-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Pies wszedł do kuchni, chciał wleźć na stół, spadła mu na pusty łeb deska do krojenia i od tamtej pory Zu przestała jak na razie uskuteczniać napady na zakazany teren :evil_lol: Może będę do niej machać deską jak drze ryja pod drzwiami? :eviltong:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Sto lat dla pięknej Emilki :loveu: -
Pilnie potrzebna pomoc dla jednego z wilków. Prosimy o deklaracje!
evel replied to Jetrel's topic in Już w nowym domu
Jest po prostu miksem, nie wiadomo czego z czym i sobie możemy tylko gdybać, ale pokazuję go wszystkim znajomym i pierwsza reakcja zawsze jest: "Woooow... cudowny! ;) Co do rasowego wilczaka - Silver nie ma takich kolorów jak wilczaki, bo jest popielaty, aczkolwiek spełnia wyobrażenie wilka :) Mam nadzieję, że szybko znajdzie swój DS i odpowiedzialnego właściciela :) -
Zgodnie z zaleceniami, tylko tam na razie dostaje jedzenie, kosteczki i inne smaki, wczoraj też z nią siedziałam trochę w środku (reakcja TŻ: :stupid: ) i dość dobrze się do niego odnosi... Myślę, że wkrótce założymy drzwiczki ;)
-
[quote name='Vectra']a OE nie jest złe , trzeba wiedzieć jak to używać , a nie robić dramaturgii z tego urządzenia .... z tym że taki antyszczek za 19,90 , to można sobie w buty wsadzić .... bo to nie na tym praca z OE polega , by nadziać psu coś z prądem i czekać na cud .... są psy które uczą się szybko tak modelować barwę głosu - czytaj ruch strun głosowych , że im antyszczek nie straszny ... [B]dwa to antyszczek z OE nie ma nic wspólnego[/B] ... OE steruje człowiek , a nie krtań psa :)[/QUOTE] Zasugerowałam się allegro, gdzie w co drugim linku jest "obroża elektryczna - antyszczek", ja się nie znam na takich dziwnych urządzeniach ;) Jest lepiej, pies nie pyszczy jak jeździ winda, trzaskają drzwi, ktoś w mieszkaniu obok zamyka drzwi na zamek, itd... Nakręca się tylko na tego cholernego pchlarza z góry :roll: Wczoraj Zu znowu została sama, zamknięta w pokoju. Postanowiła trochę poczytać i rozerwała grubą reklamówkę z książkami... Największe zainteresowanie wzbudziły luźne notatki mojej siostry - zwłaszcza alkany i rzeki Polski :lol: Na szczęście nic nie pożarła tylko porozrywała kartki, no i po reklamówce zostało tylko wspomnienie ;) Poszłyśmy sobie wczoraj od weta do domu okrężną drogą, bo chciałam sprawdzić reakcję Zu na... konie :cool3: Mamy niedaleko stadninę... Zu nie wykazała większego zainteresowania, stwierdziła, że jakieś dziwne te "wielkie psy" i nawet nie warto sobie nimi głowy zawracać i szczekać ;) Dzisiaj dobrała się za to do salami leżącego na stole w kuchni :mad: ale to już wina mojej siostry, która zostawiła takie frykasy na stole, że biedny pies nie mógł się powstrzymać :eviltong: Wczoraj ładnie całą noc przespała w kennelu, tylko rano się wtarabaniła do łóżka... Dzisiejszej nocy, wykorzystując naszą słabość po imprezie :lol: oczywiście przekimała w łóżku :evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Nie znalazłam mieszanki w biedro :( może w mojej nie ma... albo ja nie umiem szukać :evil_lol: No i u mnie też są tłumy jakby tam za darmo żarcie rozdawali... :P -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Natchnęłaś mnie :grins: Idę jutro do biedro poszukać tej mieszanki chlebowej ;) -
Jestem przeciwna używaniu OE w takich przypadkach "z marszu". Najpierw będziemy próbować wszystkich innych metod. No i u mnie w domu nie ma drącego ryja ONka nad głową, może będzie lepiej ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Co tu tak cicho? :niewiem: I niespodzianka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181774[/url] ;) -
O widzisz, a ja na stałe mieszkam też na wsi (teraz jesteśmy na gościnnych występach, ale jeszcze z 1,5 tygodnia i wracamy ;)) a muszę robić użytek z rąk i nóg, bo biegają tam całe stada słitaśnych labradorków :multi: jednak jak za czas jakiś (który teraz się jeszcze trochę odwlekł... ale nic to) zawita do nas mały czarny diabeł (a może i nie-mały ;)) to nie będzie już tak wesoło, słitaśnie i bezstresowo :diabloti: BTW., może chce ktoś wypchanego owczarka? :cool3: Mieszka nad nami taki jeden... i bardzo, bardzo się uprasza o to, żeby iść i mu skręcić kark... Miota się durne bydle nie wiadomo o co, a jak on się miota i ryczy to mi Zu zaczyna ryczeć i kółko się zamyka :roll: Małe głupie Zu jest psem ze schronu, po przejściach i nad nią ja pracuję a to z góry drze paszczę odkąd pamiętam... że im to nie przeszkadza jak się pies piłuje o byle g? :niewiem:
-
Bardzo dziękuję, Vectro :Rose: Byłyśmy na spacerku... Wieje, mokro, okropnie, ble. Musze psu kupić derkę albo coś w tym stylu, bo od spodu jest taka mokra i brudna, że hej... :shake: Bilans skasowanych podbiegaczy: Zuz 1, evl 1 :evil_lol: A tak serio, jak ja mam mieć normalnego psa, jak podbiegacze na nas włażą, wsadzają nos w tyłek itp.?! :roll: Pisałam już ladyS. na gg, to Wam też opiszę naszą przygodę :eviltong: Przedwczoraj, na spacerze, mijamy sznupa średniego, pięknie ostrzyżonego czy tam wytrymowanego czy łotewer, to sobie myślę: "Ooooo, pewnie pan zapalony psiarz i wie co i jak, nie będzie nas zmuszał do kontaktu z psem swym, zwłaszcza, że mój się pruje." Ani się nie obejrzałam a sznaucer miał nos w tyłku Zu :roll: Więc się zirytowałam, i (że niby do TŻ :diabloti:), głośno wyraziłam swą radość pięknymi słowami... Z komentarzem... że chyba jak zabieram psa to nie po to żeby inny mu właził w dupę, nie? :roll: Pan się popatrzył, wziął sznupa i zwiał O_o Ludzie są dziwni :stupid:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
U nas przestało sypać (pewnie na chwilę :roll: ) ale taki wiatr wieje, że mało głowy nie urwie :shake: Pani szefowo, czy ja mogę poprosić o pomoc w galerii i usunięcie zdublowanych postów? Tu link: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181774[/url] Dziękuję :) -
To nie wyobrażam sobie transportera na bernardyna :evil_lol: No jak szczeka to albo jej wygłaszam orędzie :diabloti: albo nie zwracam uwagi. Przy podekscytowaniu nie szczeka, szczeka tylko jak "poluje" na psy no i jak coś łupie na klatce albo w mieszkaniu nad nami bądź pod nami...
-
MILVA - mieszaniec CzW?! Wilczakowa panienka szuka DS.
evel replied to evel's topic in Już w nowym domu
Zima wróciła, mam nadzieję, że niedługo wreszcie sobie pójdzie precz a nasza wilczyca pojedzie do hotelu... -
Pilnie potrzebna pomoc dla jednego z wilków. Prosimy o deklaracje!
evel replied to Jetrel's topic in Już w nowym domu
Wstawiłam kilka psów tutaj: [url]http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?p=287628[/url] ;) -
Pilnie potrzebna pomoc dla jednego z wilków. Prosimy o deklaracje!
evel replied to Jetrel's topic in Już w nowym domu
Silver jest przepiękny, po prostu cudo! Idę go wstawić na wolfdoga. -
Hmm... :oops: No że niby DS, jak będzie grzeczna :evil_lol: [SIZE=1]Jak będzie niegrzeczna to już jej obiecałam, że oddam ją do chińskiej knajpy za rogiem [/SIZE]:diabloti: Transporter dotarł, piękne dzięki ciociu Piranhio! :loveu: Jest ogromny :crazyeye: także do końca marca musimy się zaopatrzyć chyba w klatkę, bo tego nie zmieszczę do swojego mieszkania ;) Oczywiście szop jak zobaczył, że TŻ włazi do domu i trzyma Coś Tak Wielkiego to rozrył się, a jakże :eviltong: Ale dostała papu w środku i nie wykazuje awersji. Pan Ojciec wykazuje do psa dość dużą dozę sympatii[SIZE=1] jak na niego[/SIZE], ale na razie mieszkamy tylko z moimi siostrami w mieszkanku babci ;) Zu się kokosi w nocy do łóżka, a że nikomu się nie chce wstawać i jej zwalać to wiecie co :roll: No i na początku śpi w nogach a później robi glizdę, pełznie coraz wyżej i rano zadowolona się rozwala na poduszce :mad: Na spacerach już lepiej - jak widzę, że wyczaiła psa to do niej coś gadam (spojrzenia przechodniów - bezcenne!) a jak zaczyna ryć to reaguje na NIE i się uspokaja. Mam tylko nadzieję, że zaczyna rozumieć, że nie trzeba odstraszać psów, a nie że to cieczka jej się zbliża, więc postanowiła być miła dla pobratymców :roll: Wczoraj miała zostać sama na jakieś pół godziny, usunęłam z sypialni wszystkie 'pożeralne' rzeczy ;), włączyłam po cichu radio, zostawiłam gryzaka i od rana ćwiczyłyśmy zostawanie w pokoju [SIZE=1](drzwi w przedpokoju podpadają pod kategorię 'pożeralne' a myślę, że dziadkowie są jednak do nich przywiązani)[/SIZE]. Pies siedzi cicho - wracam, przytulam, chwalę, pies drze mordę - wracam i... ten no :diabloti: Całkiem dobrze nam szło... Do czasu oczywiście, aż wyszłam naprawdę. Wsiadając do windy słyszałam, że szczeka, ale nie mogąc już wrócić, miałam nadzieję, że się szybko uspokoiła... Miała siedzieć sama pół godziny ale przez pomyłkę mojej siostry została sama na niecałe trzy (!) godziny... Jak się dowiedziałam to miałam wizje - pożarte szafki, obsrane łóżko, zarzygana podłoga itd... :roll: A tu się okazało, że pies po prostu kimał na łóżku... :eviltong: Jest bardzo wyczulona na wszelkie dźwięki spoza mieszkania. Zrypany ONek z góry szczeka - ona też, a co! Ktoś chodzi po klatce - pies warczy w przedpokoju. Małe brzydkie z dołu szczeka - Zuz też! Nie bardzo wiem co mam z tym robić, staram się ją odwoływać, ćwiczymy, zobojętniamy różne dźwięki... Zobaczymy co nam z tego wyjdzie. Najlepsze jest to, że jak Zuz był jeszcze "do wzięcia" to nie szczekał małpiszon jeden :mad: a teraz jej coś siadło na banię i mam małego krzykacza zaplutego :roll: Pracujemy nad tym ;)
-
Cholera, żeby we własnej galerii mieć miliard dubli :roll:
-
Dwa zastrzyki i pies jest jak nowy - chciał urwać głowę staffikowi przed gabinetem :evil_lol: Był przytkany prawy gruczoł i bardzo napięty brzuch. Dzisiaj głodówka, jutro kurczak z ryżem i obserwować. Albo jakiegoś śmiecia wcięła na spacerze jak nie widziałam albo ją przytkały robale :roll: Lekko podwyższona temperatura i jeszcze powiększone węzły chłonne, ale gardło już całkiem przyzwoite. Kupa była już po wyjściu od lekarza, bez robali. Jak jutro będzie wszystko OK to się umawiamy na następne odrobaczanie (nie ma sensu dawać leków jak je zaraz odda tą czy tamtą stroną w razie wymiotów czy biegunki...). Jak już wszelkie niedyspozycje miną, można albo sterylizować o ile nie będzie cieczki, albo odczekać jeszcze jedną cieczkę ( :mdleje: ), powtórzyć szczepienia i dopiero sterylizować...
-
tu również :roll:
-
Jak będziemy u weta to ją obmaca na wszystkie strony ;) Dzisiaj pies odmówił miski. Zabrałam po 15 minutach. Później była krótka sesja ćwiczeniowa, ale pies wyrzygał to co zjadł w ramach nagrody... Zatem idziemy do weta po południu. Na spacerze dalej drze japę na wszystko, zaczniemy chyba wychodzić przed 7 zamiast przed 8, bo tu jest tyle psów, że co chwilę jakiś wyskakuje z krzaka, spod śmietnika, zza zakrętu... :roll: No i podbiegaczy mamy chwilowo z głowy, bo żaden się nie ośmiela podejść do małego zaplutego czarnego dupka...
-
Zostałam zobligowana do raportowania, więc raportuję :evil_lol: Zuzol ma się dobrze. Noc pięknie przespała, nie wpychała się do łóżka (!) tylko raz jej się coś przyśniło czy co - bo pobiegła do przedpokoju i nawarczała na drzwi ;) Rano mnie nie budziła, po prostu jak wstałam to ona uznała, że koniec spania, idziemy na dwór :) Ale żadnych pisków, skoków, pospieszania - po prostu grzecznie czekała, aż się ubierzemy. Cud, nie pies! Spacerki to na razie temat jeszcze nie do końca opanowany, bo ze względu na swoje zdrowie Zu nie może wychodzić na długo - lecimy zatem na sikanie, dookoła trzech bloków i wracamy. Oczywiście, Zuzanka jest psem zaczepno-obronnym. Ona zaczepia, ja mam bronić :evil_lol: Obszczekuje wszystkie psy, bardziej lub mniej zajadle, ale pracujemy nad tym ;) Rozumie już: zejdź (z łóżka :evil_lol: ), wyjdź (z kuchni :evil_lol: ), siadaj, leżeć, idź do siebie, zostaw, chodź, nie wolno. Chociaż czasami udaje, że nie rozumie ;) Była kupa, w kupie obcy pasażerowie, więc czeka nas powtórka odrobaczania. No i saneczkuje - to też robale. Prawdopodobnie w środę pojedziemy do weta, spytam też przy okazji kiedy mała będzie gotowa do sterylki - nie chciałabym z tym czekać, bo po cieczce mojej tymczaski mam dość cieczek do końca świata i o jeden dzień dłużej :evil_lol: Ogólnie jest grzeczna, słodka i kochana :loveu: taki mały debilek :loveu: Warczy na swój ogon :stupid: Kooooocha szynkę, a za pasztet z kaczki dałaby się wypchać :evil_lol: Oczywiście, nie karmię jej takimi rzeczami, po prostu szukałam odpowiedniego motywatora do ćwiczeń z klikerem ;) Odkurzacz został oswojony, nie szczeka ale nie lubi go. Ciekawe, co będzie w domu, bo tam mam głośny odkurzacz
-
Zapraszamy serdecznie na aukcję cegiełkową dla psiaków z nowodworskiego schroniska: [URL]http://allegro.pl/item950336820_unikalne_kalendarzyki_pomoz_nam_pomagac.html[/URL] Wątek dokleję jutro, bo dogo mi zdycha :( Edit: [url]http://www.dogomania.pl/threads/149208[/url]