rację Makuuu .... Ja nie miałbym pretensji do weta gdyby sie coś stało ... zdaję sobie sprawę że to nie najmłodszy psiak .... lecz to nie ja powinienem wiedziec co jest bardziej stosowne w danej sytuacji .... Naprawiam auta i stare motorki od lat i jak od kogoś takowy przyjmuję i zobowiązuje się go naprawić to owszem mówię o konsekwencjach , kosztach ... ale i pewną odpowiedzialność z racji mojego zawodu i doświadczenia, biorę na siebie .,.... mógłym powiedzieć co prawda że spróbuję naprawic ale jak zepsuje to wara odemnie ale kto by mi swój motor wtedy powierzył ? ..... jak się kurde za coś bierzemy to i konsekwencje naszych wyborów ponosic trzeba .
  12. Jeśli chodzi o znieczulenie miejscowe to raczej nie da rady .... Cholera z ta cieczką ... Jutro podzwonię dowiem sie szczegułów .... szlag mnie tylko trafia że tak naprawdę niektórzy weci decyzję zwalaja na laików ... cholera ja wiem że odpowiedzialność spada na opiekuna ale konkretne dyrektywy co do postępowania powinien powziąć wet ( bo sie tego do jasnej uczy ) tzn . wet powinien jasno powiedziec .... " czy trzeba , kiedy trzeba , i jakie moga byc konsekwencje " a opiekun czyli ja powinien wtedy zadecydować ale podkreślam !!!!! opierając sie na opini SPECJALISTY .... Mam żal do siebie jak cholera ale i do tej " asekuracyjnej " postawy wetów też......
  13. Prawda Szpilko ... wiem o tym .... Jedno jest pocieszające , Zdrapka sisia normalnie więc guz nie uciska jeszcze na przewód moczowy .... ale ja i tak ten guz wytnę ..... albo się uda , albo razem sobie pójdziemy ....
  14. Nie wiem jeszcze gdzie i kiedy operacja będzie przeprowadzona ..... Jedno wiem trzeba się spieszyć :( jest możliwe że zbyt długo zwlekałem .... tłumaczyć sie mogę chęcią podreperowania ogólnego stanu zdrowia Zdrapki ( odporności, wydolności organizmu itp ) ale nie będę się tłumaczył.... jeśli ktokolwiek jest winien to tylko ja ( głowę sobie urwę jak przez moje niezdecydowanie Jej się coś stanie, choć powiem szczerze nawet weci nie powiedzieli mi wprost " idź i zrób z tym porządek ") ..... dziś jest dużo gorzej ...Zdrapka dostała ciotki .... tak myślę .... nie wiem czy zabieg będzie możliwy :( cholera a guz sporo urósł od wczoraj ... pewnie wyda się to dziwne ale to prawda w jeden dzień ogromna różnica ( może to przez cieczkę ) naprawdę wczoraj " omacałem " guza i był sporo mniejszy niż dziś .... Załamało mnie to ale nie poddam się .... Najpóźniej w poniedziałek wet ... może nawet jutro zadzwonię ( może mnie przyjmnie ) Przepraszam za złe wiadomości ... robię co mogę , niczego nie żałuję ani siebie ani kasy .... Pozdrawiam Rafał ps a Zdrapka nic sobie z tego nie robi ... najadła się , pospacerowała i teraz się na mnie gapi .... aha dzis guz może więksdzy dużo nie jest ale bardziej " wystaje " jeśli ktos ma jakis pomysł co do przyczyn to piszcie
  15. Halcia wypraszam sobie że żaden z panów nie umiał naostrzyć hehe Pytałaś tylko czy mam nóż , nie miałem .... nic o ostrzenie mnie nie pytałaś :) Jako miłośnik japońskich mieczy " Katana " o ostrzeniu wiem sporo :)
  16. Ja tam tylko prowadzę ZdrapkoMobil ale na kawkę z chęcią bym wpadł :) zależy to jednak nie tylko odemnie więc się wypowiadać nie będę ...... A za zaproszenie serdecznie dziękuję jeśli tylko czas i możliwości pozwolą to będę resztę namawiał :) Auto jest po naprawie i chodzi jak dzikie więc pewnie będziemy przed 10 ..... do Rzeszowa jak Tatkę odwoziłem miałem czas 30 min hehe ja bym sie bał z samym sobą jechać :)
  17. Nie mogę się powstrzymać by nie wkleić tego zdjęcia .... Czekałem ( przed adopcją Zdrapki ) trzy tygodnie na wizytę przedadopcyjną i na koniec dowiedziałem się że sunia znalazła już domek ( sam znalazłem na stronie Korabiewic że już w schronie Jej nie ma bo osoby "odpowiedzialne" nawet nie raczyły o tym mnie poinformować ) ..... Jedno w tym jest dobre .... Zdrapka ma dom a ja mam Przyjaciela :) Tak wyglądała sunia w schronie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/195/0363b8bea8f98d4e.jpg[/IMG][/URL]
  18. Fakt futerko fajnie się prezentuje ale jeszcze lepiej się je głaszcze ..... czasem nie mogę się od głaskania oderwać ..... wręcz uwielbiam Ją głaskać , myśle że Ona też to lubi hehe szczególnie pod lewą łapka :) Miękka jest jak puszek , tylko muszę Ją wykąpać a to jest niebezpieczne hehe dla kabinki prysznicowej .... Nie lubi Szelma przymusu i ostatnia kąpiel skończyła sie bez mała dewastacją łazienki ..... musiałem cholerkę do baterji przywiązać :) inaczej nie dało rady :) silna jest jak Tur
  19. Brzuszek też wygląda na spory z powodu fałdu skórki ( pozostałość po poprzednim " właścicielu " używał psa do rozrodu sk .... a potem wywalił :angryy:..... ). Na dodatek ta skórka porośnięta jest długim futrem i wygląda to faktycznie na przepasienie :) .... Tak naprawdę zauważyłem ostatnio że ma Zdrapka już nawet lekko wklęsłe boczki hehe dopasiemy ( żartuje oczywiście bo papu Zarce nie brakuje i nawet dobrze Jej zrobi lekkie odchudzanie ).
  20. Pisząc " puszysta masz na myśli futerko czy brzuszek ? bo jeśli brzuszek to muszę się bronić hehe ... Jak wyszła ze schronu to była gruuuuuubiutka bardziej niż teraz ... jeść co prawda Jej nie żałuje ale gwarantuję że schudła co nieco od naszych codziennych spacerów ..... w schronie na pewno po kilka kilometrów dziennie nie biegała .... Futro zaś to prawda puszek taki że HEJ ... Jeden z nielicznych Husky w szacie zimowej :) ( opinia Wet nie moja ) reszta lenie blokowo-domkowe w letniej ganiają haha
  21. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/194/24db5457916f0dd3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/184/da2a63b657074d02.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/194/a89120252f0a69b0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/184/09f4a202c8be0e74.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/194/eb2a44625afb0174.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/195/d6eef4c5dd9104c4.jpg[/IMG][/URL]
  22. Zgadzam sie z Twoją opinią .... gatunki najbardziej przystosowane do warunków w jakich przebywają to wynik ewolucji a nie ingerencji ludzkiej .... Nawet wśród pewnych społeczności ( nie powiem jakich ) dopuszcza się powoli do związków z " inną " społecznością właśnie z powodu występowania pewnych wad tejże społeczności .... taka " świeza krew " ..... Ja np . nie jestem całkiem w porządku co do Husky .... te psy są przystosowane do pewnych warunków i chodowanie ich w innym środowisku niż pierwotne to też poniekąd ingerencja w ich ewolucję ( ja nie choduję bo mam tylko sunie ale jednak mam husky " w typie " ) ... co prawda to zmiany powolne ale jednak .... Ingerencja w wygląd fe ... ingerencja co do użytkowości rasy i " parametrów " też fe ale ingerencja użytkowości w warunkach obcych rasie to już fe fef fe ( husky = sanki + człowiek + ŚNIEG i niskie temperatury a nie wózek i + 35 C ... nie mówiąc o tym że Husky nie mogą pracować w tem. powyżej 20 ,,, 25 C w sumie nie powinny ) Lepiej chyba o tym nie pisać bo mi się dostanie w końcu .... od ignoranta czy laika ... Jedno wiem ... uspokajanie swojego sumienia czy też opini innych ludzi poprzez nagminne wymienianie słow " rodowód " czy też " doskonałość rasy " jest fe fe fe ... Nie raz widziałem w schronach rodowodowe psiaki ( z czipem i tatu ) ... Co do schroniskowych maleństw to Pati sama wiesz jak jest .... a wystarczy trzymać osobno psy i sunie .... słyszeliśmy coś o tym ostatnio od pana ( cholerka nie mam pamięci do imion ) w Orzeszkach .... Dość o tym ... deliberowanie na ten temat nic nie zmieni ... a szkoda .... Lepiej się wezmę za ten mój pomysł z budami ... papa
  23. Ja jestem ogólnie przeciw bezmyślnemu rozmnażaniu ( czy rodowodowe czy nie ) .... Kiedyś usłyszałem np . nie klep pieska po głowie bo oczka wypadną .... doskonałość rasy .... bez komentarza ....
  24. ŁEEEEE ŁEEEEE ŁEEEEE Wiem że to nie temat na Zarki wątek ale nie mogę .... Poczytałem sobie właśnie opinie o rozmnażaniu .... cyt . " rozmnażanie psów bez rodowodu to okrucieństwo wobec zwierząt " ....... CHolibka a rodowodowych to po schronach nie ma ???? Mi too pachnie wszystko albo monopolką na wiedzę i chodowlę albo faszyzmem .... Kto by tak o moim Blekim lub o Zarce powiedział ( że mix że feee czy cuś ) oj oj oj tyle powiem ..... dość mam już trochę dogo moiże mnie nie być przez czas jakiś .... cholerka psów po schronach do diaska a rodowodowe można ... potem tylko psiaki cierpią ... zabawa w boga w kwesti doskonałości rasy .... idę sobie do lasu .... rasy panów
  25. Fotki były na karcie .... teraz mam nową ale pobawię się tą starą jeszcze , może coś odzyskam ale głowy nie dam za rezultaty tej " operacji na karcie " . Głupio mi że tak dziwnie to wyszło , mogłem cholerka te zdjęcia na kompa zrzucić ... mądry polak po szkodzie ...
×
×
  • Create New...