Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11745
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Ciekawe jak się sprawuje ten nasz diabełek? Kasiu dajecie jeszcze radę?
  2. [quote name='piko112']Zdjęcia kotków postaram się jak najszybciej zrobić. Problem polega na tym, że ciężko jest je znaleźć - często biegają po okolicy i całym magazynie. Ich wiek nie przekracza 1 roku. Są bardzo przyjazne dla ludzi i zawsze tłumnie schodzą się do miseczek podczas dawania jedzenia. Pozdrawiam[/QUOTE] To cały urok kociaków :lol:
  3. Super wiadomości :multi::multi::multi: A fotki kociaków będą? Może im jakieś ogłoszenia trzeba porobić? A bez fotek i choćby podstawowych informacji to trudno.......
  4. [quote name='UBOCZE']Zaznaczam. Tym razem namierzyłem bidę z Olkusza na FB...[/QUOTE] Bo jeszcze nie zdążyłam wysłać Ci PW. na razie jestem na [B]a[/B] :lol:
  5. Ja też uważam, że psiakowi należy dać szansę... Zastrzyk to ostateczność, to coś nieodwracalnego...... A może - oczywiście jeśli są na to możliwości - rzeczywiście przenieść go tam gdzie sucho i ciepło? I zobaczyć.... Jak poczuje się lepiej to dać mu szansę... W schronisku mu szansę dali, nie uśpili i on po paru gorszych dniach sobie chodził.... Przecież gdyby ten ból był taki ogromny jak piszecie to on dobrowolnie by sam nie chodził, on by tylko leżał.... Znam Grażynę i jak ona pisze że sam chodził to znaczy że tak było.... Ona nigdy by się nie zgodziła, żeby psa bez sensu mączyć... I skoro ona ma wątpliwości to ja też je mam...
  6. Super zdjęcia!!!!!!!! A te jego oczy.........Wszystkich mogą zauroczyć :loveu: A jak Wam się żyje z Punciakiem? Pewnie nie macie za dużo spokoju z tym psiakiem? Bo domyślam się że jego energia rozpiera.......
  7. Dzięki za zaproszenie :lol:. Niestety w tej chwili nie mogę nic zadeklarować bo jestem spłukana dokumentnie. W ciągu ostatniego roku odeszły mi za TM trzy koty a ich leczenie kosztowało parę tysięcy......Mam nadzieję, ze uda mi się znaleźć dodatkową pracę na długi i wtedy na pewno o Tymku będę pamiętała... Na razie będę przychodzić, podnosić i zapraszać innych bo ta kasę jakoś zdobyć trzeba ;)
  8. To jest niestety prawda - jesteśmy za daleko :shake:. Jakieś 50-100 km. to sama bym pojechała pomóc łapać tego psiaka ale ponad 600-700 naprawdę nie dam rady. I nie tylko ja....... Tamte rejony to jakaś pustynia... Poczytaj jak bardzo wszyscy starali się znaleźć namiary na kogoś stamtąd już wcześniej. I nic. A tym bardziej, że jak wynika z wiadomości pies się boi, nawet do tego człowieka co napisał boi się podejść. To nie nasza niechęć - to niestety nasza bezradność.....:shake:
  9. Na stronie schroniska dalej jest........[url]http://tychy.schronisko.net/adopcja-id-55212.html[/url]
  10. Może to rzeczywiście on?????????? Dobrze by było........
  11. Przydałyby się zdjęcia kociaków - może wątek na miau?
  12. Ja zaglądam tylko sie nie odzywam ;) bo nie mam żadnych dobrych wieści .......
  13. Nareszcie jakieś [B]bardzo[/B] pozytywne wiadomości :multi:
  14. KułAga byłoby super!!!!!!!!! Musimy Kasi jakoś pomóc bo inaczej nam wyeksmituje nygusa :evil_lol: KułAga mam pytanie - możemy z tej kasy, którą przekazałaś Uranowi opłacić behawiorystę?????? Miałam o to zapytać na PW ale jak Cię tu zobaczyłam ......;)
  15. Najlepiej jak będziecie u weta poprosić żeby sprawdził gdzie ten chip jest :lol:. Ja tak zrobiłam z moimi suczkami bo byłam ciekawa gdzie one te swoje chipy mają... A to coś wyczuwalne to może być zwykły kaszak - moja Tara miała takich nawet kilka. Poradziłam sobie z nimi sama i teraz prawie śladu nie ma - tylko drobniutkie zgrubienie skóry :lol:
  16. [quote name='kasiaprzystał']Uran czuje się dobrze :-) Biega, szaleje i jest nie uchwytny dla aparatu. Dzisiaj probowałam zrobić mu zdjęcia, niestety udało mi się "złapać" tylko tylną część jego ciała :-) Zachowanie nie bardzo się zmieniło :shake: Uran nadal niszczy i znaczy ściany:sad:[/QUOTE] Kasiu to może pomyśl o konsultacji z jakimś behawiorystą? Uran ma pieniądze na koncie to opłacimy te konsultacje bo inaczej to on gotów Ci dom zdemolować :shake:.
  17. Ja wiem jedno - absolutnie nie ufam tej Fundacji :shake:. To w jej najlepszym interesie jest i przejrzystość rozliczeń / choćby ogólna / i współpraca z takimi portalami jak Dogomania. Jeśli oni chcą pomagać psom, kotom i innym zwierzakom to właśnie na Dogomanii mogliby uzyskać ogromną pomoc choćby w zakładaniu wątków i szukaniu domów dla psiaków tak doświadczonych przez los jak np. Kuba. Oni jednak nie chcą mieć nic wspólnego z Dogomanią, a co za tym idzie z nami dogomaniakami też.... Oni chcą tylko naszej kasy....... Przykre to bardzo ale to jest [B]wybór Fundacji[/B] - ciekawe tylko co będzie z Kubą jak przestanie być medialny..... Ja też wolę jednak pomagać staruszkom... I choć rzeczywiście jest tam trudno zebrać każdą złotówkę to chociaż atmosfera jest lepsza, z rozliczeniami nie ma problemów a i nikt nikogo nie obraża, nie wyzywa i nie traktuje jak najgorszego wroga. Przynajmniej na tych wątkach gdzie ja bywam ;)
  18. Czy ja dobrze pamiętam że Kuba jest we Wrocławiu u Niedzielskich? Jeśli tak to na wątku Tinki [url]http://www.dogomania.pl/threads/196448-1-5kg-z-%C5%82a%C5%84cucha-JUZ-PO-OPERACJI-M%C3%93ZGU-komplikacje-([/url], która jest też w tej klinice ktoś proponował odwiedzanie Tinki bo mieszka niedaleko.... Opiekunowie Tinki też jadą tam chyba jutro po odbiór psiaka to może w naszym imieniu podpytają co u psiaka bezpośrednio lekarzy - bez pośredników??
  19. Rzeczywiście szczęście w nieszczęściu.... Gustawie II trzymamy kciuki za szybkie zadomowienie się :lol:
  20. Zuziu kochana da się takie fotki nowe, piękne zrobić Mikuni????????? Bardzo, bardzo poprosimy........ Deklaracje - ok, poczekamy kochana. Na dniach zrobię bazarek na Mikunie i Posterka.
  21. Pewnie odzewu nie ma bo Zuzia by nam na pewno coś napisała.....
  22. [quote name='ludwa']Zastanawiam się nad etyką działania Fundacji i Fanty. [B]W moim odczuciu, fundacja chce zebrać na wszystko i na przyszłość podpierając się nieszczęściem Kuby. A to jest nie fair, widząc ile nieszczęścia jest wokół i wykorzystując do tego psa, który jest zabezpieczony na jak można założyć, całe swoje życie. Jeśli fundacja chce zbierać na inne cele, to niech uczciwie zbiera na te właśnie cele a nie na Kubę. [/B] Rozumiem nawet, że wpływy 120 tys, to pieniądze nie tylko na Kubę ale niestety głównie na Kubę, bo 1% to na razie niewiele wpływóww, bo czas rozliczeń dopiero się rozpoczął tak naprawdę a i urzad potrzebuje sporo czasu na ogarnięcie wszystkiego. Dla mnie takie postępowanie zaczyna budzić niesmak. To nie jest fair wobec innych cierpiących zwierząt. To moja ocena i moje zdanie. Dla mnie, to medialne wykorzystywanie cierpienia tego psa. A gdzie są inne? Kiedy skończy się akcja? Jak pies przejdzie za TM? Za lat 5? On jest zabezpiecznony. Zresztą, nawet jeśli tak by nie było, to główne leczenie i jeszcze wiele operacji ma zabezpieczonych i skoro ma znaleźć się pod czyjąś opieką, czyli jak rozumiem ma mieć właściciela, to chyba obowiązek utrzymania psa spoczywa na właścicielu a nie darczyńcach do końca życia.[/QUOTE] Ujęłaś samo sedno!!! Jakem od 20-tu lat księgowa - to się da oddzielić i nawet laik to zrobi jeśli tylko będzie chciał ........
  23. Cały czas trzymamy mocno kciuki za Balbinke i za Ciebie Zuziu... Tobie na pewno też nie jest łatwo. Z jednej strony kombinowanie jak jej podać leki a z drugiej strony patrzenie jak ona słabnie....... Jak wszyscy z mojego bazarku wpłacą to dla Balbinki będzie 85 zł. :lol:
×
×
  • Create New...