no i widzicie rozpętała sie wojna ale o co?? na nikogo nikt nie napada, nie chcemy ingerować w niczyje sprawy, ani oczywiście nikogo nachodzić, gnębić itd.itp. Tylko zrozumcie ludzie, gdy zobaczyłam tego psiaka na zdjęciu i wołanie Zuzanny o pomoc / dziecka przecież/ to po prostu serce mi stanęło praktycznie. Obdzwoniłam TOZ=y, Emira, domki tymczasowe, wszystkich znajomych żeby pomóc psiakowi. I cieszyłam się jak dziecko, gdy psiak w końcu doczekał się pomocy. Fizycznie nie mogłam pomóc, bo mieszkam za daleko, ale starałam się na ile mogłam aby ściągnąć ludzi na wątek, aby nagłośnić sprawę. Dzwoniłam do urzędu miasta w Tomaszowie, do Zuzi, kiedy psiak zniknął, a ona go szukała. [B]Czy to tak wiele, że chcę zobaczyc go szczęśliwego i chcę potwierdzenia, że faktycznie jest szczęśliwy. Watas Twoja postawa jest conajmniej nieuczciwa. Ludziom, którz poświęcili mnóstwo czasu na ratowanie psiaka dajesz w twarz.
[/B]Asik007 nie mam żadnych pretensji i absolyutnie nic nie zarzucałam, tak samo jak Fundacji. Chciałam po prostu informacji.