Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. No i kto zaczyna? od nowa bedziemy maglowac? O tym, ze klatka u Natalki wiedzielismy wszyscy, poczytaj sobie. A utkwila, bo Natalka zostala bardzo brzydko potraktowana i przez kogo tez wiemy, poczytaj. Ty pierwsza postapilas z Natalia bardzo beee. Dla psow z Jednostki Natalia zrobila bardzo duzo. Temat Natalki jest zakonczony. Teraz trzeba zastanowic sie czy pomozemy suni z Jednostki, czy nie. Poruszmy ten temat na watku klatki, dobrze? To jest watek psow z Bielska Podlaskiego i moze niech tak bedzie? Chyba wszyscy czekamy na wiesci o tych psach, ktore otrzymuja pomoc od tych, ktorzy pomagaja na terenie Bielska Podlaskiego, skoro zostal odswiezony(?). Ja np. bym chciala wiedziec co dalej ze szczeniakiem asta. doris66, napiszesz ? Moli@ co masz na mysli, ze sprawa Wiarusa jest zaslona dymna dla kogos? Dla kogo? i w jakiej sprawie? No i czy tylko Natalka powinna zlapac suke z Koszar? A jesli tak uwazasz, to dlaczego?
  2. [quote name='doris66']Wypowiem się w temacie zaproponowanej przez Pipi chęci pomocy bielskim psom. Pipi bywasz w Bielsku często, wiec sama napewno widzisz co się dzieje na ulicach, osiedlach przedmieściach a nawet ludzkich podwórkach. Pomoc potrzebna jest wszędzie i w każdym zakresie. Sama oceniaj co, komu i jak możesz pomóc. Ja tak jak napisałam wyżej pomagam tyle na ile dam radę, Buniaaga pomaga tak samo. Pomagam na swój sposób, według tego jak uważam i tak jak potrafię. Zamierzam trwać w tym co robię, nikt mnie nie przestraszy i nikt mnie nie "wykurzy" z dogomanii. Bez względu na to co o mnie napisze.[/QUOTE] [quote name='doris66']Jak dobrze, że watek ożywa. Wiadomo tez ile osób - dogomaniaków z Bielska pomaga psiakom. Bunia trzymajmy sie, damy radę. A wszystkich pozdrawiam.[/QUOTE] :niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem:
  3. Klatka lapka utkwila i wszyscy wiemy dlaczego. Natalka od czasu awantury o Wiaruska caly czas otrzymuje przykre maile, jest wyzywana, a nawet pojawily sie grozby. Klatka jest i komu jest potrzebna? okazalo sie, ze nikomu. Zabiore w takim razie klatke do siebie i bede z niej korzystać, bo dla mnie jest bardzo potrzebna. Pozwole sobie zauwazyc, ze ktos tu ma bardzo krotka pamiec, sprytnie potrafi odwracac kota ogonem i udawac, ze nie rozumie w czym rzecz. xxxx52, wyzej probowalam wyrazic to samo o czym piszesz w kilku zdaniach - bez odzewu, niestety. Jestem otwarta do pomocy, zawsze i wszedzie. Tu u bielskich psow rowniez. W czym moge pomoc?????
  4. [quote name='buniaaga']Jak to mówią pieniądze to nie wszystko ale wszystko bez pieniędzy to....nic:)[/QUOTE] Taaak???? to powiedz bunia, czy bez pieniedzy pomozesz jakiemus zwierzakowi. Podaj choc jeden dt, czy hotel, gdzie nie sa potrzebne pieniadze? Nie pisz bzdur i nie badz zlosliwa, bo miedzy nami poszlo wlasnie o pieniadze. Dlatego napisalam, ze pieniadze to nie wszystko. Nie wolno zapalic sie do pomocy, a potem udawac, ze sprawa juz zalatwiona, bo pies choc zabezpieczony to nie koniecznie juz wszystko gra. Boli mnie sytuacja Kai, szczeniakow od suk Rudych. Czy obietnica sprawdzenia domow po wydaniu szczeniakow zostala spelniona? nie!!!! bo ja sama pojechalam i to do kilku z nich po 2 razy. Niestety nie wszystkim sie udalo. Czy ktoras z was choc raz zapytala mnie, czy pojedziemy, tak jak mialo byc? Co do Kai, to juz nawet pisac mi sie nie chce. Ty buniaaga, to akurat niczego mi nie obiecywalas, wiec nie mam zalu, ale doris to ozlocic mnie miala. Ja na zloto nie czekam, ale milo byloby gdyby spytala. A Kaja choc miewa sie dobrze, to potrzeby ma. Jak sie pomaga, to do konca. Tyle mam do powiedzenia. Moglabym wiecej, ale wiadomo ze sie zacznie. Niech kazdy robi swoje i nie wsadza szpilki, ok? Nie wyszlo nam? no to co? widze, ze pomagacie dalej i bardzo sie ciesze. Nie musimy razem. Ja pierwszy post po dlugiej przerwie odebralam informacyjnie i nie odnioslam sie do tego. Odpisalam na post gawronki i napisalam tak jak myslalam ze jest, bo tak bylo. Skoro szczeniak ast zabezpieczony, mozna bylo napisac od razu. widze co sie dzieje w Bielsku i bardzo mnie boli, ze nie ma dt. Sa pieniadze, sa ludzie z pieniedzmi, nie czarujmy sie, ze jestescie to Wy dwie, buniaaga i doris66 i owszem pomagalyscie(nie wiem jak i na ile teraz), ale dt niestety nie ma. A nie da sie pomoc psu czy kotu ktory mieszka na ulicy i ktory jest chory bez dt. I co wtedy? Niestety to jest miasto w ktorym 90% ludzi to ludzie pochodzacy ze wsi i nie szanuja zwierzat malych, domowych. O mentalnosci nie wspomne. Dlatego jest tak ciezko pomoc tym biedakom. A my, zamiast sie zjednoczyc, do czego doprowadzilysmy? A zaczelo sie bardzo dobrze. I powiem jeszcze, ze ja nauczylam sie sluchac i staram sie nie obrazac jesli ktos mi zwraca uwage. Wyciagam wnioski i jade dalej. Nie jestem pamietliwa i zlosliwa. Jak cos boli, powiem i robie swoje. Potrafie tez przeprosic i przyznac sie do bledu. Uwazam, ze trzeba pisac o wszystkim, robic zdjecia, zakladac watki, tak jak jest to przyjete na tym forum. Po co pisac i wypominac, ze sie samo nie zaplaci, czy cos w tym rodzaju. Ja pisze, prosze o pomoc i zawsze ja dostane. Nie raz dluzej, ale jestesmy tu po to zeby pomagac. Jesli pomagacie, pokazcie nam. Bedziemy cieszyc sie razem z Wami. Latwiej jest w sile, niz w pojedynke. Jesli nie chcecie napiszcie(tak jak stalo sie na watku Stefci), ja tu nie musze wbrew waszej woli przychodzic. Ale niech watek zyje i ludzie wiedzą co sie dzieje i na pewno przyjdą, pomoga, doradzą. Powodzenia(bez zadnej sciemy jak babcie kocham).
  5. Gawronko, zglosic zawsze mozna, tylko ze w Bielsku Podlaskim nie ma nikogo kto by te psy zabezpieczyl, oswajal. Owszem pomagaja "inaczej", tylko, ze kasa to czasem za malo. Nie ma ani jednego dt. Ja pekam w szwach. Na dzien dzisiejszy mam 30 psow. Jakos nikt inny nie moze(?)
  6. Sa takie psy niestety. Ja tez mam takie. A u Ciebie nie sikala? Jejku, przykre no.
  7. Na kury, nie wiem. Na koty, lepiej nie. Na koziolka, dobrze. W pierwszej chwili pamietam, ze skoczyl do Mietka. On jest madry, karny, zrozumial, ze nie wolno i sie zaprzyjaznil. Kotow tez nie zaczepial przy mnie, w mieszkaniu. Na podworku widzialam z okna, ze probowal strzachnac. Koty szybko zrozumialy, ze do niego wchodzic nie wolno. Moze on bronic chcial swojego erytorium? tylko, ze psom pozwalal wchodzic do siebie i zero agresji bylo. Aniu, awatarek wzruszajacy i Twoje malenstwo widac, ze podrosło. Ja to ciekawska jestem i chetnie nie tylko raczke bym chciala zobaczyć. Pokazesz nam bobaska?
  8. [quote name='Evelin']Halo,halo... Przypominam wszystkim chętnym,o glosowaniu na Krakvecie....na Znajdki... [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=15289[/URL] Świnkowa przypominajka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/376/92b3c9e952b1bebfmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE]Nie moge sie zalogowac, co to jest? Wczoraj probowalam i dzisiaj. Co mam zrobic? edit: udalo sie z explorera i moj glos 157 Jest dobrze i raczej juz tak zostanie. Pani Jola prowadzi i wygra. Bardzo tego zycze. Jola, swiniaki cuuuuudne sa.
  9. Dzieki bunia [url=http://smayliki.ru/smilie-90149991.html][img]http://s.rimg.info/aeb3c8d4e9246acf49df55d2ba5e1651.gif[/img][/url].
  10. Jejku, taka fajna i nie ma szczescia. Trzymaj sie niunia. Ronja dziekuje za opieke. Mysle, ze to najpiekniejszy okres w zyciu psow u Ciebie. Niech korzystaja poki moga ;)
  11. Jejkuuu, jaka cudna. . . . czy ona taka juz klucha, czy tylko tak wyglada? Klucha oczywiscie w cudzyslowiu, ale widac, ze nie taki szkielet jak byla u mnie. A jaka zadowolona???? nigdy nie zrozumiem jak ci ludzie mogli trzymac ja w zamknieciu metr na metr. . .na metr.
  12. Mam dwie suczki, ktore za nic nie moge zlapac. Owszem daja sie poglaskac, ale tylko pod brudką. Jak robie ruch w kierunku karku, uciekają. Jedna w cieczce, druga w ciazy. Wczoraj widzialam wszystkie psy na trawniku w koszarach. Trysia zrobila sie pulpecikiem fajnym. Mama Tryni lezala i za nic nie chciala wstac wiec nie widzialam czy jest gruba, czy w ciazy. Po klatke planowalam, ze zajade, ale mam umierajacego kocika i 3 godziny w lecznicy zeszlo nam ratowanie mu zycia, a potem musialam szybko do domu. Nie wskazana mu jazda samochodem w takim stanie. Bardzo ciezko oddycha. Bede jechac do kontroli, jesli przezyje i bedzie w lepszym stanie, to zabiore klatke. Chyba, ze jest komus potrzebna na juz?
  13. Alu, mysle, ze sytuacja z grubsza opanowana u Was, wiec wszyscy odpoczywaja, przede wszystkim emocjonalnie. Na pewno watek nie jest tylko dla Ciebie i sa tu tacy, ktorzy sledza losy pieskow z Hajnowki. Ja zagladam zawsze tylko nie odzywam sie, bo szczerze mowiac nie bardzo wiem co napisac. Jednak pocieszam Cie i wspieram chocby dobrym slowem. Ciesze sie, ze jest spokojnie i oby tak bylo zawsze. Dzieli nas spora odleglosc, bo gdyby nie to chcetnie bym Was odwiedzala co jakis czas. Nie smutaj kochana, jestesmy z Wami, jestem tego pewna. Pozdrawiam [url=http://smayliki.ru/smilie-481504647.html][img]http://s5.rimg.info/fb0f154f4021075df3c3385643514b27.gif[/img][/url]
  14. Ponawiam swoja prosbe. Cztery suki juz po zabiegach. Bardzo prosze o pomoc. Jesli nie mozliwe jest w calosci, to chociaz czesciowo. Kazda pomoc szanuje i jestem bardzo wdzieczna. Mam kolejne i kolejne do ciachania i ciezarne, wiec czas nagli, a nie wiem czy moge zawozic na zabiegi, bo pieniedzy nie ma. Prosze, pomozcie troszke.
  15. Nie sprzedawajcie legowiska, jeszcze go polubi, zobaczysz. Na razie w mieszkaniu jest jej za cieplo, ale jak sie przystosuje do blokowego zycia i temperatury wejdzie do łóżeczka. Ciesze sie, ze jestesie z niej zadowoleni i wszystko dobrze. Dziekuje.
  16. Dokladnie tak jak piszesz Evelin. Koniecznie sterylizacja suki. Na razie szczeniak jeszcze na pewno ssie matke. Ostatnio zawiozlam na sterylizacje 4 suki bezdomne, ktorych nie mialam gdzie zostawic, bo jeden taki co mi obiecal, ze sie zaopiekuje po prostu sie wycofal. Jednak nie zostaly na ulicy. Polazilam po domach i znalazlam czlowieka, ktory pozwolil im "pomieszkac" w stodole. Pojechalam na trzeci dzien zobaczyc co z sukami. Wszystko w porzadku. Brzuszki ladnie sie goją, a sunie jak biegaly po wsi tak biegaja, z ttym, ze juz dzieci miec nie beda. Wszystkie byly w ciazy. W sumie 20 szczeniakow walesaloby sie po 3 miesiacach po wsi. Trzeba rozmawiac z "debilami", spokojnie ale rzeczowo. Podaj gdzie to jest. Mozesz na pw.
  17. Nie napisalas gdzie sa te suczki w jakiej wsi? czy to tajemnica? Jak bede wiedziala czy jestem w stanie pomoc, to napisze byc moze wiecej. To znaczy jak to widze.
  18. Prosze bardzo [url]http://www.facebook.com/events/212687302167368/?context=create[/url]
  19. W jakiej wsi to jest? Pytam, bo moze blisko mnie? Sluchajcie, jak facet mowi, ze odda na lancuch to tak zrobi. Trzeba odwlec oddanie malej. Powiedz ze jest jeszcze malutka i popros zeby pobyla przy mamie jeszcze z dwa tygodnie. W miedzy czasie oglaszaj ja na BO, moze sie uda. Jesli to jest blisko mnie, moge pomoc w sterylizacji suki. To znaczy zawiezc.
  20. Nie cierpi kotow, jest czysty i bardzo kocha czlowieka. Gdyby byl sam, bez innych psow, mysle, ze w mieszkaniu tez bylby szczesliwy. Jest samotnikiem i obserwatorem. Zero w nim agresji. Nic tylko nie wiemy o tym jak zachowuje sie w stosunku do dzieci. Mysle, ze raczej by od nich stronil, ale nie wiem na pewno. Moze lepiej dom z duzymi juz dziecmi.
  21. [quote name='Randa']Chyba [B]Torę[/B](tak Evelin mi powiedziała):lol: Evita rzeczywiście jest kochana :loveu:[/QUOTE] Dobrze powiedziala, oczywiscie, ze Torę, przepraszam. Juz nie wiem co gadam.
  22. Kurcze jaka malpa????Wychodzi na to, ze to kolejny pies ktory musi byc z czlowiekiem. To wlasnie ona zalatwila mi samochod. Zwlaszcza w nowej nieznanej sytuacji jest szalona. Probowalam ja wykapac przed wyjazdem, ale sama nie dalam rady. Ona jest tak silna, ze bawola by chyba powalila. A jak jest z czlowiekiem, to aniolek po prostu. Kiedy gdzies wyjezdzalam zaczepialam ja na lancuch. Bardzo dobrze stala, nawet sie bawila. Lubi obserwowac teren z wysokosci. Wskakiwala na bude i na niej szczekala na koty. A z kotami to bylo tak, ze te tylko, ktore uciekaly od niej byly wrogami. Boi sie tez wody. W dzien wyjazdu, zaraz po tej nieudanej kapieli spryskalam ja Frontline. Rowniez uciekala, wyginala sie na wszystkie strony, ale spryskalam porzadnie. Aniu, przepraszam za te szkody. Domu dla niej potrzeba raczej aktywnego i zeby nie zostawala sama. Jak padal deszcz, czy bylo zimno, a musialam jechac,zamykalam ja w duzej klatce.
  23. Po pierwsze to, podziw wielki Twojej Mamie za truskaweczki tak cudnie wypielone. Po drugie, Dora jest bardzo madra, widac, ze chodzi tylko po grzadkach i niczego nie niszczy, jestem w szoku. Po trzecie, Hania rosnie i w moich oczach jest jeszcze ladniejsza i widac, ze kocha zwierzeta. A po czwarte, to baaaaardzo ziekuje. Nie dosc, ze w rodzinie zostala, to jeszcze moge ja widziec.
  24. [quote name='Asiaczek'][B]Pipi,[/B] ja po tej awarii na DGM ni emoge znaleźć info, co dalej z ogrodzeniem... Czy jest juz nowy watek? Bo jak nie, to trzeba chociaz z wyciągu powpisywac wpłaty na ogrodzenie... Pzdr.[/QUOTE] Nie zwrocilam uwagi, ze wplaty zniknely. Oczywiscie za chwile uzupelnie. Watka nowego nie ma. Po niedzieli bedzie juz moj tz, wiec ruszymy z robotą. Nie wiem jak to bedzie, ale na pewno zaczniemy. Zaloze watek i bede na biezaco pokazywac jak idzie robota, tak jak bylo z budową kojca i siatki. Wczoraj przekazalam kochanej, niezastapionej Evelin, sunie Demi, ktorą powiozla do hoteliku u Ani w Brodnicy. Demi zamieszkala z Midi. Wiem, ze spryciula wyslizgnela sie z kojca przez szpary juz na starcie. Umieram z ciekawosci jak sie dziewczyny dogadują. Evelin, Aniu, bardzo Wam dziekuję. Rowniez kochana Evita zadbala o to, ze w poniedzialek powioze do nowego domku Korę. Dom pod Bialymstokiem. TTrzymajcie kciuki.
  25. [quote name='Asiaczek']Bazarek - superowy - zajrzyjcie koniecznie:) pzdr.[/QUOTE] Baaaardzo superowy, tylko nie dla wszystkich. Trzeba raczej mlodych zwolac. Bardzo ładne biżutki. Jestem pewna, ze wszystkie zostana sprzedane, czego bardzo zycze.
×
×
  • Create New...