Fakt, że tytuł wątku mówi sam za siebie. Wcześniej brzmiał inaczej. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby zapytać, co się w sytuacji psiaków zmieniło.
Fajka była ogłaszana, zero odzewu. Nie wiem, co jeszcze można było zrobić, żeby do tego nie dopuścić...
To nie jest tak, że my uważamy, że dobrze się stało, że nic się nie dało zrobić. Pewnie się dało. Gdybyśmy wiedziały, że sprawa jest aż tak pilna, z pewnością zadziałałybyśmy w jakiś sposób... :-( Przecież nam też jest przykro, nas też ta sprawa dotknęła... I też mamy sobie wiele do zarzucenia (przynajmniej ja), ale co się stało to się już nie odstanie, trzeba wziąć się w garść i ratować kolejne psiaki... :oops:
Teraz tylko każdy może pytać 'jak mogłyście na to pozwolić', a jednak wolo mają niewiele do gadania...
A na przeszkodzie stanęły jak zwykle pieniądze... Bo prawda jest taka, że pieniądz żądzi światem, a bez pieniędzy nie zdziała się niczego... :-(