[I]Rozmawiałam z Nią na ten temat i stwierdziła,że teraz wysterylizuje,bo nie chciała,żeby suczka zachorowała [nasłuchała się,że jak suczkanie będzie miała małych chociaż raz to zachoruje i umrze...] a teraz jeźdźi ze szczeniakami na różne 'Rynki' w różnych miastach,bo może ktoś będzie chciał... Rozmawiałam z Nią o tym wszystkim i mam nadzieję,że chociaż cześć zrozumiała... Prosiłam Ją,żeby nie wydawała szczylków bez umowy adopcyjnej... To suczki w dodatku są... :roll: Wzmianka osterylce musi być... Ahhh ludzie ciemni są strasznie...:-([/I]