sluchajcie moj Fryzio z zamojskiego schronu mial gronkowca,grzyba i inne choroby skory, ktorych nazw nie pomne .Przez pierwszy rok pobytu u mnie co 3 miesiace chodzilam na zastrzyk ze sterydem.Nagle w kwietniu ubieglego roku cud sie stal...od tamtej pory choroba nie wraca choc mam swiadomosc ze jest nieuleczalna wiec moze byc nawrot. Karmie go Acana po ktorej ma sliczne lsniace futro i w ogole sie nie drapie a wczesniej wygryzla sie do krwi...mysle ze rodzaj karmy ma znaczenie ogromne.Acana jest naturalna karma ( nie reklamuje jej jako pracownik tylko widze jak po niej moj pies wyglada)