no nie chodzi o to czy zrozumieja czy nie, tylko to jest moze dziwne ze tak ciagle piszesz, mam na mysli nic zlego czy chamskiego, tylko ze nie chcewsz nawet przejsc do porzadku dziennego i dac milosc innemu psu.
psa nie stracilam, ale mialam hodowle swinek i to z serca i umieraly mi na rekach ale trzeba bylo isc dalej....
RTy sie niestety zatrzymalas i nie sadze by czas cie zmienil... nie ma juz jej i dla niej zyc nie bedziesz