Jump to content
Dogomania

jestem_wredna

Members
  • Posts

    666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jestem_wredna

  1. Ekspresowa akcja po prostu! :) Za takie chwile kocham Dogomanię! [quote name='grazyna9915']16-o letni psiak mieszka w tym samym boksie co Pysio, nawet imienia mu jeszcze nie nadałam, a zobaczyć go można tutaj: [URL]http://www.tychy.schronisko.net/adopcja-id-37934.html[/URL] Niestety w naszym schronisku jest wiele staruszków, średnia wieku to 7-em lat.:([/QUOTE] Gdyby była jakaś KONKRETNA I DŁUGOFALOWA (podkreślam, to naprawdę ważne, bo kilka opcji już upadło, bo jakoś nie było komu przedstawić dokładnego planu działania) propozycja poprawy ich bytowania, to można by się zwrócić w tej sprawie do Skarbonki z mojego podpisu.
  2. Ok, doczytałam i rozumiem, że nie ma na razie żadnego nr konta? Jeśli domek w Katowicach nie wypali, to deklaruję 5zł miesięcznie. Przykro mi, ale na razie więcej nie mogę :(
  3. Poproszę nr konta, postaram się coś przesłać. P.S. A może w ramach tymczasowego rozwiązania jakiś kubraczek chociaż?
  4. Wyrzucić takie cudo? :O Gdzie ci ludzie mieli oczy? I serca... Taka urocza księżniczka na pewno ekspresowo znajdzie domek.
  5. Podczytywałam trochę ten wątek, ale nie znam szczegółów. Proszę, powiedzcie mi jedno: czy są jakieś dowody "działalności" pań odpowiedzialnych za los Partyzanta i najwyraźniej wielu innych psów? Bo bez tego ciężko będzie je pociągnąć do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Mam nadzieję, że zastrzeżenia zostały zgłoszone administratorom? Należy zablokować wszelkie próby dalszej działalności tych osób!
  6. Puściłam przelew dla Nera, przepraszam za obsuwę. Będę wdzięczna za danie znać kiedy pieniążki dojdą na wątku bazarku, do którego linka podawałam wcześniej. Pozdrawiam serdecznie.
  7. Oho, czyli widzę, że nie tylko my mieliśmy przeboje. A Atos tak spokojnie wyglądał na zdjęciach. U nas już powoli wszystko wraca do normy, chociaż jeszcze rano mąż musiał wynosić Łatka na dwór, bo bał się wyjść z klatki. Jednak jak już znajdzie się na dworze, wszystko jest względnie w porządku. Pozdrawiamy!
  8. Oooo, uwielbiam jak psiaki śpią z tylnymi łapkami pod pyszczkiem :loveu: Widzę, że Atos Sylwestra zniósł dość bezstresowo. My niestety nie mieliśmy tyle szczęścia :shake: ale już powoli wszystko wraca do normy. Osiedlowa impreza fantastyczna, zazdroszczę! Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego najlepszego w nowym roku!
  9. Czemu paskudny dzień? Łatek biedak najadł się sporo strachu. Mimo leków uspokajających trząsł się o północy, gdy zaczęli strzelać, jak galareta, chciał uciekać gdzieś, ział strasznie - no ogólnie pełna panika :( Dobrą godzinę siedziałam z nim w łazience (bo tam najmniej było słychać), pod kocem i do tego z odkręconą wodą, żeby dodatkowo zagłuszała huki. Dziś za to mieliśmy problem ze spacerem, dopiero niedawno udało nam się go wyprowadzić. Wciąż uciekał do domu, skowyczał i ogólnie zaliczył kolejny atak paniki. Biedulek :( Na szczęście teraz już wszystko w porządku. Na przyszły rok koniecznie musimy poprosić o jakieś lepsze środki uspokajające. A jak Wam minął Sylwester i Nowy Rok? Wszystkiego najlepszego życzymy!
  10. Wszystkiego najlepszego dla Waszego fantastycznego duetu! :)
  11. Ale foty! :O A z Atosa to fotogeniczna bestyja jest. Do tego wygląda na to, że lubi pozować. ;)
  12. Zdjęcia już podmienione na mniejsze. Jak tam po Świętach? My niestety pochorowaliśmy się (Łatek na szczęście nie), do tego wciąż jeszcze trawimy :) U nas znów biało i śnieżnie. Łatek w swoim żywiole. Nie posiadał się z radości dziś na porannym spacerze. Rzucałam mu gałki, co wprost uwielbia, musimy tylko oduczyć go obłędnego szczekania. Jak tam Wasze plany na Sylwestra? Balowe stroje już kupione? :) My zostajemy w domu, bo niektóre łaciate szczeniaczki bardzo boją się głośnych dźwięków, z grzmotami i hukiem petard włącznie. Chyba będziemy musieli dodatkowo kupić mu coś na uspokojenie, bo jak ostatnio na spacerze coś huknęło, to chciał od razu wracać do domu i przez dobre pół godziny nie mogliśmy go uspokoić. Pozdrawiamy cieplutko!
  13. http://www.rwpb.pl/atos/atos4223.jpg http://www.rwpb.pl/atos/atos4225.jpg tak męczyć małego, biednego szczeniaczka?! :mad: Do tego głodnego - tylko 80 deko wątróbki! :angryy: Idę powiadomić najbliższy TOZ! :-x Widzę, że Atosowi się święta udały :) Wszystkiego najlepszego!
  14. A w obiektywie znajomego Łatek wygląda tak: [IMG]http://photos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs052.snc3/13955_1278703679989_1001913678_828829_6857906_n.jpg[/IMG] [IMG]http://photos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs072.snc3/13955_1278703719990_1001913678_828830_3540668_n.jpg[/IMG] A tak Łatek pomagał nam dziś ubierać choinkę: [img]http://img63.imageshack.us/img63/1211/cimg3569.jpg[/img] i efekt: [img]http://img684.imageshack.us/img684/1399/cimg3573.jpg[/img] WE(P)SOŁYCH ŚWIĄT WSZYSTKIM!
  15. Dziękujemy za informacje o kremie. Na pewno wypróbujemy (o ile zima wróci). A zimowy Łatek wygląda tak: [img]http://img710.imageshack.us/img710/5052/cimg3560m.jpg[/img] [img]http://img705.imageshack.us/img705/1121/cimg3561.jpg[/img] [img]http://img684.imageshack.us/img684/6256/cimg3562h.jpg[/img] [img]http://img684.imageshack.us/img684/9016/cimg3565.jpg[/img] [img]http://img63.imageshack.us/img63/8982/cimg3566.jpg[/img] Przepraszam, że takie marne te zdjęcia - kiepski ze mnie fotograf, poza tym wciąż przyzwyczajam się do nowego aparatu.
  16. No nieźle się uśmiałam! :) Dobrze, że nasz Łatek mniejszy, za to kanapa większa, bo z TZem też najpewniej skończylibyśmy na podłodze. :)) U nas też zima zabrała manatki i poszła sobie gdzieś, żeby Łatkowi nie marzły łapecki :)
  17. Jaki on śliczny! Na całe szczęście Łatki to chłopaki z fartem, więc i ten na pewno wkrótce znajdzie domek. Pozdrawiamy imiennika :)
  18. [quote name='idusiek']no tak, trochę głupio wyszło ,bo przywiezli przeciez budy, pewnie tez pojawiła się karma. Warunki się poprawiły i nie mają prawa zabrać psów, bo i czemu? skoro SAMI poprawili im miejsce bytowania... i co teraz?[/QUOTE] Jestem w szoku, że tak to się skończyło. Nie zrozumcie mnie źle: broń Boże nie obwiniam tych, którzy pomogli tym biednym zwierzakom, raczej nie mogę uwierzyć w absurdalność polskiego prawa i hipokryzję urzędników. Przecież już wszystko ok... Będę śledzić ten wątek i jeśli tylko coś drgnie i będzie można coś zrobić dla psów, które tam zostały, to postaram się służyć pomocą, choćby i bazarkami.
  19. http://www.rwpb.pl/atos/atos4209.jpg Jakie on ma pięęękne łapki! I kochane zmarchony! Uwielbiam zmarchowate psy! :loveu: A fotka podkocykowa rządzi! Buziaki Atosiu w Twój śliczny nosek!
  20. Zakończył się mój bazarek dla Nerusia. Uzbierał 22zł. Jak tylko dostanę przelewy od kupujących, to prześlę pieniążki na konto nerusiowe, postaram się też odrobinkę od nas na święta dorzucić. Byłabym wdzięczna gdyby osoba odpowiedzialna za finanse Nerusia zajrzała na wątek bazarku i potwierdziła wpłatę, gdy ona dotrze. [url]http://www.dogomania.pl/threads/175000-DziA-koniec-Pies-A-wiecAE-cy-i-pies-gryzAE-cy-i-miA-na-nero-ze-zmasakrowanAE-A-apkAE/page3[/url] Bardzo cieszą mnie dobre wieści o Nerusiu :) Pozdrawiam
  21. [quote name='rwpb']Nie pamiętam dokładnie, ale coś było o płynach, czy truciznach w literaturze SF. Jak trzeba będzie to znajdę, bo jest na atosowym wątku.[/QUOTE] A rzeczywiście, mogło być coś takiego. Mogło też być o narkotykach czy używkach w sf. No, ale temat został zmieniony. I dobrze :) Dziękujemy Wam za rady dotyczące smarowania łapek. Na pewno spróbujemy, bo z noszenia bucików to raczej nici... Edycja: posmarowałam Łatkowi łapki Alantanem, bo ten krem miałam w domu "na już", a wiem, że smaruje się nim buzie dzieciom gdy jest mróz. Pomogło, choć nie w 100%. Może po dłuższym stosowaniu pomoże całkowicie, bo Łatek ma mocno popękane poduszeczki. Rwpb, gdzie można kupić krem o którym piszesz? W aptece? Wydaje się lepszym rozwiązaniem, skoro szybko się wchłania, bo Alantan wchłania się bardzo kiepsko.
  22. [quote name='rwpb']A ja myślałem, że chodzi o te płyny, nie pamiętam dokładnie.[/QUOTE] Płyny? To byłam ja? :) W sumie zmieniałam temat, ale żadnych płynów sobie nie przypominam. My za to aktualnie mamy mały problemik: Łatkowi strasznie marzną łapki na dworze. Po jakimś czasie zaczyna kuleć i popiskiwać. Kupiliśmy mu buciki (na razie tylko 2, bo nie było), ale nie wiem czy coś z tego będzie. Nie dość, że Łatek się ich strasznie boi, to jeszcze po założeniu chodzi jak kaleka. Próbuje nie stawiać łap, utyka, zarzuca kopytkami na boki - no komedia :) ale problem nie został na razie rozwiązany... :(
  23. [quote name='rwpb']Do obrony tego fajnego tematu?[/QUOTE] Niestety nie tego, bo byłoby dużo łatwiej ;) Łatek dzielnie pomagał, ale koniec końców okazało się, że niewiele wie na temat człowieczeństwa bytów sztucznych ;)
  24. Nie przejmuj się, ja też toczę boje z nowym Dogo. U nas właśnie w toku produkcja domowego smalczyku. Łatek oczywiście waruje zwarty i gotowy, bo wie, że skórki z boczku są jego. Nigdy jednak nie zrozumiem zamiłowania tego psa do słoniny o_O
  25. [quote name='Szczurosława']Czarny to Skoczek, teoretycznie mój tymczas ;-) Łaciak to Foksik, od dawna mieszka w Gorzowie Wielkopolskim .[/QUOTE] Czyli Skoczek zamieszkał z Tobą? Ale się cieszę! Tak mi się zawsze podobał na Twoich zdjęciach i po cichutku marzyłam o domku dla niego. Foksik też w domku? To ja chcę Twoją Korę zobaczyć w takim razie!
×
×
  • Create New...