Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Będę o tym pamiętać.... :roll:
  2. Malicja, nie wiem jak mam dziękowac !!! :oops:
  3. Dzwoniłam znów na SGGW.... Lakarka z która rozmawiałam była brdzo miła, powiedziała ze nawadniają małą niemal całą dobe.... Zasugerowałam jej podanie wegla gdyż jeśli to kwestia toksyn, warto by było go dać, ale odpowiedziała ze wiedza co mają robić.... Twierdzi, że jeśłi by to było tylko zatrucie robalami plus Babeszja to choc stan jest cieżki mała miałaby jakieś szanse na życie.... Niestety równie dobrze moze być to wirus czego wykluczyć nie mogą ale nie ma też żadnych dowodów na to ze jest tak.... Irytuje mnie to, bo być może suńka bez potrzeby jest na oddziale zakaźnym... Podobno z krwi Parwo itp nie da sie wykryć, jedynie testem, a ten 2 razy wyszedł ujemnie....i mimo to nie mogą wykluczyc Parwo które musiałoby być razem z Babeszją co podobno jest możliwe tylko teoretycznie.... Nie rozumiem... XXI w i nie wiemy co psu jest....
  4. Generalnie napisałam wsystko już..... Jakby co to pytaj po prostu...:roll:
  5. Zdecydowałyśmy sie na jej szpitalne leczenie poniewaz w ciągu dnia nikogo nie ma w domu a jej stan się pogarszał... Przez pierwsze dni lekarka w okolicy dawała jej lekki antybiotyk bo nie miała koncepcji co psu jest, badań na Babeszję nie robiła.... Kiedy jej stan się koszmarnie pogorsył zaczęlysmy szukac pomocy i tak wylądowałyśmy na Kosiarzy, jednak ze względu na podejrzenie Parwo prosili by małą zabrać na zakaźny.... Tak też sie stało, jednak wiemy juz że to nie Parwo..... Dziewczny dajcie prose znac czy moze dziś pojechać na Kosiarzy... Jestem gotowa o 19 ją przwieść!!! Błagam Was tylko o pomoc finansową..... PW wyślę nr swojego konta....... Bardo prosze, tak strasznie chcemy ją ratowac..... Jeszcze niedawno biegała wesoła,, tuliła się do nas wieczorami, była już taka okrąglutka....nie mogę patrzeć na to jak życie z niej uchodzi......:placz::placz::placz::placz:
  6. Mysza dwoniła dzis do mnie jednak nie bardzo mogłam rozmawiac.. (spotkanie) Prosiłam by sie dowiedziała jak wyglądają koszty leczenia w tej lecznicy bo oile wiem to 80zł dziennie za leki... Szpital licza taniej niż na SGGw bo 25...jednak strasznie sie boje takich kosztów.... Spróbujcie sie dowiedziec czy dla bezdomnego psiaczka ceny mają inne? Wiem ze tam bedzie miała taką opiekę jakiej potrzebuje,,,... Uważam że na SGGW nie walczą o nią tylko kasę ciagle nastepną wyciągają...ale to moje zdanie...
  7. Oczywiście.... Sunia na SGGw dostaje leki tylko na Babeszję jak sie dowiedziałam a kiedy lekarz dyżurny powiedział mi własnie przez tel że jeszcze jej nie widział dzis to szlag mnie własnie trafił..... Przerwało nam rozmowę a teraz nie odbierają... Chciałam im zasugerować jeszcze pomysł który am przyszedł do głowy podczas rozmyslań z lekarzem z Modlińskiej, ze być moze to nic zakaźnego w ogóle tylko zatrucie cząstkami niewydalonych robali, wiec toksynami a u tej plus Babeszja.....tymbardziej, że jedyne co łączy te szczeniaki to odrobacenie tym samym preparatem, z tej samej serii......i to jest najbardziej prawdopodobne, po pozostałe po dniu czy dwuch zaczynaja dobrzeć a ale wszystkie dostały leki absorbujące toksyny a tej nie podali....
  8. Przepraszam najmocniej ze dopiero teraz pisze, ale nocowałam dzis u mamy... Jeździłysmy znowu w nocy do lecznicy.... Siostra tej suni teraz już czuje sie dobrze, jednak swoje przechorowała. Wczoraj zaczęły nam wymiotować 2 maluszki z innego źródła, dlatego do 2 nad ranem siedziałysmy z nimi w lecznicy przy Modlińskiej.... Dziś jest z nimi lepiej... Husky'owata mała jest natomiast w opłakanym stanie... Po prostu gaśnie w oczach.... Błagałysmy lekarzy na SGGW żeby ratowali ja za wselką cenę... Miała dwa testy na parwo, z czego oba były negatywne... Babesja wyszła z krwi, natomiast objawy są wyjątkowo ostre, wymioty, biegunka z krwią nawet, sunia jest strasznie słaba, odwadnia sie, a mimo tego patrzy w oczy i merda ogonkiem..... Musimy ją ratować, po prostu musimy..... Jestem wściekła na osobę która zabierała maluchy z interwencji, miała je przywieść od razu do nas, czekałysmy na nie w domu, ale PONIEWAŻ BYŁO JUZ PÓŹNO NIE CHCIAŁO IM SIE JECHAĆ DO łOMIANEK a schronisko miały po drodze.... Zabralyśmyje jak tylko dowiedziałam sie ze tam wylądowały, ale teraz przez to chorują, a najgorsze jest ze nie wiadomo na co.... :( [COLOR=DarkGreen][B]BŁAGAM WAS O POMOC FINANSOWĄ.... MAMY DO LECZENIA TERAZ W SUMIE 4 SZCZENIAKI, 31 PSÓW NA UTRZYMANIU ALE NAPRAWDĘ NIE PODOŁAMY JUZ Z LECZENIEM TEJ SUNIECZKI.... TO BEDZIE KOSZT MIN 1000ZŁ ZA SZPITAL I LEKI..... NIGDY NIE PROSZE O PIENIADZE DLA ZWIERĄT OD NAS Z PRZYTULISKA, ALE W TYM WYPADKU NIE MAM JUZ WYBORU........... [/B][/COLOR]:placz::placz::placz::placz::placz::placz:
  9. Czuje się dobre, rośnie.....wszerz... ;) ...i nadal bez domku.... Ja juz straciłam nadzieje ze ktoś jej da dom..... Ogłoszenia cały czas lecą i nawet jednego telefonu nie ma.... :( Szkoda, bo ta naprawdę fajna suńka...
  10. Sunia z małymi już jest w samochodzie, własnie wyruszyła do hoteliku... Niestety wczoraj komus oddali jednego maluszka, a [B]jednego brakuje..[/B].. Nie widac go na trasie rozjechanego, przeszukaliśmy okolicę i nic... Być może wybiegł za mamusią i oby ktoś go znalazł.... Będziemy zaglądac tam na miejsce czy prypadkiem sie nie pojawi..... Strasznie przykro, bo tak niewiele brakowało by uratować wszystkie,...... :placz::placz::placz: Mam nadzieje że ten oddany maluszek nie trafił do budy gdzieś..... :(
  11. Za godzinkę rodzinka wyjedzie do Pati....:) Wszystko Wam dokładnie napiszę jak tylko wróce do domu.... Na PW odpowim potem, bo mam po prostu urwanie głowy.....
  12. Anetko, ja jade właśnie do suni.... Mam prośbę... Załuż wątek dla niej osobny, "Umierające szczenie mix Husky BŁAGAMY o pomoc finansową.." Jeśli sunia wyżyje to leczenie na SGGW będzie kosztowało nie mniej niż 1000zł.... :( Jesteśmy w rozpaczy po prostu..... Mamy 31 psów i naprawdę nie stać nas na opłacenie leczenia... Fundacja tu niestety nie pomoże.... :placz::placz::placz::placz::placz:
  13. .....a domek suuuper ;)
  14. Dziekuję baaardzo ! :) Moze wspólnymi siłami jakos sie uda.... Kolejna zimna noc na kartonie.....oby już ostatnia.... :( Isadorko, moze zmień jednak tytuł na coś w rodzaju [COLOR=DarkGreen] [U][B] "Mała SUNIA i DZIECI na KARTONIE przy ULICY! DT póki jeszcze żyją! "[/B][/U][/COLOR] ...o ile się zmieści....:oops:
  15. OJEJ!!! Prepraszam najmocniej.... Nie zauważyłam Twojego wpisu... :oops: Bardzo serdecznie dziękuję, naprawdę z całego serca!!! Czyli na hotelik dla mamy mamy na cały miesiac..... Chorobcia, tylko co z glutkami.... No bo niby można to potraktowac jako 10 dni ghotelu dla mamy i małych.....ale wtedy trzeba pamiętać o odrobaczniu i szczepieniach co przy 5 szt znów daje ogromną kwotę..... Rany, choć 3 a najlepiej 4 poszły do róznych DT.... Ile by to zmieniło....:( Napiszę jeszcze pw do Myszy, a nóż może odczyta....
  16. [quote name='maggiejan']Czy wszystkim osobom, które deklarowały wpłaty wysłać konto na pw?[/quote] Będę wdzięczna jeśli to zrobisz... Musimy wiedziec ile realnie pieniędzy sie uzbiera...
  17. Póki co mamy 170zł, czyli hotelik dla całej rodinki na 4, prawie 5 dni..... a to bez szans żeby znaleść domy.... :( Strasznie żałuję ze nie mamy jak sie skontaktowac z Myszą1 bo byłoby wiadomo, na ile moze pomóc....:-(
  18. Ojej..... Widzicie....ciągle jakieś trudne decyzje... 300zł to hotelik dla suni na miesiąc. Dla szczeniaków to dodatkowo koszt 750zł.... :( Masakra.... Może udałoby sie jednak po sztuce umieścić w DT a mamusie w hoteliku??? Nie damy rady finansowo...
  19. Czyli mamy 170zł już dla mamuni !!! :multi::multi::multi: Jesteście wielkie !!! ...jeszcze 130zł ..... Czy ktoś ma kontakt telefoniczny do Mysza1? Wyjechała ale po powrocie ma pomóc, miała też jakąś dziewczynę mogaca zabrac na tymczas malucha..... ps. Co do szczeniaka... Jak wiadomo niektórym trafiły do nas dwa maluszki mix Husky.... Od kilku dni chorują, przy czym brązowooka suczka juz jest ok ale ta z niebieskim oczkiem gasnie.... Podejrzewali najpierw wirus i w tym kierunku była leczona, potem parvo, ale 2 testy wyszły ujemnie... Dziś rano dopiero wyszła Babeszja....... Do 3rano moja mama była przy niej na sggw a od rana chodzi zapuchnięta...... :( Skoda gadać.... Treba działac z tymi maluchami.... Tamte preszły przez schronisko włąsnie to dokładnie które czekałoby te 5 malców... i tamte były w kociarni a jednak je złapało.... Wiem ze jak trafia do schronu to będzie ich ostatnia droga....
  20. Nie, na szczęście jest normalne ale rfaktycznie zaćma na jednym oku jest więksa znacznie niż na drugim... :(
  21. To załużmy ze mamy 70zł na hotelik miesiecznie... Potrzeba jeszcze 230zł.... No i pomysł na maluszki........ MASAKRA..... Rodzinko do góry !!!!!
  22. nie wiem juz nic..... Nam szczeniak umiera na SGGW, do niczgo nie mam głowy, a GameBoy może maluchy wziać tylko do jutra co nic nie zmienia.... Przecie nie zabierzemy od nich samej matki..... :( Juz nie wiem jaka śmierć lepsza.... Pod kołami czy w schronisku na Parvo........
  23. Sterylka pewnie bedzie jednak 1 paźdź.... Jednak jest większy problem..... U Eli uszkodziła coś w garażu i trzeba ja natychmiast zabrac od nich, jak to Ela określiła, zanim mąż ją zabije..... Wiecie że ja jej nie mam gdzie wziąć.... Myslę że powinna (o ile moze) przyjechać do Delph, wydobrzeć po sterylce i wtedy nie wiem....... aż boję sie mysleć.....a może akurat przez ten czas sie domek znajdzie? Delph, czy Ela dzwoniła do Ciebie? Sunia MUSI byc zabrana dzis.... :(
  24. SUPER! No to cioteczki, zbieramy na hotelik dla mamuni..... Dobrze byłoby dziś już je zabrac z ulicy...... Piszcie tu na watku o wszelkich wpłatach, a maggiejan pw będzie podsyłała nr konta do wpłat...... Matko, moze się uda......
  25. Właśni się dowiedziałam ze pojawił sie błąd w wynikach i malutka ma Babesjozę a nie Parwo!!! Paranoja jakaś.... Teraz trzba ja przenieść z oddziału zakaźnego do szpitalika w bardzo dobrej leczncy ale musimy na to dziś zebrać 400zł gdyż lekarze proszą o zabezpieczenia w postaci zapłaty z góry.... :( Anetko, moze napisz to w tytule... Kazdy gros to bedzie juz coś.... Koniecznie trzeba ja dziś przewieść... Chodzi o te suńkę z niebieskim oczkiem.... :( Z brązowymi na szczęście już sie czuje dobrze, choc zesła z masy przez chorobę do 6kg niemal... :( Druga też wygląda jak skielet i jest taka słaba... My nie mozemy w dziń sie nią zajać, ponieważ mama jest w pracy... Dlatego chcę ją umieścić w cłodobowej klinice gdie bedzie miała dobrą opiekę... Inaczej ją stracimy.... jej stan jest powazny i tak nie wiadomo czy z tego wyjdzie.... Moja mama do 3 jeździła z nią wczoraj po lecznicach szukajac pomocy, spłakała sie przy tym za całe życie chyba.... :( :( RATUNKU !!!! Zrób w tytule odesłanie do tego postu prosze.... :(
×
×
  • Create New...